Mercedes-AMG otwiera nowy rozdział w historii najmocniejszego kompaktowego hatchbacka, wprowadzając limitowaną wersję A 45 S 4MATIC+ „Final Edition”. Samochód w seryjnym pakiecie jest bogato doposażony, wyróżnia się dwoma ekskluzywnymi lakierami oraz szeregiem elementów stylistycznych, a mimo to jego cena pozostaje konkurencyjna względem supersamochodów o zbliżonych osiągach. „Final Edition” to jednocześnie ukłon w stronę entuzjastów klasycznych silników spalinowych – propozycja przygotowana na moment, gdy marka przyspiesza przejście w stronę elektryfikacji gamy.
Wydajność układu napędowego i parametry eksploatacyjne
Sercem auta pozostaje ręcznie montowany, dwulitrowy motor M139 z pojedynczą, wysokowydajną turbosprężarką typu twin-scroll. Jednostka generuje 310 kW (421 KM) oraz 500 Nm, co przy masie pojazdu poniżej 1,6 t przekłada się na relację mocy do masy godną rasowych coupé. Sprint od 0 do 100 km/h trwa zaledwie 3,9 s, a elektronicznie ograniczona prędkość maksymalna wynosi 270 km/h. Moment obrotowy kierowany jest przez ośmiobiegową przekładnię dwusprzęgłową AMG SPEEDSHIFT DCT-8G na wszystkie koła za pośrednictwem w pełni zmiennego układu Performance 4MATIC+. Rozwiązanie z tylną przekładnią Torque Control umożliwia kierowanie momentu do poszczególnych tylnych kół, co poprawia przyczepność w zakrętach i pozwala na tryb drift. Pomimo imponujących osiągów, zużycie paliwa w cyklu mieszanym WLTP mieści się pomiędzy 9,0 a 9,2 l/100 km, a emisja CO₂ pozostaje na poziomie 205–209 g/km, co wśród aut tej klasy stanowi przyzwoity kompromis pomiędzy dynamiką a efektywnością.
Charakterystyczna oprawa nadwozia oraz możliwości personalizacji
„Final Edition” można zamówić w matowej szarości MANUFAKTUR lub w klasycznej czerni nocy o niemetalizowanym wykończeniu. Oba warianty uzupełniają przyciemniane detale – od końcówek układu wydechowego po klamki – nadając hatchbackowi wyraźnie sportowego charakteru. Kute, 19-calowe obręcze AMG w matowej czerni otrzymały kontrastowe, żółte logo, a zza ich ramion połyskują lakierowane na wysoki połysk zaciski hamulcowe z dyskretnym napisem AMG. Klienci mogą dodatkowo zdecydować się na okazały, żółto-czarny napis „45 S” na drzwiach oraz komplet aerodynamiczny obejmujący powiększony splitter, stabilizujące lotki przy zderzaku, listwę dyfuzora oraz pokaźny spojler dachowy – wszystkie elementy są lakierowane na wysoki połysk, co podkreśla agresywną sylwetkę. Dwa programy stylizacyjne Night oraz Night II wprowadzają czarne i ciemnochromowane akcenty w obrębie grilla, obramowania szyb i emblematów, tworząc elegancki, a zarazem agresywny kontrast z matowym lub głębokim czarnym lakierem.
Kokpit skrojony pod potrzeby kierowcy
We wnętrzu limitowanej edycji dominuje ciemna tonacja uzupełniona żółtymi detalami, nawiązującymi do barw firmowych AMG. Fotele Performance, wykończone syntetyczną skórą Artico oraz mikrofibrą Microcut, zapewniają wysoki poziom podparcia bocznego podczas dynamicznej jazdy, a jednocześnie zachowują długodystansowy komfort. Na zagłówkach wyszyto emblemat „45 S”, a kontrastowe przeszycia biegną przez całe poszycie siedzeń, deskę rozdzielczą oraz wielofunkcyjną kierownicę obszytą nappa i mikrofibrą. Środkową konsolę zdobi tabliczka z numerem serii i nazwą edycji, a aluminiowe, podświetlane listwy progowe świecą żółtym logo AMG. Standardowym wyposażeniem jest najnowsza odsłona MBUX z dwiema 10,25-calowymi matrycami, rozszerzona o tryb Supersport, aplikację Track Pace do rejestracji telemetrii oraz asystenta głosowego, który potrafi sterować parametrami pojazdu, klimatyzacji czy oświetlenia ambientowego.
Znaczenie „Final Edition” w strategii rozwoju marki
Tegoroczna prezentacja A 45 S 4MATIC+ „Final Edition” zbiega się z obchodami 140-lecia innowacji Mercedes-Benz – od pierwszego patentu na automobil po współczesne systemy jazdy półautonomicznej i elektryczne układy napędowe. AMG podkreśla, że hatchback jest ostatnim wariantem A-Klasy z czysto spalinową jednostką o tak wysokiej mocy, zanim firma skupi się na hybrydyzacji oraz w pełni elektrycznych konstrukcjach. Tym samym model ma szansę stać się kolekcjonerskim rarytasem, łączącą tradycyjną inżynierską finezję – program „One Man, One Engine” – z nowoczesnymi rozwiązaniami z zakresu aerodynamiki, elektroniki i bezpieczeństwa. Dla przyszłych właścicieli będzie to nie tylko szybkie i kompetentne auto na co dzień, lecz także namacalny fragment historii marki z Affalterbach, zamykający pewien etap rozwoju kompaktowych hot-hatchy z wysokoprecyzyjnym silnikiem spalinowym.