Niewiele ofert na polskim rynku łączy tak atrakcyjną cenę z bogatym wyposażeniem jak promocyjny, 170-konny SUV z segmentu C, który w wyprzedaży rocznika kosztuje 99 900 zł. Za niespełna sto tysięcy złotych klient otrzymuje napęd o parametrach spotykanych w droższych modelach, siedmiobiegową przekładnię dwusprzęgłową oraz pakiet Luxury obejmujący większość elementów, które u konkurencji wymagają dopłat.

Styl i gabaryty przyjazne rodzinie

Długość 4 410 mm, szerokość 1 850 mm i wysokość 1 600 mm sytuują auto w centrum segmentu kompaktowych SUV-ów, ale projektanci postawili na sylwetkę z wyraźnie opadającą linią dachu i zwężającymi się szybami bocznymi. Dzięki temu samochód wygląda dynamiczniej niż tradycyjni rywale pokroju Nissana Qashqaia czy Hyundaia Tucsona, choć oferuje zbliżoną ilość przestrzeni wewnątrz. Przedni pas wyróżniają wąskie reflektory LED oraz szeroki grill z chromowanymi akcentami, natomiast tył domyka pokaźny spojler nad szybą bagażnika. W kabinie dominują dwa ekrany: cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 7 cali oraz dotykowy panel systemu infotainment o imponującej przekątnej 14,6 cala. Materiały tapicerskie wykonano z ekologicznej skóry, a górne partie deski rozdzielczej obszyto miękkim tworzywem – rozwiązania, które jeszcze niedawno zarezerwowane były dla klasy premium.

Sprawdzony układ napędowy i parametry

Pod maską pracuje turbodoładowana jednostka benzynowa 1,5 l o mocy 170 KM i momencie obrotowym 270 Nm, zestrojona z siedmiostopniową przekładnią dwusprzęgłową. Napęd trafia na przednią oś, co wystarcza, by rozpędzić pojazd do 100 km/h w ośmiu sekundach i pozwolić na uzyskanie prędkości maksymalnej 190 km/h. W realnym ruchu oznacza to sprawne wyprzedzanie na drodze krajowej oraz rezerwę mocy przy autostradowych 140 km/h. Producent deklaruje zużycie paliwa 5,9 l/100 km w cyklu mieszanym – wartość zbliżoną do wyników notowanych przez hybrydowe warianty kompaktowych SUV-ów, choć w praktyce przy dynamicznej jeździe należy liczyć się z wartościami rzędu 7–8 l/100 km. Co ważne, silnik spełnia normę emisji Euro 6d, dzięki czemu nie grożą mu ograniczenia wynikające ze stref czystego transportu planowanych w dużych miastach.

Pakiet Luxury bez ukrytych dopłat

Strategia „jedna cena – pełne wyposażenie” rzadko spotykana jest w segmencie C. Tutaj w standardzie otrzymujemy między innymi:

• panoramiczny dach ze sterowaną elektrycznie roletą, • reflektory i tylne światła Full LED, • 18-calowe felgi aluminiowe, • system kamer 360° ułatwiający manewrowanie w mieście, • adaptacyjny tempomat działający do zatrzymania, • wentylowany fotel kierowcy z elektryczną regulacją, • automatyczną, dwustrefową klimatyzację, • sześciogłośnikowy system audio, • elektrycznie unoszoną klapę bagażnika, • komplet asystentów bezpieczeństwa obejmujący utrzymanie pasa ruchu, autonomiczne hamowanie awaryjne i monitorowanie martwego pola.

Taki zestaw w modelach popularnych marek europejskich czy japońskich potrafi podnieść cenę wyjściową nawet o 20–30 tys. zł, co unaocznia przewagę pakietu Luxury w walce o portfele rodzin szukających samochodu „na lata”.

Miejsce na rynku i porównanie z rywalami

Szczególnie interesujące jest to, że promocyjna cena 99 900 zł plasuje samochód nie tylko poniżej średniego poziomu segmentu, ale również w rejonie dobrze wyposażonych aut miejskich. Dla porównania bazowy Renault Captur z silnikiem 1.0 TCe oraz manualną skrzynią startuje powyżej 95 tys. zł, a nie oferuje ani porównywalnej mocy, ani tak bogatego zestawu komfortowych dodatków. Z kolei Kia Sportage 1.6 T-GDi o mocy 150 KM ze skrzynią automatyczną i analogicznym pakietem asystentów kosztuje w promocji około 140 tys. zł. Nawet w segmencie szybko rosnących na popularności marek chińskich, takich jak MG czy OMODA, specyfikacja z dużym ekranem, kamerami dookoła pojazdu i tapicerką z ekoskóry zazwyczaj wymaga sięgnięcia po wyższe linie wyposażenia, co winduje cenę powyżej 110–120 tys. zł.

Dzięki atrakcyjnemu stosunkowi ceny do jakości oferowany SUV staje się ciekawą propozycją dla młodych rodzin poszukujących „pierwszego nowego samochodu”, jak i dla kierowców, którzy dotąd sięgali po auta używane, lecz chcą korzystać z pełnej ochrony gwarancyjnej. Przy pięcioletniej gwarancji i planowanych przeglądach co 15 tys. km koszty eksploatacji pozostają przewidywalne, a utrata wartości – zgodnie z analizami firm leasingowych – ma kształtować się na poziomie zbliżonym do średniej segmentu. Jeśli dołożyć do tego łatwą dostępność finansowania i rosnącą sieć serwisową, można uznać, że debiutant ma argumenty, by namieszać w stawce ustabilizowanych graczy.