Kryzys paliwowy sprawił, że wielu kierowców zaczęło spoglądać w stronę aut na prąd nie z ciekawości, lecz z czystej kalkulacji. Nowy, kompaktowy SUV marki Kia stanowi jedną z ciekawszych odpowiedzi na te nastroje: przy wymiarach dogodnych do jazdy po mieście oferuje przestrzeń klasy średniej, a w pełni naładowany akumulator pozwala zapomnieć o stacjach benzynowych na dystansie, który do niedawna był zarezerwowany dla znacznie droższych elektryków.
Stylistyka inspirowana flagowcem, ale w praktyczniejszym formacie
Projektanci wyraźnie nawiązali do kanciastej, odważnej linii większego EV9, jednak zamknęli ją w nadwoziu mierzącym 4,61 m długości. Zachowano pionowe przetłoczenia i charakterystyczne, bryłowe lampy LED, a jednocześnie zoptymalizowano aerodynamikę – współczynnik oporu powietrza Cd wynosi 0,28, co jest niezłym wynikiem jak na SUV-a o tak wyrazistych kształtach. Krótkie zwisy i duży rozstaw osi (2750 mm) nie tylko poprawiają proporcje, ale przede wszystkim zwiększają przestrzeń w kabinie, co trudno osiągnąć w bardziej opływowych nadwoziach konkurentów.
Przestronne wnętrze i ergonomia z myślą o rodzinie
Pudełkowa sylwetka przekłada się na prawie całkowicie płaską podłogę i dużo miejsca nad głową. Z przodu pasażerowie mają do dyspozycji szeroką deskę rozdzielczą z dwoma 12,3-calowymi ekranami, ale podstawowe funkcje – temperatura, głośność czy podgrzewanie foteli – nadal obsługujemy fizycznymi przyciskami. Tylna kanapa pozwala dorosłym wygodnie usiąść „za sobą”, a po złożeniu oparć tworzy równą podłogę bagażnika o pojemności do 1650 l. W trybie pięcioosobowym kufer mieści 566 l, czyli więcej niż w większości kompaktowych SUV-ów z silnikiem spalinowym. Wykorzystanie materiałów pochodzących z recyklingu wpisuje się w ekologiczny wizerunek marki – przetworzone tworzywa sztuczne zastąpiły część skóry, a surowe powierzchnie zestawiono z miękkimi wstawkami, by uniknąć wrażenia „laboratoryjnej” sterylności.
Napęd, baterie i rzeczywisty zasięg
Pod maską pracuje silnik synchroniczny o mocy 160 kW (218 KM) i momencie 295 Nm, który napędza przednią oś. Sprint do 100 km/h trwa 8,4 s, a prędkość maksymalna ograniczona jest do 165 km/h – priorytetem była raczej efektywność niż sportowe ambicje. Akumulator o pojemności netto 81 kWh pracuje pod napięciem 400 V; obsługuje ładowarki DC do 150 kW, dzięki czemu uzupełnienie energii od 10 do 80% trwa około pół godziny. W warunkach testowych zużycie energii przy łagodnej jeździe utrzymywało się poniżej 20 kWh/100 km, co przekłada się na realny zasięg powyżej 400 km – wynik porównywalny z większymi, droższymi SUV-ami wyposażonymi w akumulatory zbliżonych rozmiarów. W mieście, przy sprzyjającej temperaturze, komputer pokładowy potrafi wskazać nawet 700–750 km. Dodajmy jeszcze funkcję V2L (Vehicle-to-Load): z gniazda 230 V pod klapką ładowania lub w bagażniku można zasilić sprzęt sportowy, elektronarzędzia, a w nagłym wypadku także domowe AGD.
Koszty eksploatacji i pozycjonowanie na tle konkurencji
Cennik otwiera wersja Air za 187 990 zł, bogatsza Earth kosztuje 207 490 zł, a stylizowana GT-Line 222 490 zł. W standardzie otrzymujemy pełen pakiet asystentów jazdy poziomu 2, pompę ciepła zwiększającą zasięg zimą oraz dwustrefową klimatyzację z filtracją PM2.5. Przy średniej taryfie nocnej 0,75 zł/kWh „zatankowanie” do 100% kosztuje około 60 zł – kilkakrotnie mniej niż pełny bak benzyny czy ON. Kia utrzymuje też wyróżniającą się w branży gwarancję: 7 lat lub 150 000 km na samochód i 8 lat bądź 160 000 km na akumulator. W segmencie kompaktowych SUV-ów elektrycznych EV5 konkuruje cenowo z Volkswagenem ID.4, Toyotą bZ4X czy Skodą Enyaq, a dzięki przestrzeni w kabinie plasuje się bliżej Tesli Model Y, jednocześnie oferując bardziej zachowawczy design i lepsze wyposażenie podstawowe.
Krok milowy w strategii elektryfikacji marki
Dla producenta EV5 pełni rolę kluczowego ogniwa między awangardowym EV6 a flagowym EV9. Model ten wpisuje się w zapowiedź wprowadzenia czternastu nowych elektryków do 2027 roku i stanowi odpowiedź na zapotrzebowanie rynku europejskiego, gdzie udział SUV-ów segmentu C w sprzedaży samochodów rośnie najszybciej. Łącząc przyzwoity zasięg, konkurencyjną cenę i rodzinne walory użytkowe, EV5 pokazuje, że elektryfikacja nie musi oznaczać rezygnacji z praktyczności ani nadmiernych kosztów – co w dobie wahań cen paliw może okazać się jego najmocniejszym argumentem.