W świecie szybkich premier elektrycznych SUV-ów trudno dziś o model, który naprawdę zaskakuje kabiną i charakterem prowadzenia – a jednak hiszpańska marka Cupra podjęła wyzwanie. Jej najnowszy crossover o nazwie Tavascan łączy muskularny wygląd z awangardowym, wielopoziomowym kokpitem i osiągami zbliżonymi do hot-hatchy. Smaczku całej historii dodaje fakt, że auto powstaje w chińskiej fabryce joint venture Volkswagena, co rodzi pytania o koszty logistyczne i przyszłe cła.
Stylistyka i konstrukcja
Tavascan mierzy nieco ponad 4,6 m długości i stoi na platformie MEB, tej samej, z której korzystają Volkswagen ID.5 GTX czy Škoda Enyaq Coupé RS; hiszpańscy projektanci nadali jednak nadwoziu znacznie bardziej agresywne proporcje. Krótkie zwisy, 21-calowe felgi w standardzie oraz charakterystyczny potrójny motyw świetlny z przodu tworzą wizerunek auta o sportowych ambicjach. Współczynnik oporu powietrza 0,26 pomaga zarówno przy prędkościach autostradowych, jak i w walce o każdy dodatkowy kilometr zasięgu, a rozstaw osi 2,77 m przekłada się na stabilność w zakrętach. Za projekt odpowiada barcelońskie studio Cupra, ale końcowy montaż odbywa się w nowoczesnym zakładzie Volkswagen Anhui w Hefei – pierwszej w grupie fabryce zaprojektowanej wyłącznie pod produkcję aut elektrycznych.
Wnętrze: kokpit w kształcie litery „Y”
Cała deska rozdzielcza zbudowana jest wokół odlewanego z lekkiego kompozytu elementu w formie litery „Y”, który tworzy wizualny most między konsolą a tunelem środkowym. Na jego ramionach spoczywa 15-calowy ekran infotainment, największy dziś w koncernie VW, a przed kierowcą pracuje 12,3-calowy wyświetlacz cyfrowych zegarów. Head-up z rozszerzoną rzeczywistością podpowiada tor jazdy i wskazówki nawigacji, „naklejając” je w polu widzenia. Fotele typu „bucket”, wykonane częściowo z tekstyliów z odzysku, mają zintegrowane zagłówki i elektryczną regulację, choć brakuje im wyraźniejszych bocznych skrzydeł. W codziennym użytkowaniu wychodzą na jaw ergonomiczne kompromisy: haptyczne przyciski na kierownicy wymagają przyzwyczajenia, a wąska konsola centralna nie mieści dwóch dużych kubków. W zamian dostajemy szerokie możliwości personalizacji podświetlenia LED oraz materiałów wykończeniowych – od mikrofibry Dinamica po wegańską skórę.
Napęd i prowadzenie
Podstawowa wersja Endurance korzysta z tylnego silnika o mocy 210 kW (286 KM), natomiast odmiana VZ dodaje jednostkę przy przedniej osi, sumując 250 kW (340 KM) i 545 Nm momentu. Sprint do 100 km/h trwa 5,6 s, a prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 180 km/h. Standardem jest adaptacyjne zawieszenie DCC oraz progresywny układ kierowniczy; w trybie Cupra amortyzatory usztywniają się, a wektorowanie momentu przenosi większą część napędu na tylne koła, co wyraźnie zmniejsza podsterowność. Samopoziomujący układ nadwozia ogranicza przechyły, dzięki czemu Tavascan na krętych odcinkach potrafi zaskoczyć precyzją godną aut kompaktowych.
Ładowanie i realny zasięg
Litowo-jonowy akumulator o pojemności netto 77 kWh (brutto 82 kWh) korzysta z chemii NCM 811 i aktywnego systemu temperowania cieczą. W cyklu WLTP auto z napędem RWD osiąga do 540 km, a wersja AWD około 500 km. W redakcyjnych próbach przy temperaturze 12–15 °C komputer pokazywał 17–19 kWh/100 km w mieście, 21 kWh/100 km na drogach ekspresowych i 25 kWh/100 km przy stałych 130 km/h na autostradzie, co przekłada się na realne 420–470 km między ładowaniami. Maksymalna moc DC wynosi 135 kW – w optymalnych warunkach od 10 do 80% potrzeba około 28 min; prądem AC 11 kW pełne naładowanie to nieco ponad 7,5 h. Kierowca może wybrać jeden z trzech poziomów odzysku energii łopatkami przy kierownicy, choć pełne wytracenie prędkości wymaga użycia hamulca mechanicznego.
Kontekst rynkowy i strategia cenowa
Hiszpański crossover wchodzi do segmentu, w którym królują Tesla Model Y Performance, Ford Mustang Mach-E GT czy Kia EV6 GT. Cupra stawia na mocniejszy akcent stylistyczny i bogate wyposażenie seryjne: matrycowe reflektory LED, pompa ciepła oraz system audio Sennheiser liczący 12 głośników trafiają do każdego egzemplarza wersji VZ. Cena w Polsce startuje dziś od niespełna 270 tys. zł dla odmiany RWD i około 300 tys. zł za AWD, co plasuje Tavascana pośrodku stawki konkurentów. Budowa auta w Chinach umożliwia utrzymanie marży, lecz przyszłość może skomplikować postępowanie Komisji Europejskiej w sprawie subsydiów do tamtejszych pojazdów elektrycznych. Grupa Volkswagen już zapowiedziała, że od 2026 r. kolejne generacje modeli powstaną w nowej gigafabryce baterii w Sagunto koło Walencji oraz w zakładach Martorell, co uniezależni markę od importu z Azji.
Najważniejsze dane techniczne
Silniki: jeden (RWD 210 kW) lub dwa (AWD 250 kW); moment obrotowy 545 Nm; akumulator 77 kWh netto; zasięg WLTP do 540 km; 0–100 km/h 5,6 s (AWD); prędkość maksymalna 180 km/h; ładowanie DC 135 kW 10–80 % w 28 min; ładowanie AC 11 kW 0–100% w 7,5–8 h; bagażnik 540 l; masa własna od 2170 kg.