Jadąc codziennie do pracy, obserwuję niepokojącą rutynę: w pochmurny poranek część kierowców pozostaje przy światłach do jazdy dziennej, a ktoś z tyłu przez całą drogę utrzymuje czerwone światło przeciwmgłowe, choć widoczność jest całkiem przyzwoita. Z pozoru to drobiazgi, ale według analiz Instytutu Transportu Samochodowego właśnie błędy w oświetleniu pojazdów są jednym z częstszych czynników wypadków po zmroku i w trudnych warunkach pogodowych.

Najczęstsze przewinienia – gdzie kierowcy popełniają błędy

Do katalogu najpopularniejszych pomyłek należy jazda na światłach dziennych przy ograniczonej przejrzystości powietrza, włączanie tylnych świateł przeciwmgłowych przy zwykłej mżawce, zbyt późne przełączanie świateł drogowych na mijania oraz jazda „na pozycyjnych” w korku po zmroku. Te zaniedbania wynikają z nadmiernej wiary w automatykę pojazdu, ale też z nieznajomości przepisów. Skutki bywają poważne: kierowca jadący z tyłu może nie dostrzec samochodu bez świateł tylnych, a oślepiony długimi światłami pieszy traci orientację, co potwierdzają coroczne raporty policji.

Co mówią przepisy: światła mijania i dzienne

W Polsce pojazd musi być widoczny przez całą dobę, dlatego ustawa Prawo o ruchu drogowym nakazuje używanie świateł mijania 24 h na dobę. Zastąpić je mogą jedynie światła do jazdy dziennej, lecz tylko od świtu do zmierzchu, przy dobrej widoczności i wyłącznie na drodze nieoświetlonej dodatkowo przez lampy mijania. Kierowca musi pamiętać, że światła dzienne świecą jedynie z przodu, a więc tył samochodu pozostaje wówczas ciemny – w chwili pogorszenia pogody należy ręcznie przełączyć oświetlenie na mijania, nawet gdy czujnik zmierzchu jeszcze „nie zdążył” tego zrobić.

Światła drogowe: długie światło w praktyce

Popularny mit głosi, że „długich” nie wolno używać w terenie zabudowanym. Przepisy dopuszczają je wszędzie tam, gdzie droga jest nieoświetlona, pomiędzy zmierzchem a świtem, ale pod jednym warunkiem – nie można oślepiać innych uczestników ruchu. Oznacza to konieczność przełączania na światła mijania: gdy zbliżamy się do pojazdu nadjeżdżającego z przeciwka, gdy jedziemy za innym pojazdem na tyle blisko, że snop światła mógłby oślepić kierowcę w lusterkach, a także wtedy, gdy mijamy pieszych lub rowerzystów. W praktyce wymaga to przewidywania sytuacji i szybkiej reakcji, a nie zdawania się na automatyczne asystenty.

Przeciwmgłowe – broń na prawdziwą mgłę, nie na kaprys

Przednie światła przeciwmgłowe wolno włączyć przy ograniczonej widoczności albo na krętej drodze oznaczonej odpowiednim znakiem od zmierzchu do świtu. Tylne światło przeciwmgłowe jest obowiązkowym wyposażeniem wszystkich aut, ale włącza się je, gdy widoczność spada poniżej 50 m – w praktyce to sytuacja, gdy zanika widok tylnej szyby poprzedzającego auta. W chwili poprawy warunków należy je wyłączyć, bo intensywne czerwone światło oślepia jadących z tyłu i utrudnia ocenę odległości.

Kara bywa kosztowna

• Niewłączenie wymaganych świateł przy słabej widoczności – mandat 200 zł i 4 pkt karne

• Jazda bez świateł od zmierzchu do świtu – mandat 300 zł i 5 pkt

• Nieuzasadnione użycie świateł drogowych – mandat 100 zł i 2 pkt

• Włączenie tylnego przeciwmgłowego przy dobrej widoczności – mandat 200 zł i 3 pkt

• Brak oświetlenia podczas postoju w miejscu niedozwolonym – mandat do 300 zł

W skrajnym przypadku policjant może uznać, że pojazd stwarza zagrożenie i zatrzyma dowód rejestracyjny do czasu usunięcia usterek lub wymiany przepalonych żarówek.

Technologia ma ograniczenia

Nowoczesne auta oferują czujniki zmierzchu, kamery wykrywające pojazdy z przeciwka i matrycowe reflektory, które selektywnie wygaszają segmenty. Choć to realna pomoc, elektronika nie jest nieomylna – wilgoć na szybie, zabrudzony sensor czy reflektor ustawiony zbyt wysoko mogą zaburzyć działanie układów automatycznych. Dlatego kierowca powinien regularnie kontrolować ustawienie świateł, dbać o czystość kloszy i nie polegać bezkrytycznie na asystentach.

Widoczni i przewidywalni – bezpieczeństwo wspólną sprawą

Dobrze ustawione i właściwie używane światła pozwalają dostrzec przeszkodę o kilka cennych sekund wcześniej, a pozostałym uczestnikom ruchu szybciej zauważyć nasz pojazd i zamiar manewru. Każda z opisanych zasad – od prawidłowego wyboru świateł mijania, przez odpowiedzialne korzystanie z długich, po rozsądne użycie przeciwmgłowych – składa się na kulturę jazdy, która ratuje zdrowie i życie. Świadomy kierowca widzi nie tylko drogę przed sobą, ale i konsekwencje płynące z własnych nawyków.