Diesel drożeje w tempie ekspresowym: co napędza kolejną falę podwyżek?

Polscy kierowcy, zwłaszcza właściciele samochodów z silnikiem wysokoprężnym, przeżywają trudne chwile przy dystrybutorach. Pod koniec listopada średnia cena litra oleju napędowego przebiła 6,30 zł, a różnica wobec benzyny 95-oktanowej sięgnęła niemal 40 gr. Wszystko wskazuje na to, że ta zima upłynie pod znakiem drogiego diesla, a eksperci przestrzegają, że prawdziwa stabilizacja może nastąpić dopiero wiosną.

Wprowadzenie: najnowsze dane z krajowych stacji

Z monitoringu prowadzonego przez organizacje branżowe wynika, że w ostatnim tygodniu listopada cena oleju napędowego wzrosła średnio o 14 gr na litrze i osiągnęła około 6,33 zł. To najwyższy poziom od lutego bieżącego roku. W ujęciu miesięcznym diesel podrożał o blisko 4%, podczas gdy benzyna 95-oktanowa potaniała o niespełna 2%, do 5,94 zł za litr. LPG również zdrożało, lecz skala ruchu – niecałe 3 gr – była wyraźnie mniejsza niż w przypadku oleju napędowego.

Dlaczego diesel stał się tak drogi

Na cenę końcową oleju napędowego wpływa kilka równoległych czynników:

• Rynek międzynarodowy: od sierpnia do połowy listopada notowania ropy Brent wahały się w szerokim przedziale 80–97 USD za baryłkę. Ta zmienność przekładała się na skoki w cenach destylatów średnich, do których zaliczany jest diesel. • Deficyt produktów gotowych: po wprowadzeniu unijnych sankcji na rosyjskie paliwa gotowe Europa importuje mniej diesla z kierunku wschodniego, a zastąpienie tego wolumenu dostawami m.in. z Bliskiego Wschodu i Stanów Zjednoczonych wiąże się z wyższymi kosztami logistycznymi. • Sezonowe zapotrzebowanie: w okresie jesienno-zimowym rośnie popyt na olej opałowy, będący bliskim odpowiednikiem diesla. Rafinerie konkurują o ograniczoną podaż, co winduje marże na destylatach. • Kurs złotego: wycena ropy i gotowych paliw odbywa się w dolarach, dlatego nawet niewielkie osłabienie krajowej waluty powiększa koszty importu. • Komponenty biopaliwowe: wzrost cen estrów roślinnych, dodawanych do diesla zgodnie z wymogami unijnymi, również powiększył rachunek rafinerii.

Coraz większy dystans między benzyną a dieslem

Historycznie diesel bywał tańszy lub porównywalny z benzyną, jednak obecnie sytuacja się odwróciła. Pod koniec listopada różnica między średnią ceną Pb95 a ON sięgnęła 39 gr na litrze – tak szerokiego rozwarstwienia nie notowano od marca 2023 r. Głównym powodem jest wspomniany deficyt destylatów średnich, podczas gdy segment benzynowy korzysta z większej podaży i sezonowo słabszego popytu (zima to tradycyjnie niższe przebiegi samochodów benzynowych oraz przerwy w budownictwie czy rolnictwie, gdzie zużywa się sporo diesla).

Prognozy cen na pierwszy tydzień grudnia

• Pb98: 6,59–6,71 zł/l • Pb95: 5,82–5,94 zł/l • ON: 6,22–6,34 zł/l • LPG: 2,62–2,68 zł/l

Analitycy spodziewają się, że w grudniu presja na wzrost cen diesla może utrzymać się, choć skala podwyżek powinna być mniejsza niż w listopadzie. Sytuację może poprawić umocnienie złotego lub spadek cen ropy, jednak na razie oba scenariusze nie są przesądzone.

Konsekwencje dla kierowców i firm transportowych

Dłuższe utrzymywanie się wysokich cen oleju napędowego najmocniej odczują przedsiębiorstwa transportowe, które zużywają kilka tysięcy litrów paliwa miesięcznie. Już teraz branża sygnalizuje konieczność renegocjacji stawek frachtowych. Kierowcy prywatni mogą rozważyć łączenie podróży, korzystanie z kart flotowych oferujących rabaty lub tankowanie poza autostradami, gdzie marże są wyższe. Eksperci rynku paliw przewidują, że realne obniżki mogą pojawić się dopiero w II kwartale 2024 r., kiedy zwykle maleje popyt na olej opałowy i kończy się sezon zimowych remontów rafinerii.