Każdego dnia tysiące samochodów próbujących opuścić Warszawę w stronę Morza Bałtyckiego oraz Warmii i Mazur napotyka na zwężenia i sygnalizację świetlną, które skutecznie spowalniają ruch. Rozpoczęcie robót przygotowawczych do budowy nowego, dziewięciokilometrowego fragmentu drogi ekspresowej S7 między Czosnowem a Kiełpinem oznacza pierwszy namacalny krok ku zmianie tej sytuacji.

Wycinka i prace przygotowawcze – co dzieje się w terenie

Pierwszym etapem inwestycji jest usunięcie kolidującej zieleni w pasie przyszłej trasy. Od 5 lutego piły i ciężki sprzęt pracują na terenie gminy Łomianki, a w rejonie robót obowiązują czasowe zawężenia jezdni w dni powszednie. Zgodnie z harmonogramem przygotowania potrwają do marca, po czym wykonawca rozpocznie roboty ziemne. Wykarczowanie drzew ma charakter kompensacyjny: drogowcy zobowiązali się do posadzenia 692 nowych drzew (527 liściastych i 165 iglastych) oraz blisko 4 000 krzewów. Dodatkowo wzdłuż ekranów akustycznych znajdzie się prawie 7 800 pnączy, co ma zminimalizować wpływ trasy na lokalny ekosystem.

Parametry techniczne, harmonogram i finansowanie

Za zaprojektowanie i wykonanie odcinka Czosnów–Kiełpin odpowiada konsorcjum firm Fabe Polska, SP Sine Midas Stroy oraz Yoruk Yapi Anonim Sirketi. Kontrakt, wart około 536 mln zł, przewiduje realizację w formule „projektuj i buduj” w ciągu 36 miesięcy, a zakończenie robót planowane jest na maj 2027 r. Nowa trasa otrzyma przekrój 3 × 3 pasy ruchu, co wyraźnie zwiększy przepustowość względem obecnej drogi krajowej o parametrach 2 × 2. Zaplanowano trzy węzły – Czosnów, Palmiry i Sadowa – 15 obiektów inżynierskich, drogi serwisowe dla ruchu lokalnego oraz pełen pakiet rozwiązań dla ochrony środowiska, w tym przejścia dla zwierząt, ekrany magazynujące hałas i zbiorniki retencyjne. Inwestycja jest współfinansowana z Krajowego Funduszu Drogowego w ramach rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych.

Ostatnia luka przed wjazdem do stolicy

Aby domknąć cały korytarz S7 między Warszawą a Trójmiastem brakuje jeszcze około 13 km odcinka Kiełpin–Warszawa. Dokumentacja dla tej części została zlecona w październiku 2024 r. za 54,2 mln zł, a projektant ma 41 miesięcy na jej ukończenie. Kluczową cechą planowanego rozwiązania jest poprowadzenie znacznej części trasy w tunelach pod Bemowem i Bielanami, co ograniczy ingerencję w zurbanizowane otoczenie, ale jednocześnie wydłuży proces przygotowawczy i wykonawczy. Dopiero po 2027 r. kierowcy pojadą w pełni bezkolizyjnym ciągiem ekspresowym od stołecznego węzła Konotopa aż do obwodnicy Trójmiasta.

Korzyści dla kierowców i regionu

Po zakończeniu obu inwestycji czas przejazdu z Warszawy do Gdańska skróci się o około 20–30 minut, a liczba kolizji na najbardziej obciążonym fragmencie trasy ma według szacunków GDDKiA spaść nawet o połowę. Poprawa płynności ruchu przyniesie korzyści logistyczne dla portów morskich oraz rozwoju turystyki w północno-wschodniej Polsce. Dodatkowe pasy zwiększą przepustowość w okresach szczytowych, a nowoczesne systemy zarządzania ruchem i pełna separacja przeciwnych kierunków znacząco podniosą poziom bezpieczeństwa. Realizacja projektu wpisuje się w szerszy plan modernizacji korytarza transportowego VIA Baltica i stanowi kluczowy element krajowej sieci dróg szybkiego ruchu.