Do wypadku doszło 20 września 2026 roku rano na jezdni S8 w kierunku Białegostoku, w pobliżu Prosienicy. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 39-letni kierowca Mercedesa uderzył w tył Seata prowadzonego przez 31-latka.
30-letni pasażer Seata zmarł mimo reanimacji. Kierowca tego auta został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań.
Kierowca porzucił Mercedesa i został zatrzymany na stacji
Policja podała, że 39-latek odjechał z miejsca zdarzenia, a następnie porzucił samochód na S8. Funkcjonariusze ruchu drogowego zatrzymali go na pobliskiej stacji paliw.
Wstępne badanie trzeźwości wykazało, że kierowca Mercedesa był trzeźwy. Pobrano mu również krew, aby sprawdzić, czy znajdował się pod wpływem środków działających podobnie do alkoholu. Wyniku tego badania w komunikacie nie podano.
Zarzuty obejmują ucieczkę i nieudzielenie pomocy
21 września prokuratura przedstawiła mężczyźnie zarzuty dotyczące spowodowania śmiertelnego wypadku, ucieczki z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenia pomocy poszkodowanym. Dzień później sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt.
Według informacji policji 39-latkowi grozi kara od 5 do 20 lat pozbawienia wolności. Postępowanie ma wyjaśnić pełny przebieg zdarzenia; opis policji opiera się na wstępnych ustaleniach śledczych.