Kontrola trzeźwości w Kielcach przerodziła się w pościg za 33-letnim kierowcą Hyundaia. Jak poinformowała świętokrzyska policja, mężczyzna próbował ominąć blokujący mu drogę radiowóz i uderzył w jego tylną część. Nikt nie został ranny.

Kontrola przerodziła się w pościg

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 31 sierpnia około godz. 10 w rejonie skrzyżowania ulic Sandomierskiej i Radlińskiej w Kielcach. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji IV zatrzymali do kontroli kierowcę Hyundaia, a użyte urządzenie wskazało obecność alkoholu.

Według relacji policji 33-latek gwałtownie ruszył i zaczął uciekać w stronę Cedzyny. Nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe, a podczas jazdy wielokrotnie naruszał przepisy ruchu drogowego.

Hyundai uderzył w radiowóz w Cedzynie

Na ulicy Kieleckiej policjanci wyprzedzili ścigany samochód i użyli radiowozu do zablokowania dalszej drogi. Zostawili kierowcy miejsce na wyhamowanie, lecz ten próbował ominąć policyjne auto z prawej strony. Hyundai uderzył w tył radiowozu, po czym funkcjonariusze zatrzymali kierującego.

Pierwsze dokładne badanie wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie mężczyzny, a kolejne pomiary potwierdziły jego nietrzeźwość. Test na obecność środków odurzających dał wynik negatywny. Sprawdzenie w policyjnych bazach wykazało ponadto, że 33-latek nie ma uprawnień do kierowania pojazdami.

33-latkowi może grozić do pięciu lat więzienia

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Ma odpowiedzieć za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz spowodowanie kolizji.

Policja podaje, że za zarzucane czyny może mu grozić kara do pięciu lat pozbawienia wolności. O kwalifikacji prawnej i wymiarze ewentualnej kary zdecyduje sąd.