Do zdarzenia doszło 21 września około godziny 17 w Smogorzowie w powiecie przysuskim. Według wstępnych ustaleń policji 57-letni kierowca Forda Fiesty jechał w stronę Przysuchy, stracił panowanie nad samochodem, przeciął przeciwległy pas ruchu i zjechał do rowu, gdzie auto dachowało.
Policja zastrzega, że przyczyny zdarzenia są nadal wyjaśniane. Na obecnym etapie funkcjonariusze wskazują jako prawdopodobną przyczynę niedostosowanie prędkości do warunków jazdy.
Kierowca odszedł z miejsca dachowania
Zgłoszenie przekazane dyżurnemu mówiło, że kierowca sam wydostał się z rozbitego auta, a następnie oddalił się z miejsca. W poszukiwania włączył się policjant ruchu drogowego z Przysuchy, który zakończył już służbę.
Funkcjonariusz zauważył mężczyznę mogącego mieć związek ze zdarzeniem. Gdy 57-latek próbował odjechać jako pasażer innego samochodu, policjant zatrzymał ten pojazd i zaczekał na patrol. Według komunikatu od mężczyzny wyczuwalna była woń alkoholu.
Badanie krwi ma ustalić stężenie alkoholu
Badanie przesiewowe dało wynik pozytywny, ale 57-latek odmówił kolejnego badania urządzeniem pomiarowym. Policjanci zlecili więc pobranie krwi do analizy laboratoryjnej.
To wynik badania krwi ma odpowiedzieć, czy w chwili dachowania mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu i w jakim stężeniu. Od tej informacji zależy dalsza kwalifikacja prawna; policja nie podała jeszcze ostatecznych zarzutów.