Gdy na drogach pojawia się pierwszy śnieg, wielu kierowców zaczyna rozważać przesiadkę do auta z napędem na obie osie. Jeszcze dekadę temu można było kupić nowy samochód 4×4 w cenie oscylującej wokół 70 000 zł; dziś trzeba liczyć się z wydatkiem przynajmniej stu tysięcy. Mimo wzrostu cen, popyt nie maleje – według danych IBRM Samar udział aut z napędem AWD w polskich rejestracjach osobowych przekroczył w 2023 r. 14%. Poniższe zestawienie pokazuje pięć najtańszych modeli, które dają dostęp do stałego lub dołączanego 4×4 bez rujnowania domowego budżetu.

KGM Tivoli – najniższy próg wejścia

Kompaktowy crossover południowokoreańskiej marki otwiera stawkę kwotą niespełna 100 000 zł za wersję z sześciobiegową skrzynią manualną i turbodoładowanym silnikiem 1.5 T-GDI o mocy 163 KM. Napęd Twin-Clutch 4WD dołącza tylną oś w chwili poślizgu kół przednich, a kierowca może wymusić stałe 50:50 w trybie Lock do prędkości 40 km/h. Już odmiana bazowa oferuje kamerę cofania, cyfrowe zegary 10,25″, tempomat oraz interfejsy CarPlay i Android Auto – rzadkość w tym segmencie. Tivoli mierzy 423 cm długości, dysponuje rozstawem osi 260 cm i bagażnikiem mieszczącym 423 l. Katalog opcji obejmuje instalację LPG (ok. 6500 zł) i pakiet skórzany, lecz warto pamiętać, że w mieście auto potrafi zużyć ponad 10 l/100 km.

Suzuki Vitara – lekka i oszczędna

Japoński producent od lat specjalizuje się w niewielkich autach z napędem AllGrip Select, łączącym elektronicznie sterowane sprzęgło i cztery programy pracy. Za 114 900 zł otrzymujemy Vitarę z miękką hybrydą 1.4 BoosterJet (129 KM) i sześciobiegowym manualem; dopłata do automatu wynosi 9000 zł. Standard to reflektory LED, automatyczna klimatyzacja, 17-calowe felgi, a także zaawansowany pakiet bezpieczeństwa z aktywnym tempomatem. Przy 417 cm długości Vitara zapewnia zwinność w mieście, jednak jej 362-litrowy bagażnik zadowoli raczej parę niż pięcioosobową rodzinę. Średnie spalanie realnie mieści się w 6,5–7 l/100 km, co czyni ten model najoszczędniejszym w zestawieniu.

KGM Korando – maksimum przestrzeni w kompaktowej cenie

Jeśli Tivoli wydaje się zbyt ciasne, większe Korando startuje z pułapu 117 490 zł i wykorzystuje tę samą jednostkę 1.5 T-GDI 163 KM. Rozstaw osi 268 cm i długość 445 cm przekładają się na imponujące 551 l pojemności bagażnika, a tylna kanapa oferuje przesuwne siedzisko oraz regulację oparcia. Wersja Style potrafi kusić dwustrefową klimatyzacją czy asystentem jazdy w korku, lecz wyższa masa (prawie 1,7 t) skutkuje spalaniem powyżej 9 l/100 km. Układ 4×4 pracuje analogicznie jak w Tivoli, ale producent dorzuca aż siedmioletnią gwarancję z limitem 150 000 km.

Dacia Duster – bestseller, który wciąż broni się ceną

Rumuński SUV z francuskim zapleczem inżynieryjnym w wersji 4×4 kosztuje minimum 119 900 zł. Najpopularniejsza konfiguracja to silnik 1.3 TCe 150 KM ze skrzynią manualną i dołączanym napędem tylnym przez sprzęgło wielopłytkowe. Na pokładzie znajdziemy 17-calowe obręcze, system multimedialny MediaNav z 8-calowym ekranem, LED-owe światła oraz tempomat, ale klimatyzacja pozostaje manualna. Przy 434 cm długości Duster oferuje 445 l bagażnika, a prześwit 21 cm i krótkie zwisy nadwozia czynią go najbardziej terenowym w tym rankingu. Minusem jest fakt, że wersja AWD bywa o połowę droższa od bazowej odmiany 4×2 z LPG.

Dacia Bigster – siedem miejsc i 4×4 w rodzinnej odsłonie

Nadchodzący, większy brat Dustera ma zadebiutować w polskich salonach w 2025 r., ale importer już dziś przyjmuje wstępne rezerwacje od 130 000 zł. Bigster bazuje na modułowej platformie CMF-B, mierzy 457 cm długości i ma rozstaw osi 270 cm, co pozwoliło wygospodarować bagażnik 444–1712 l oraz opcjonalny trzeci rząd siedzeń. Klienci otrzymają do wyboru układ mild-hybrid 1.2 TCe 140 KM lub hybrydę full 1.6 150 KM, każda z napędem AWD i przekładnią automatyczną. W standardzie przewidziano dwustrefową klimatyzację, cyfrowe wskaźniki, tylną kamerę oraz pakiet systemów ADAS. Cenę winduje nie tylko rozmiar, ale i nowe normy bezpieczeństwa GSR2, które wymusiły bardziej rozbudowane wyposażenie elektroniczne.

Co wybrać – kalkulacja potrzeb i kosztów

Jeżeli priorytetem jest najniższa cena zakupu, Tivoli nie ma sobie równych, choć wymaga pogodzenia się z wyższym apetytem na paliwo. Oszczędni docenią Vitarę, łączącą umiarkowane spalanie i bogate wyposażenie, podczas gdy rodziny z większym bagażem powinny spojrzeć w stronę Korando. Kierowcy, którzy regularnie zjeżdżają z asfaltu, od lat wybierają Dustera za jego prześwit i proste rozwiązania techniczne. Bigster celuje natomiast w użytkowników potrzebujących siedmiu miejsc i przestrzeni klasy średniej, godząc się na wejście cenowe z trójką z przodu. Niezależnie od wyboru, przed finalną decyzją warto odbyć jazdę testową, sprawdzić dostępność wersji w salonach i dokładnie przeanalizować koszty finansowania – różnice w ratach potrafią być większe niż nominalna różnica cen katalogowych.