Odmiany premium benzyny i oleju napędowego kuszą obietnicą lepszych osiągów, mniejszego spalania i czystszego układu zasilania. Czy jednak każdemu kierowcy opłaca się dopłacać do droższej mieszanki? Mechanicy oraz analitycy rynku paliw zwracają uwagę, że wybór powinien zależeć zarówno od konstrukcji silnika, jak i od jego wieku oraz stanu technicznego.

Kto rzeczywiście skorzysta na tankowaniu paliwa premium?

Nowoczesne silniki benzynowe z bezpośrednim wtryskiem i turbosprężarką, przystosowane fabrycznie do wyższej liczby oktanowej (RON 98), potrafią wykorzystać pełnię zalet bogatszej mieszanki. Elektronika takich jednostek koryguje kąt zapłonu, aby wydobyć większą sprawność i ograniczyć zjawisko spalania stukowego. Podobnie w przypadku diesli klasy premium: wyższa liczba cetanowa ułatwia zapłon w zimne dni, a pakiet dodatków smarujących wspiera wtryskiwacze piezoelektryczne. W praktyce zyskują głównie pojazdy: z wysokim stopniem sprężania, pracujące pod dużym obciążeniem (np. samochody sportowe i dostawcze), eksploatowane na krótkich dystansach w warunkach miejskich, gdzie właściwości detergentów pomagają ograniczyć osady.

Dlaczego starsze jednostki mogą odczuć pogorszenie pracy?

Silniki zaprojektowane przed latami 90. rzadko dysponują czujnikiem spalania stukowego oraz adaptacyjną korekcją zapłonu. W takich konstrukcjach dłuższy czas spalania mieszanki premium (wynikający z wyższej liczby oktanowej) bywa źle interpretowany przez użytkowników jako "mulenie" i spadek elastyczności. Dodatkowo silniki o dużym przebiegu gromadzą błoto olejowe i nagar, które premiumowe detergenty mogą oderwać od ścianek cylindrów. Gdy zanieczyszczenia trafią do oleju, rośnie ryzyko zatarcia pierścieni lub zapchania kanałów smarnych. Jak zauważa doświadczony diagnosta Tomasz Kierski — „przesiadka na paliwo premium w czterdziestoletnim klasyku to często więcej szkody niż pożytku; trzeba zacząć od płukanki układu i wymiany oleju, a dopiero potem testować droższe paliwo”.

Ile płacimy za droższe paliwo na początku 2026 roku?

Zestawienia krajowych stacji z połowy lutego 2026 roku wskazują, że różnica między najpopularniejszą Pb 95 a Pb 98 zbliża się do 80 gr na litrze. Uśrednione wartości według monitoringu rynkowego prezentują się następująco: Pb 95: 5,60–5,71 zł/l, Pb 98: 6,38–6,49 zł/l, ON standard: 5,92–6,03 zł/l, ON premium: 6,55–6,70 zł/l. W długiej trasie dodatkowy koszt bywa znaczący: tankując 50 l Pb 98 zamiast Pb 95 zapłacimy około 40 zł więcej. Kierowcy powinni więc realistycznie ocenić, czy korzyści w postaci niższego spalania (przeciętnie 2–3%) i łagodniejszej pracy silnika zrekompensują wyższą cenę przy dystrybutorze.

Co sprawdzić przed przestawieniem się na droższą mieszankę?

Eksperci radzą, by przed zmianą rodzaju paliwa: wykonać diagnostykę komputerową w poszukiwaniu błędów zapłonu i niewłaściwego składu mieszanki, skontrolować kompresję i kondycję pierścieni tłokowych, wymienić filtr paliwa oraz – w dieslach – filtr cząstek stałych, w razie wątpliwości rozpocząć od tankowania „pół na pół” i obserwować kulturę pracy jednostki. Dopiero pozytywne wyniki powtarzalnych pomiarów spalania mogą potwierdzić, że inwestycja w paliwo premium ma w danym pojeździe sens ekonomiczny i techniczny.