Niewielki fragment szkła na drzwiach potrafi zdeprymować bardziej niż oblodzona szyba czołowa. Kilka milimetrów szronu na lusterku zmniejsza widoczność strefy martwej, wydłuża czas zmiany pasa i – jak potwierdzają statystyki policji – zwiększa ryzyko kolizji podczas manewrów. Tymczasem większość współczesnych samochodów dysponuje dyskretnym, elektrycznym podgrzewaniem lusterek, które usuwa lód i wilgoć w kilkanaście sekund. Funkcja ta bywa jednak ukryta pod wspólnym przyciskiem lub ustawieniem w menu pokładowym, dlatego wielu kierowców nieświadomie rezygnuje z komfortu i bezpieczeństwa, które już ma w wyposażeniu.
Dlaczego podgrzewane lusterka są kluczowe dla bezpieczeństwa
Przy prędkości 90 km/h samochód pokonuje 25 m w jedną sekundę – dokładnie tyle zajmuje zerknięcie w lusterko i ocena sytuacji po lewej lub prawej stronie. Jeśli powierzchnia zwierciadła jest zamarznięta albo zaparowana, kierowca traci orientację w otoczeniu lub musi dodatkowo wychylić głowę, co opóźnia reakcję o kolejne metry. Badania europejskich instytutów bezpieczeństwa drogowego wskazują, że ograniczona widoczność w lusterkach odpowiada nawet za 12% zdarzeń na wielopasmowych drogach zimą.
Element grzejny w lusterku ma moc od 10 do 18 W i rozgrzewa taflę szkła do około 50°C. To temperatura wystarczająca do odparowania wilgoci i roztopienia cienkiej warstwy lodu, a jednocześnie zbyt niska, by uszkodzić powłokę elektrochromatyczną lub plastikową obudowę. Co ważne, w nowoczesnych pojazdach okres pracy grzałki jest kontrolowany przez jednostkę klimatyzacji: po kilku minutach system automatycznie redukuje napięcie lub całkowicie wyłącza układ, aby oszczędzać energię.
Jak rozpoznać, czy Twój samochód ma tę funkcję
- Sprawdź oznaczenie na lusterku: symbol falującej strzałki lub małego prostokąta z trzema liniami to najczęstszy znak obecności grzałki.
- Zajrzyj do instrukcji obsługi lub menu pokładowego; w części modeli aktywacja odbywa się w ustawieniach klimatyzacji lub przez ekran multimedialny.
- Przyjrzyj się przyciskowi ogrzewania tylnej szyby. Producenci, chcąc uprościć wiązkę elektryczną, często podpinają lusterka do tego samego obwodu – naciśnięcie jednego klawisza uruchamia oba elementy jednocześnie.
- Jeśli pojazd ma joystick do regulacji lusterek, ustawienie go na pozycję „0” albo „defrost” może zamykać obwód grzałki; rozwiązanie to spotyka się w niektórych modelach z końca lat 90. i początku XXI wieku.
- W starszych autach premium lusterko może nagrzewać się samoistnie po przekroczeniu określonej temperatury zewnętrznej (najczęściej +10°C). Łatwo to sprawdzić, przykładając palec do szkła kilka minut po uruchomieniu silnika w chłodny poranek.
Najczęściej spotykane sposoby aktywacji ogrzewania
- Dedykowany przycisk, zazwyczaj umieszczony obok sterowania nawiewem lub pokrętła regulacji lusterek; ikona przypomina trzy pionowe fale.
- Połączenie z grzałką tylnej szyby – rozwiązanie dominujące w segmentach B i C. Jedno naciśnięcie uruchamia trzy elementy: tylną szybę, dyszę spryskiwacza tylnej wycieraczki (jeśli jest podgrzewana) oraz oba lusterka.
- Ustawienie „DEF” lub „MAX” na panelu klimatyzacji. W samochodach z zautomatyzowanym sterowaniem HVAC taki tryb włącza wszystkie dostępne systemy odmrażania: szybę przednią, lustra, a czasem również podgrzewanie spryskiwaczy.
- Funkcja zdalnej klimatyzacji w pojazdach hybrydowych i elektrycznych. Aktywując aplikację na smartfonie, kierowca może nagrzać wnętrze i odmrozić lusterka jeszcze przed wyjściem z domu, nie zużywając energii z akumulatora rozruchowego.
Jak korzystać z układu, by nie obciążać akumulatora
Współczesne akumulatory radzą sobie bez problemu z krótkotrwałym poborem mocy na poziomie kilkudziesięciu watów, ale przy niskich temperaturach ich pojemność efektywna spada nawet o 40%. Warto więc łączyć kilka prostych zasad: uruchamiać podgrzewanie tuż po odpaleniu silnika, wyłączać je manualnie, gdy lusterka są już czyste, oraz dbać o regularne doładowanie akumulatora prostownikiem inteligentnym.
Osoby, które pokonują wyłącznie krótkie dystanse miejskie, mogą rozważyć montaż inteligentnego przekaźnika czasowego – kosztuje około 80 zł, a odcina zasilanie po 120 sekundach pracy grzałki. Innym rozwiązaniem jest modernizacja do lusterek fotochromatycznych z integrowanym elementem grzejnym o niższej mocy; ten wariant zużywa mniej energii i eliminuje oślepianie reflektorami pojazdów jadących z tyłu.
Sprawdź, co możesz zrobić już dziś
Krótka, zimowa inspekcja elektryki potrafi zaoszczędzić setki złotych na wymianie zarysowanego szkła i minuty cennego czasu przed wyjazdem do pracy. Wystarczy w najbliższy chłodny poranek: włączyć stacyjkę, aktywować ogrzewanie lusterka wybraną metodą, dotknąć powierzchni po dwóch, trzech minutach i ocenić ciepło. Jeśli tafla pozostaje zimna, sprawdź bezpiecznik lub przewód w zawiasie drzwi; to najczęstsze źródło przerw w obwodzie. A gdy system działa bez zarzutu – pozostaje cieszyć się wyraźnym obrazem w lusterkach i płynnym startem w najchłodniejsze dni roku.