Popyt na czterodrzwiowe kompakty w Europie topnieje, a producenci przesuwają siły do crossoverów i aut elektrycznych. W efekcie z polskiego cennika wkrótce zniknie jedna z ostatnich tego typu propozycji – Renault Megane GrandCoupe. Kierowcy, którzy jeszcze rozważają zakup klasycznego sedana w rozsądnej cenie, mają czas tylko do połowy maja 2026 r., kiedy ta odmiana zakończy produkcję po blisko dekadzie obecności na rynku.
Sedan kontra crossover: skąd spadek zainteresowania?
Jeszcze dziesięć lat temu kompaktowe sedany stanowiły atrakcyjną alternatywę dla hatchbacków, oferując większy bagażnik i elegancką linię nadwozia. Od tego czasu krajobraz motoryzacyjny zmienił się diametralnie. Unijne regulacje emisji CO₂, wysoki koszt modernizacji silników spalinowych oraz rosnący popyt na wyżej zawieszone auta sprawiły, że większość marek ograniczyła paletę sedanów do minimum. W segmencie C ostały się właściwie tylko cztery konstrukcje popularnych producentów: Citroën C4 X, Mazda 3 Sedan, Toyota Corolla Sedan i właśnie Megane GrandCoupe. Renault skupia dziś uwagę na elektrycznym Mégane E-Tech i SUV-ach Austral oraz Arkana, dlatego utrzymywanie jedynego sedana stało się ekonomicznie nieopłacalne.
Harmonogram wygaszania i parametry techniczne
Z fabryki w tureckiej Bursie ostatnie egzemplarze zjadą w 20. tygodniu 2026 r. (11–17 maja). Do tego czasu model pozostaje dostępny wyłącznie z benzynowym silnikiem 1.33 TCe (140 KM, 240 Nm), opracowanym wspólnie z Daimlerem i spełniającym normę Euro 6e. Napęd trafia na przednie koła za pośrednictwem siedmiobiegowej przekładni dwusprzęgłowej EDC, co pozwala osiągnąć 100 km/h w 9,8 s. Wymiary nadwozia to 463 cm długości, 181 cm szerokości i 144 cm wysokości, przy rozstawie osi 271 cm. Bagażnik mieści imponujące 503 l, a po złożeniu oparć kanapy – aż 987 l, co bije na głowę większość crossoverów w tej klasie. Masa własna startuje od 1 306 kg, dzięki czemu auto zachowuje umiarkowane zużycie paliwa (średnio 6,2 l/100 km wg WLTP).
Wyposażenie: Evolution czy Techno?
Renault pozostawiło w ofercie dwa poziomy wykonania. Wersja Evolution (już z automatem w standardzie) obejmuje m.in. sześć poduszek powietrznych, dwustrefową klimatyzację, tylne czujniki parkowania z kamerą, 7-calowy ekran multimedialny z bezprzewodowym Apple CarPlay/Android Auto, pełną elektrykę szyb, podgrzewane lusterka i stalowe felgi 16″. Droższa o 3 500 zł odmiana Techno dorzuca system bezkluczykowy, przednie czujniki parkowania, składane lusterka, reflektory LED z funkcją doświetlania zakrętów, lusterko fotochromatyczne, regulację podparcia lędźwiowego kierowcy oraz aluminiowe obręcze 17″. Do obu można domówić pakiet zimowy (podgrzewane fotele) za 900 zł, a Techno dodatkowo elektrycznie unoszoną pokrywę bagażnika za 1 100 zł.
Koszt zakupu i pozycja wobec konkurencji
Cennik rocznika 2026 startuje od 108 400 zł za Evolution i 111 900 zł za Techno. Dla porównania, schodzące egzemplarze z rocznika 2025, dostępne także z sześciobiegowym manualem, są o 6 000 zł tańsze, ale wymagają szybkiej decyzji – ich zapasy magazynowe topnieją. Toyota Corolla Sedan (1.5 125 KM) zaczyna się dziś od ok. 115 000 zł, a hybrydowa wersja od 118 000 zł. Mazda 3 Sedan z wolnossącym 2.0 e-Skyactiv-G (150 KM) kosztuje co najmniej 121 900 zł, natomiast Citroën C4 X 1.2 PureTech (131 KM) – 110 850 zł. Megane GrandCoupe pozostaje więc jednym z najtańszych sposobów na 140-konnego sedana segmentu C z automatem w standardzie, a przy okazji oferuje o kilkadziesiąt litrów większy bagażnik niż wymienieni rywale.
Którą konfigurację wybrać?
Dopłata 3 500 zł do pakietu Techno jest racjonalna, jeśli często manewrujemy w mieście lub jeździmy po zmroku – przednie czujniki, LED-owe reflektory i lusterko fotochromatyczne podnoszą komfort bardziej niż widać to w tabeli wyposażenia. Oszczędnym kierowcom wystarczy Evolution z dokupionym ogrzewaniem foteli; w tej specyfikacji otrzymujemy kompletny samochód rodzinny z obszernym bagażnikiem i dynamicznym silnikiem, pozostający jednym z ostatnich przedstawicieli wymierającej, lecz wciąż praktycznej kategorii aut.