Policjanci ze Świebodzina zatrzymali 21 września 38-letniego kierującego motorowerem. Weryfikacja Yamahy wykazała, że pojazd nie był zarejestrowany, nie miał ważnego badania technicznego ani obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.
Tablica nie należała do kontrolowanego skutera
Najpoważniejsze ustalenie dotyczyło tablicy rejestracyjnej. Funkcjonariusze stwierdzili, że pochodziła z innego pojazdu i została zamontowana na skuterze nielegalnie.
Policja Lubuska podaje, że używanie tablicy rejestracyjnej nieprzypisanej do danego pojazdu stanowi przestępstwo zagrożone karą od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Sprawa trafi do sądu i UFG
38-latek ma odpowiedzieć przed sądem zarówno za przestępstwo dotyczące tablicy, jak i wykroczenia ujawnione podczas kontroli. Informacja o braku polisy OC zostanie przekazana do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
UFG może nałożyć opłatę za przerwę w obowiązkowym ubezpieczeniu. Jej wysokość zależy od rodzaju pojazdu i długości okresu bez ochrony, dlatego policjanci nie podali w komunikacie konkretnej kwoty dla tej sprawy.