Informację o możliwym przejeździe skradzionej Toyoty przez powiat wołomiński policja otrzymała 25 sierpnia 2026 roku. Poszukiwany samochód znaleziono na łące przy żwirowej drodze w miejscowości Stare Grabie.

Toyota miała tablice z innego pojazdu

Funkcjonariusze zainteresowali się 30-letnim mężczyzną, który wyszedł z okolicy żwirowej drogi. Po sprawdzeniu terenu odnaleźli Toyotę RAV4 z tablicami rejestracyjnymi nieprzypisanymi do tego samochodu.

Pojazd zabezpieczono, a mężczyzna został zatrzymany. Policja podała, że był wcześniej karany za przestępstwa przeciwko mieniu.

Sąd nie zgodził się na tymczasowy areszt

Prokurator przedstawił 30-latkowi zarzut paserstwa w warunkach recydywy oraz używania podczas jazdy cudzych tablic. Wystąpił także o tymczasowe aresztowanie, lecz sąd nie uwzględnił wniosku i zwolnił podejrzanego.

Oba zarzucane czyny są zagrożone karą od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Ze względu na zarzucany powrót do przestępstwa górna granica kary za paserstwo może zostać podwyższona o połowę; o winie i wymiarze kary zdecyduje sąd.