Rosja, choć wciąż plasuje się w pierwszej trójce największych producentów ropy na świecie, niespodziewanie zmaga się z niedoborami paliw na własnym podwórku. Seria ataków dronowych na rafinerie, sankcje technologiczne oraz trudności logistyczne sprawiły, że w części regionów kierowcy ustawiają się w wielokilometrowych kolejkach, a rząd zdecydował się dopuścić do sprzedaży benzynę i olej napędowy o jakości nieporównywalnie gorszej niż dotychczas. To działanie awaryjne ma zapobiec zamknięciu setek stacji, lecz wiąże się z wyraźnym obniżeniem standardów środowiskowych i technicznych.

Powody gwałtownego spadku wydajności rosyjskich rafinerii

Według danych rosyjskiego Ministerstwa Energetyki, w pierwszym kwartale roku przerób ropy w krajowych rafineriach skurczył się o około 14%, co oznacza powrót do poziomów notowanych ostatnio ponad dekadę temu. Najbardziej ucierpiały zakłady położone w zachodniej i południowej części kraju, regularnie atakowane dronami wysyłanymi z terytorium Ukrainy. Raporty niezależnych analityków wskazują, że tylko w marcu wyłączono z użytku instalacje reprezentujące 900 tys. baryłek dziennego potencjału przerobowego.

Do fizycznych zniszczeń dochodzą ograniczenia w dostępie do zachodnich technologii rafineryjnych, które wcześniej pozwalały podnosić jakość paliwa do poziomu Euro-5. Embargo na import katalizatorów i nowoczesnych dodatków sprawiło, że część zakładów musi pracować na starszych ciągach technologicznych, niezdolnych do utrzymania niskiej zawartości siarki czy aromatów.

Nadzwyczajne rozporządzenia: co dokładnie zmienia Kreml

W odpowiedzi na groźbę pustych dystrybutorów rząd wydał dekret dopuszczający na rynek wewnętrzny paliwo z maksymalnie 150 mg/kg siarki, co oznacza piętnastokrotne podniesienie dotychczasowego limitu. Dodatkowo rozszerzono przedział destylacyjny benzyn, dzięki czemu rafinerie mogą mieszać komponenty o wyższej zawartości benzenu i innych węglowodorów aromatycznych. Eksport pozostaje objęty wcześniejszymi normami, aby nie ryzykować utraty kluczowych rynków w Afryce i Azji.

Nowe zasady dotyczą przede wszystkim najpopularniejszej w Rosji benzyny AI-92 i AI-95. Producenci otrzymali również czasowe zwolnienie z obowiązku certyfikacji partii pod kątem liczby polisulfurów oraz części parametrów lotności. Zdaniem urzędników Kremla pozwoli to utrzymać ciągłość dostaw nawet przy dalszych uszkodzeniach infrastruktury.

Szkodliwe skutki dla środowiska i kierowców

Wyższa zawartość siarki oznacza częstsze powstawanie dwutlenku siarki w spalinach, co może nasilić smog w dużych aglomeracjach i przyczynić się do wzrostu zachorowań na choroby układu oddechowego. Międzynarodowa Agencja Energetyczna ocenia, że przejście z paliwa Euro-5 na jakościowo gorsze warianty może podnieść emisję SO₂ w rosyjskich miastach nawet o 40% w skali roku. (Propozycja grafiki: wykres emisji SO₂ przed i po zmianach norm).

Konsekwencje odczują także właściciele pojazdów. Wyższe stężenie związków aromatycznych przyspiesza degradację układów wtryskowych i filtrów cząstek stałych, skracając żywotność nowoczesnych silników. Stowarzyszenia dealerów sygnalizują rosnącą liczbę reklamacji dotyczących zapchanych katalizatorów, a producenci nie wykluczają ograniczeń gwarancyjnych przy stosowaniu paliwa niespełniającego wcześniejszych specyfikacji.

Chronologia łagodzenia norm i wcześniejsze interwencje władz

Pierwsze luzowanie wymagań nastąpiło we wrześniu ubiegłego roku, tuż po falach ataków na rafinerie w obwodach briańskim i riazańskim. Początkowo chodziło o czteromiesięczny okres przejściowy; jednak w styczniu i ponownie w maju br. resort energetyki przedłużył obowiązywanie przepisów, argumentując to „wyjątkowymi okolicznościami geopolitycznymi”. Działania te wpisują się w szerszy katalog interwencji państwa – od czasowych zakazów eksportu diesla w 2023 r. po dotacje dla kolei w celu szybszego transportu paliwa między regionami.

W ciągu ostatnich pięciu lat rząd już kilkakrotnie stosował cenowe mechanizmy ochrony rynku wewnętrznego, m.in. tzw. tłumik podatkowy, jednak nigdy wcześniej nie zdecydował się na formalne obniżenie jakości paliw. Eksperci porównują obecny ruch do rozwiązań stosowanych przez część państw rozwijających się, gdzie kluczowe jest utrzymanie dostępności paliw, nawet kosztem standardów Euro-5.

Co dalej z rosyjskim rynkiem paliwowym?

Scenariusze na kolejne miesiące zależą głównie od tempa napraw rafinerii i skali przyszłych ataków. Rząd zapowiedział inwestycje w mobilne jednostki hydrorafinacji, które mogłyby pracować w trybie kontenerowym przy uszkodzonych instalacjach, lecz ich wdrożenie wymaga czasu oraz importu specjalistycznych katalizatorów spoza zachodnich rynków.

Jeżeli sytuacja nie ulegnie poprawie, Moskwa może ponownie wprowadzić częściowy zakaz eksportu paliw gotowych lub zwiększyć dostawy ropociągami do zaprzyjaźnionych rafinerii w Azerbejdżanie i Kazachstanie. Z drugiej strony, utrzymywanie niższych standardów zbyt długo grozi utrwaleniem niekorzystnych nawyków produkcyjnych i pogłębieniem luki technologicznej wobec światowych liderów branży rafineryjnej. (Propozycja ilustracji: mapa regionów z największymi deficytami paliw).