Nie każde Porsche 911 GT3 trafia pod skrzydła inżynierów Manthey Racing, ale gdy już to nastąpi, drogowy samochód sportowy zaczyna prezentować możliwości zarezerwowane dotąd dla wyścigowych prototypów. Najnowszy pakiet dla generacji 992.2 stanowi kolejny etap w długoletniej kooperacji między zakładem z Meuspath a producentem z Zuffenhausen i udowadnia, że sprzęt z homologacją drogową może bić torowe rekordy bez kompromisów w kwestii trwałości.
Racing DNA przeniesione na drogę
Początki firmy sięgają 1996 r., kiedy wielokrotny triumfator DTM, Olaf Manthey, postanowił wykorzystać doświadczenia z kokpitu do stworzenia własnego zespołu wyścigowego. Już trzy lata później przedsiębiorstwo znalazło się pod parasolem Porsche Motorsport, stając się oficjalnym partnerem producenta w wyścigach długodystansowych. Efektem współpracy są zwycięstwa w 24 h Nürburgringu, starty w FIA WEC oraz rozległy program dla klientów prywatnych. Na bazie sukcesów torowych narodziła się linia zestawów MR (Manthey-Racing) przeznaczonych do cywilnych 911 – i to właśnie ta linia doczekała się najnowszej odsłony.
Projekt GT3 MR: zakres modernizacji
Punktem wyjścia jest 911 GT3 generacji 992.2 z wolnossącym bokserem 4.0, którego parametry jednostki napędowej pozostawiono bez zmian. Zamiast podnosić moc, inżynierowie skupili się na obszarach wpływających bezpośrednio na dynamikę torową: aerodynamice, zawieszeniu, hamulcach i masie nieresorowanej. Całość można zamówić jako kompletny pakiet instalowany w autoryzowanych centrach Porsche.
Aerodynamika inspirowana torem
Najbardziej widoczną nowością jest skrzydło o przeprojektowanych bocznych płetwach, uzupełnione o precyzyjnie uformowaną listwę typu Gurney. W ustawieniu drogowym wytwarza ono 355 kg siły dociskającej przy 285 km/h, natomiast konfiguracja torowa zwiększa ten wynik do 540 kg. U podstaw tylnego zderzaka pojawiły się dłuższe o 50% kanały kierujące powietrze, a podwozie otrzymało rozbudowany dyfuzor. Na przedniej osi zastosowano przekonstruowany splitter z karbonu, współpracujący z dodatkowymi „canardami” przy reflektorach. Zwieńczeniem są aerodynamiczne osłony tylnych felg redukujące turbulencje w nadkolach.
Podwozie i hamulce skrojone na milimetry
Sercem modernizacji układu jezdnego jest gwintowane zawieszenie z czterema elektronicznie sterowanymi zaworami, które umożliwia niezależną regulację tłumienia odbicia i ugięcia. Sprężyny mają o 10% wyższą sztywność od seryjnych, co pozwala w pełni wykorzystać zwiększony docisk aerodynamiczny. Standardowe koła 20/21 cal zostały zastąpione kutymi obręczami o łącznej masie niższej o 6 kg. W układzie hamulcowym pojawiły się stalowe przewody w oplocie jako wyposażenie bazowe oraz opcjonalne klocki o mieszance zoptymalizowanej pod kątem wysokich temperatur – rozwiązanie zaczerpnięte wprost z wyczynowego programu 24 h.
Efekt na Nordschleife
Kompletny zestaw przeszedł oficjalną próbę na legendarnych 20,8 km północnej pętli Nürburgringu. Samochód, prowadzony przez fabrycznego kierowcę rozwojowego Porsche, uzyskał czas 6:52,981 min, czyli o blisko trzy sekundy lepszy od wartości notowanej przez seryjne GT3 na tych samych oponach Michelin Pilot Sport Cup 2 R. Pomiar odbywał się przy temperaturze nawierzchni nieprzekraczającej 15 °C, a pojedyncze sekcje toru były wilgotne, co z perspektywy inżynierów Manthey oznacza dodatkowy margines do poprawy.
Dostępność i inwestycja
Pakiet GT3 MR trafi do sieci dealerów Porsche w marcu bieżącego roku. Cena nie została oficjalnie ujawniona, jednak biorąc pod uwagę zakres komponentów i czas montażu, specjaliści rynku przewidują wydatek rzędu 80–100 tys. euro netto. Nabywca otrzymuje certyfikat kompatybilności z gwarancją producenta oraz możliwość rejestracji pojazdu w pełni zgodnego z przepisami drogowymi – co w praktyce oznacza, że po zakończonym track-dayu można wrócić do domu tym samym autem, którym parę godzin wcześniej ścigało się czasy zbliżone do wyścigowych GT3 Cup.