BMW prowadzone przez mężczyznę w wieku 19 lat wjechało w ogrodzenie jednej z posesji przy ulicy Górniczej w Rudnikach. Do zdarzenia doszło podczas weekendu poprzedzającego publikację policyjnego komunikatu z 22 lipca 2026 roku. Funkcjonariusze zawierciańskiej drogówki zastali kierowcę za kierownicą uszkodzonego samochodu. Wyczuli od niego silną woń alkoholu, a badanie wykazało prawie 2 promile. Według Policji mężczyzna bełkotał, nie potrafił samodzielnie opuścić auta i zachowywał się agresywnie.
Kierującym okazał się obywatel Ukrainy, który nie chciał podać funkcjonariuszom swoich danych. Policjanci ustalili również, że nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdu. Mężczyzna nie okazał także dokumentu uprawniającego go do pobytu w Polsce. W komunikacie wskazano, że jest ponadto podejrzany o krótkotrwałe użycie samochodu należącego do innej osoby oraz porzucenie go w uszkodzonym stanie po wcześniejszej kolizji. Zarzucono mu dwa występki i kilka wykroczeń związanych między innymi z ruchem drogowym, brakiem uprawnień i odmową podania danych podczas legitymowania. Z powodu wielokrotnych naruszeń prawa Policja wystąpiła do Straży Granicznej o wszczęcie procedury prowadzącej do zobowiązania mężczyzny do powrotu.
BMW zatrzymało się na ogrodzeniu posesji
Interwencja zaczęła się od zgłoszenia dotyczącego samochodu, który uderzył w ogrodzenie przy ulicy Górniczej. Na opublikowanych przez Policję zdjęciach widać BMW stojące tuż przy uszkodzonym ogrodzeniu oraz jego fragment leżący na chodniku. Takie elementy mogą stwarzać dodatkowe zagrożenie dla pieszych nawet po zatrzymaniu pojazdu. Miejsce powinno więc zostać zabezpieczone do czasu usunięcia auta i pozostałości konstrukcji. Właściciel uszkodzonej posesji może natomiast dochodzić naprawienia szkody niezależnie od postępowania karnego prowadzonego wobec kierowcy.
Stan kierowcy opisany przez funkcjonariuszy wskazywał na poważne zaburzenia sprawności. Bełkotliwa mowa, problemy z utrzymaniem równowagi i agresja nie pozwalają jednak samodzielnie ustalić stężenia alkoholu. Do tego potrzebne jest badanie wykonane odpowiednim urządzeniem albo analiza próbki krwi. W tej sprawie Policja podała wynik określony jako prawie 2 promile, lecz nie opublikowała dokładnej wartości. Nie należy więc zastępować tego sformułowania równymi 2 promilami ani na jego podstawie obliczać ilości wypitego alkoholu.
Prawie 2 promile oznaczają przestępstwo
Polskie prawo uznaje kierowcę za osobę w stanie nietrzeźwości, gdy zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do wartości powyżej tego poziomu. Granicą dla badania wydychanego powietrza jest wartość przekraczająca 0,25 miligrama alkoholu w jednym decymetrze sześciennym. Prowadzenie pojazdu mechanicznego w takim stanie stanowi przestępstwo określone w Kodeksie karnym. Za podstawowy typ tego czynu grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. W razie skazania sąd orzeka także zakaz prowadzenia pojazdów na okres nie krótszy niż 3 lata oraz świadczenie pieniężne wynoszące co najmniej 5 tysięcy złotych.
Przy stężeniu wynoszącym co najmniej 1,5 promila znaczenie może mieć również przepadek pojazdu. Kodeks karny przewiduje jego orzeczenie przy prowadzeniu samochodu w stanie nietrzeźwości na takim poziomie, choć sąd może odstąpić od tego środka w wyjątkowym przypadku uzasadnionym szczególnymi okolicznościami. Jeżeli samochód nie stanowił wyłącznej własności sprawcy, zasadą jest przepadek równowartości pojazdu, a nie odebranie auta należącego do innej osoby. Ostateczne zastosowanie tych przepisów zależy od dokładnego wyniku badania, własności BMW i ustaleń postępowania. Policyjna informacja o prawie 2 promilach wskazuje na przekroczenie ustawowego progu, ale nie zastępuje dowodów ocenianych przez sąd.
Brak uprawnień zwiększa odpowiedzialność
Prowadzenie pojazdu mechanicznego bez wymaganych uprawnień jest osobnym wykroczeniem. Kodeks wykroczeń przewiduje za taki czyn areszt, ograniczenie wolności albo grzywnę w wysokości nie mniejszej niż 1500 złotych. W takim przypadku sąd orzeka również zakaz prowadzenia pojazdów. Odpowiedzialność za brak uprawnień nie znika tylko dlatego, że ten sam przejazd prowadzi do zarzutu jazdy w stanie nietrzeźwości. Poszczególne czyny są oceniane według właściwych przepisów, a końcowe rozstrzygnięcie należy do sądu.
Uszkodzone ogrodzenie może także oznaczać dotkliwe konsekwencje finansowe. Obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej samochodu co do zasady chroni osobę poszkodowaną i pozwala pokryć naprawę zniszczonego mienia. Ubezpieczyciel może jednak później żądać od kierowcy zwrotu wypłaconego odszkodowania, jeżeli szkoda powstała podczas jazdy po alkoholu. Takie samo prawo zwrotnego roszczenia może powstać wtedy, gdy prowadzący nie miał wymaganych uprawnień albo wszedł w posiadanie pojazdu wskutek przestępstwa. Koszt naprawy ogrodzenia może zatem ostatecznie obciążyć sprawcę, nawet jeśli poszkodowany najpierw otrzyma pieniądze z polisy.
Policja składa wniosek, a Straż Graniczna decyduje
Policyjne sformułowanie o procedurze wydalenia nie oznacza, że w chwili interwencji zapadła już ostateczna decyzja. Komendant wojewódzki albo powiatowy Policji może złożyć wniosek o wydanie decyzji zobowiązującej cudzoziemca do powrotu. Właściwym organem prowadzącym takie postępowanie jest komendant oddziału albo placówki Straży Granicznej. Ustawa o cudzoziemcach pozwala wydać decyzję powrotową między innymi wtedy, gdy wymagają tego względy ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego. Organ musi jednak zbadać konkretną sytuację cudzoziemca oraz sprawdzić, czy nie zachodzą ustawowe przeszkody do wydania albo wykonania takiej decyzji. Samo obywatelstwo nie oznacza automatycznego wydania decyzji powrotowej.
Postępowanie powrotowe ma charakter administracyjny i pozostaje odrębne od sprawy karnej dotyczącej jazdy po alkoholu. Wydanie decyzji nie zastępuje wyroku, a odpowiedzialność karna nie znika z powodu opuszczenia Polski. Decyzja o zobowiązaniu do powrotu może również zawierać zakaz ponownego wjazdu do Polski i innych państw obszaru Schengen. Jeżeli podstawą jest zagrożenie dla bezpieczeństwa lub porządku publicznego, ustawa przewiduje zakaz na okres od 5 do 10 lat. W sprawie z Rudnik okres zakazu ani ostateczny wynik postępowania Straży Granicznej nie zostały podane, dlatego nie można przedstawiać wydalenia jako przesądzonego.
Świadek powinien przede wszystkim wezwać pomoc
Osoba widząca kierowcę, który może znajdować się pod wpływem alkoholu, powinna zadzwonić pod numer 112. Dyspozytorowi warto przekazać miejsce, kierunek jazdy, markę i kolor pojazdu oraz numer rejestracyjny, jeżeli można go bezpiecznie odczytać. Nie należy podejmować pościgu ani próbować zajeżdżać drogi podejrzanemu kierowcy. Gdy samochód uderzył w ogrodzenie lub inny obiekt, trzeba również zgłosić możliwość występowania osób rannych i niebezpiecznych elementów na chodniku albo jezdni. Szybka i dokładna informacja pozwala skierować odpowiednie służby bez tworzenia kolejnego zagrożenia.
Do osoby zachowującej się agresywnie nie należy podchodzić ani próbować samodzielnie wyciągać jej z samochodu. Alkohol może potęgować nieprzewidywalne reakcje, a uszkodzony pojazd może mieć ostre elementy, wyciekające płyny lub niestabilne części nadwozia. Najbezpieczniej zachować dystans, ostrzec innych uczestników ruchu i wykonywać polecenia operatora numeru 112. Jeżeli pomoc jest potrzebna natychmiast, zakres działania trzeba dostosować do własnych możliwości i warunków na miejscu. Bezpieczeństwo świadka ma pierwszeństwo przed próbą zabezpieczenia samochodu lub ustalania danych kierowcy.
Zdarzenie w Rudnikach pokazuje, że jeden przejazd po alkoholu może uruchomić kilka niezależnych rodzajów odpowiedzialności. Kierowcy grozi sprawa karna, zakaz prowadzenia, świadczenie pieniężne, możliwy przepadek pojazdu oraz rozliczenie szkody w ogrodzeniu. Brak uprawnień stanowi osobne naruszenie, a wobec cudzoziemca może dodatkowo toczyć się postępowanie powrotowe. O wyniku sprawy karnej zdecyduje sąd, natomiast decyzja dotycząca dalszego pobytu należy do Straży Granicznej. Po wypiciu alkoholu jedynym bezpiecznym wyborem jest pozostawienie samochodu i skorzystanie z transportu prowadzonego przez trzeźwą osobę.
Źródła: