Sieć automatycznych urządzeń kontrolujących prędkość rośnie w Polsce w imponującym tempie. Najnowsze wzmocnienie systemu dotyczy Mazowsza, gdzie 2 kwietnia o godz. 12.00 rozpoczął pracę kolejny fotoradar na drodze krajowej 50 w Rębowie. To element szerszego programu modernizacji infrastruktury bezpieczeństwa ruchu, realizowanego przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego i finansowanego w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
Dlaczego na drogach pojawia się coraz więcej fotoradarów?
W 2025 r. Polska zanotowała 1 669 ofiar śmiertelnych wypadków drogowych, co wciąż plasuje kraj powyżej średniej unijnej. W reakcji CANARD od początku tego roku uruchomił 16 nowych odcinkowych pomiarów prędkości i osiem klasycznych fotoradarów, a do końca grudnia planowane jest ustawienie kolejnych 25 urządzeń. Głównym celem jest osiągnięcie celów strategii „Wizja Zero”, zakładającej eliminację śmiertelnych wypadków do 2050 r. Rozbudowa systemu jest więc nie tylko działaniem represyjnym, ale i prewencyjnym, obniżającym średnie prędkości przejazdu na kluczowych ciągach komunikacyjnych.
Nowy fotoradar na DK50 – szczegóły lokalizacji i finansowania
Rębowo (woj. mazowieckie) leży na obwodnicy wokół aglomeracji warszawskiej, którą każdego dnia pokonuje około 15 tys. pojazdów. Nowe urządzenie nadzoruje odcinek o ograniczeniu do 50 km/h i jest przystosowane do rejestrowania pojazdów jadących w obu kierunkach. Instalację zrealizowano w ramach projektu „Rozwój operacyjności Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym w zarządzaniu bezpieczeństwem ruchu drogowego”, umowa KPOD.09.11-IW.02-0001/24-00, klasyfikowanego w KPO jako inwestycja E2.2.1. Sprzęt wyposażono w radar dopplerowski najnowszej generacji oraz moduł automatycznej analizy tablic rejestracyjnych, co skraca czas od rejestracji wykroczenia do wystawienia mandatu.
Pełna lista ostatnich instalacji
• 31 marca, godz. 12.00 – Cytrynowo, DK15 (woj. wielkopolskie), limit 70 km/h.
• 1 kwietnia, godz. 12.00 – Krotoszyn, DK15 (woj. wielkopolskie), limit 50 km/h.
• 2 kwietnia, godz. 12.00 – Rębowo, DK50 (woj. mazowieckie), limit 50 km/h.
Oprócz statycznych masztów rośnie także liczba odcinkowych pomiarów prędkości. Najnowsze uruchomiono w marcu na S1 koło Mysłowic oraz na DK7 w okolicach Ostrołęki. Łącznie sieć CANARD obejmuje już 620 fotoradarów, 112 odcinkowych systemów i 50 rejestratorów wjazdu na czerwonym świetle.
Taryfikator kar za przekroczenie prędkości w 2026 r.
• do 10 km/h – 50 zł i 1 pkt
• 11–15 km/h – 100 zł i 2 pkt
• 16–20 km/h – 200 zł i 3 pkt
• 21–25 km/h – 300 zł i 5 pkt
• 26–30 km/h – 400 zł i 7 pkt
• 31–40 km/h – 800 zł (recydywa 1 600 zł) i 9 pkt
• 41–50 km/h – 1 000 zł (recydywa 2 000 zł) i 11 pkt
• 51–60 km/h – 1 500 zł (recydywa 3 000 zł) i 13 pkt
• 61–70 km/h – 2 000 zł (recydywa 4 000 zł) i 14 pkt
• powyżej 70 km/h – 2 500 zł (recydywa 5 000 zł) i 15 pkt
Jak w praktyce odwołać się od mandatu z fotoradaru?
Osoba, która otrzyma zdjęcie, może w ciągu 7 dni wskazać innego kierującego lub odmówić wskazania, co skutkuje skierowaniem sprawy do sądu. Przy sporach technicznych warto zweryfikować model urządzenia: numer i typ fotoradaru widnieją zwykle w prawym dolnym rogu fotografii. Urządzenia indukcyjne, działające w oparciu o pętle zatopione w jezdni, są odporne na argument podwójnego pasa ruchu, ponieważ przypisują prędkość do konkretnego toru. W przypadku radarów dopplerowskich kierowcy czasem podnoszą zarzut niepoprawnej kalibracji – to można zweryfikować, żądając okazania świadectwa legalizacji, które musi być ważne w dniu pomiaru.
Trend na najbliższe lata
CANARD planuje, że do 2028 r. co piąty kilometr dróg krajowych będzie monitorowany przez stały lub odcinkowy pomiar prędkości. Finansowanie pochodzi głównie z KPO i Funduszu Spójności, a priorytetem są miejsca o wysokiej wypadkowości, przejścia dla pieszych oraz strefy zabudowane. Eksperci przewidują, że dzięki konsekwentnemu rozbudowywaniu systemu liczba ofiar śmiertelnych może spaść poniżej 1 000 rocznie jeszcze przed końcem dekady.