Wraca temat S15. Nowa ekspresówka może przeciąć Polskę, ale jest jeden problem
Budowa ekspresówki łączącej Warmię, Kujawy, Wielkopolskę i Opolszczyznę wraca na polityczną agendę. Samorządy od Olsztyna po Opole mówią o przełomowej szansie dla biznesu i mobilności mieszkańców, lecz resort infrastruktury – zajęty domykaniem już wpisanych do Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych do 2030 r. z perspektywą do 2033 r. – nie widzi obecnie miejsca ani pieniędzy na nowy korytarz. Spór o S15 staje się więc kolejnym testem równowagi między potrzebami regionów a priorytetami ogólnokrajowymi.
Samorządy naciskają na inwestycję
Zainicjowana przez władze województwa kujawsko-pomorskiego koncepcja przewiduje trasę biegnącą od Olsztyna przez Toruń, Inowrocław, Konin, Kalisz, Ostrów Wielkopolski i Kluczbork do Opola, łącząc północne porty z Aglomeracją Śląską. „S15 domknęłaby wewnętrzne połączenie pomiędzy autostradą A1 a S8, co odciążyłoby przeciążoną sieć i otworzyło nasze powiaty na nowy kapitał” – argumentuje poseł Piotr Kowal, przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. dróg w regionie. Według wyliczeń Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu inwestycja mogłaby zwiększyć atrakcyjność terenów inwestycyjnych nawet o 30% i skrócić czas przejazdu ciężarówek między Warmią a Opolszczyzną o blisko dwie godziny. Samorządowcy zbierają już uchwały poparcia, licząc na wpisanie projektu do nowelizowanego rozporządzenia rządu w sprawie sieci autostrad i dróg ekspresowych.
Rząd studzi oczekiwania
Ministerstwo Infrastruktury przypomina jednak, że w obecnym rozdaniu priorytetem jest dokończenie korytarzy wpisanych do Programu Budowy Dróg Krajowych (budżet ok. 300 mld zł). „Każda nowa trasa musi konkurować o środki z dziesiątkami już rozpoczętych zadań, a część postulowanego przebiegu zapewniają dziś A1, S10, S11 czy rozbudowywana droga krajowa 25” – podkreśla wiceminister Stanisław Bukowiec. Resort wskazuje również, że w europejskim systemie TEN-T za kluczowy północ-południe korytarz uznano odcinek A1–S1, więc to on będzie w pierwszej kolejności ubiegał się o dofinansowanie z unijnych instrumentów CEF. Oznacza to, że S15 musiałaby przejść pełną procedurę studium korytarzowego, oceny oddziaływania na środowisko i analizę ruchu, zanim mogłaby zostać zgłoszona do Brukseli.
Kluczowa rola Torunia i alternatywne połączenia
Toruń, naturalne skrzyżowanie szlaków Wisły i autostrady A1, widzi w nowej ekspresówce szansę na wzmocnienie pozycji logistycznego hubu. „Bez dobrego łącza z Poznaniem i Kaliszem będziemy tylko przystankiem na trasie A1” – ocenia zastępca prezydenta miasta ds. gospodarczych Marek Gulewski. Rząd odpowiada, że po modernizacji odcinków S10 i S5 stolica Kujaw zyska dostęp do sieci ekspresówek zarówno w kierunku Szczecina, jak i Wrocławia, a poprawa kolejowej Magistrali Węglowej dodatkowo wesprze ruch towarowy. Samorządy kontrują, iż brak równoległego ciągu na osi północ-południe blokuje rozwój lotniska w Bydgoszczy oraz parków przemysłowych w Inowrocławiu i Ostrowie Wielkopolskim.
Wyzwania finansowe i środowiskowe
Według niezależnych szacunków Polskiego Kongresu Drogowego pełna realizacja S15 mogłaby kosztować 28–32 mld zł, w zależności od liczby węzłów i obwodnic. Tymczasem unijna perspektywa finansowa 2021–2027 zakłada mniejsze środki na infrastrukturę drogową, a rosnące wymogi klimatyczne wymuszają kosztowne ekrany i przejścia dla zwierząt w Borach Tucholskich oraz Dolinie Baryczy. Dodatkowym wyzwaniem będzie wykup gruntów: w rejonie Kalisza i Kluczborka prawie 40% korytarza pokrywają gospodarstwa rolne o wysokiej klasie bonitacyjnej, co zapowiada długotrwałe procedury odszkodowawcze.
Perspektywy na kolejne lata
Choć resort infrastruktury nie zamyka definitywnie drzwi przed S15, wyraźnie sygnalizuje, że projekt musi poczekać na wolne środki i wyniki nowych prognoz ruchu. Tymczasem województwa zaangażowane w inicjatywę zamierzają powołać międzyregionalne stowarzyszenie lobbujące na forum rządu i Parlamentu Europejskiego. Niewykluczone, że w kolejnej aktualizacji sieci TEN-T – planowanej na 2026 r. – korytarz Olsztyn–Opole zostanie uznany za priorytetowy; dopiero wtedy szanse na budowę ekspresówki znacząco wzrosną. Na razie jednak S15 pozostaje ambitną, lecz wciąż niepewną wizją przeorania komunikacyjnej mapy Polski z północy na południe.