Policjanci ruchu drogowego z Lubina zatrzymali około godziny 3:15 BMW z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi. Według Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu kierowca zwolnił na widok patrolu i próbował zjechać na parking sklepu, co zwróciło uwagę funkcjonariuszy.
BMW figurowało jako skradzione w Niemczech
Za kierownicą siedział 41-letni mieszkaniec powiatu żagańskiego. Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że decyzją starosty zatrzymano mu prawo jazdy. Samochód figurował natomiast jako utracony w Niemczech w sierpniu 2026 roku.
Mężczyzna nie miał dokumentów dopuszczających auto do ruchu ani potwierdzenia ubezpieczenia OC. Twierdził, że kupił BMW legalnie, ale podczas kontroli nie przedstawił umowy ani innych dokumentów potwierdzających tę wersję.
Wstępny test wskazał amfetaminę i metamfetaminę
W samochodzie policjanci znaleźli susz roślinny, który we wstępnej weryfikacji wykazał cechy substancji zabronionej. Zabezpieczyli również przedmiot, który według funkcjonariuszy mógł służyć do kradzieży pojazdów.
Tester użyty podczas kontroli wskazał obecność amfetaminy i metamfetaminy w organizmie kierowcy. To wynik wstępny: policjanci pobrali 41-latkowi krew do badań laboratoryjnych, które mają potwierdzić, czy prowadził pod wpływem środków odurzających.
Policja sprawdza, jak 41-latek zdobył samochód
Mężczyzna trafił do policyjnej celi, a BMW zostało zabezpieczone procesowo. Funkcjonariusze ustalają teraz, w jaki sposób 41-latek wszedł w posiadanie auta i czy ma związek z jego utratą w Niemczech.
Policja podała również, że zatrzymany był wcześniej notowany, między innymi w związku z kradzieżami pojazdów. Komunikat nie przesądza jednak jego odpowiedzialności za kradzież kontrolowanego BMW; ten wątek pozostaje przedmiotem dalszych czynności.