Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali samochód 19 października w Bezledach. Wstępna kontrola wskazała, że Toyota może być kradziona, a przedstawione dokumenty prawdopodobnie podrobiono. Sprawę przejęli kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Bartoszycach.

Samochód trafił na parking strzeżony

Policjanci zatrzymali 33-latka i zabezpieczyli pojazd o wartości co najmniej 300 tys. zł. W postępowaniu uzyskano także opinię biegłych dotyczącą auta i jego dokumentów.

Prokurator przedstawił mężczyźnie trzy zarzuty: paserstwa polegającego na pomocnictwie w zbyciu Toyoty znacznej wartości pochodzącej z kradzieży, posłużenia się podrobionymi dokumentami oraz użycia tablic rejestracyjnych przypisanych do innego samochodu.

Sąd zdecydował o trzech miesiącach aresztu

22 października Sąd Rejonowy w Bartoszycach przychylił się do wniosku policji i prokuratora. Według komunikatu sąd uznał, że podejrzany miał świadomość przestępczego pochodzenia auta.

33-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Za zarzucane czyny grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności, jednak o odpowiedzialności i ewentualnej karze rozstrzygnie sąd.