Aktywacja elektrycznego hamulca postojowego podczas jazdy: oto, co się wtedy dzieje
Hamulec postojowy od dekad pełni tę samą podstawową rolę – zabezpiecza samochód przed niekontrolowanym przetoczeniem się. Kiedyś realizował to prosty układ dźwigni i linek, dziś w większości nowych pojazdów zastąpiły go siłowniki sterowane elektroniką. Ta ewolucja wynika nie tylko z mody na „czysty” kokpit, lecz także z postępów w automatyzacji i bezpieczeństwie jazdy. Elektryczny hamulec postojowy (EPB) potrafi współpracować z układem ABS, przejmować funkcję asystenta ruszania pod górę, a w sytuacji krytycznej zatrzymać auto nawet przy wyższych prędkościach.
Po co w ogóle elektryczny hamulec postojowy?
Korzyści, które skłoniły producentów do rezygnacji z tradycyjnej dźwigni, można podsumować następująco:
– automatyczne zaciąganie po wyłączeniu silnika lub otwarciu drzwi, co chroni układ napędowy i zapobiega stoczeniu; – funkcja Auto Hold: chwilowe blokowanie kół w korku po mocniejszym wciśnięciu pedału hamulca i samoczynne zwolnienie po dodaniu gazu; – wsparcie przy ruszaniu pod górę, dzięki czemu kierowca nie musi „operować sprzęgłem” pod presją cofnięcia samochodu; – stała, powtarzalna siła zacisku – silniczki elektryczne nie ulegają rozciąganiu, jak to bywa w linkach; – łatwiejsza integracja z systemami stabilizacji toru jazdy (ESP) oraz elektronicznym rozdziałem sił hamowania (EBD); – brak wystającej dźwigni pozwala projektantom kabiny na większą swobodę i tworzenie dodatkowych schowków.
Co się stanie, gdy włączysz elektryczny hamulec postojowy podczas jazdy?
We współczesnych samochodach wciśnięcie lub pociągnięcie przycisku EPB przy prędkości ponad kilku kilometrów na godzinę aktywuje tryb określany przez normę UNECE R13 jako Dynamic Parking Brake. W praktyce oznacza to, że:
– sterownik natychmiast wydaje polecenie zaciskom, lecz siłę hamowania dozuje elektronika – często z udziałem ABS – aby zapobiec poślizgowi kół; – w wielu modelach wymagane jest potwierdzenie przez kierowcę (drugi impuls na przycisku) lub utrzymanie przycisku przez określony czas, co chroni przed przypadkowym hamowaniem; – po zwolnieniu przycisku hamulec od razu się odblokowuje – prawo homologacyjne wymusza możliwość przerwania manewru w każdej chwili; – w zależności od konstrukcji moment hamujący może działać wyłącznie na tylną oś (silniczki w zaciskach tylnych) lub na wszystkie koła poprzez pompę hydrauliczną układu ESP; – opóźnienie bywa zaskakująco wysokie – producenci projektują EPB tak, aby w awarii głównego układu hydraulicznego umożliwił skrócenie drogi hamowania do poziomu 0,3 g i więcej; – w pojazdach hybrydowych lub elektrycznych system potrafi łączyć siłę tarcz hamulcowych z rekuperacją, odzyskując energię i odciążając klocki.
Nie należy aktywować EPB w szybko pokonywanym zakręcie ani na nawierzchni o nierównej przyczepności – grozi to utratą stabilności i utrudnia ewentualną korektę toru jazdy.
Konserwacja i awaryjne procedury
Elektryczny układ hamulca postojowego uchodzi za bezobsługowy, lecz w praktyce wymaga okresowej weryfikacji podczas przeglądów: sprawdza się luzy prowadnic, grubość klocków i stan wiązek elektrycznych. W autach eksploatowanych w wilgotnym klimacie korozja na zaciskach może utrudnić pracę silniczków, co skutkuje błędami na desce rozdzielczej. Podczas wymiany klocków konieczne bywa serwisowe „cofnięcie” tłoczków przez interfejs diagnostyczny – ręczne wciśnięcie tłoka może uszkodzić przekładnię planetarną napędu.
Gdy samochód całkowicie utraci zasilanie, większość producentów przewiduje procedurę awaryjnego odblokowania, zazwyczaj z użyciem klucza serwisowego w bagażniku lub podwoziu. Warto zapoznać się z nią zawczasu, ponieważ unieruchomiony EPB uniemożliwi nie tylko jazdę, ale i swobodne przetoczenie pojazdu na lawetę.