Orlen uruchomił w Warszawie pilotażową stację nowej generacji, która ma zrewolucjonizować sposób, w jaki kierowcy i mieszkańcy miast korzystają z placówek paliwowo-handlowych. Koncern chce do 2027 r. odnowić znaczną część sieci w Polsce, przekształcając tradycyjne punkty w wielofunkcyjne centra convenience, w których parę minut wystarczy zarówno na zatankowanie auta, jak i zrobienie drobnych zakupów czy odebranie świeżych wypieków. Płocka spółka stawia przy tym na automatyzację procesów, rozszerzenie asortymentu o produkty „better for you” oraz maksymalne skrócenie czasu obsługi klienta.

Skok w stronę wygody i szerokiego koszyka zakupów

Nowy format – określany przez firmę mianem kompaktowego – bazuje na znacznie powiększonej strefie sklepowej. Regały z podstawowym FMCG uzupełniono o półki z produktami wysokobiałkowymi, napojami funkcjonalnymi i przekąskami bez dodatku cukru. To odpowiedź na rosnące zainteresowanie Polaków żywnością typu „on-the-go” o poprawionych wartościach odżywczych, o czym świadczą dane NielsenIQ pokazujące dwucyfrowe wzrosty sprzedaży batonów proteinowych w kanale convenience.

Klienci mogą ponadto skorzystać z automatu do kwiatów, tzw. kwiatomatu, oraz samoobsługowej szafki z pieczywem i ciastami wypiekanymi kilka razy dziennie. Rozwiązania te mają trafić odpowiednio na ok. 40 i 50–60 stacji w pierwszej fali wdrożeń. Pozapaliwowi przychód sieci już dziś odpowiada za blisko jedną trzecią marży detalicznej, a menedżerowie Orlenu liczą, że dzięki nowym usługom udział ten wzrośnie do 40 proc. w ciągu trzech lat.

Automatyzacja i obsługa 24/7 bez kolejek

Serce konceptu stanowi strefa kawy Stop Cafe, która została wyposażona w ekspresy umożliwiające personalizację napojów – od klasycznego espresso po kawy mrożone i lemoniady sezonowe. Aby skrócić czas transakcji, wprowadzono kasy samoobsługowe z rozpoznawaniem kodów kreskowych i płatnościami zbliżeniowymi. Według analiz Capgemini takie rozwiązania potrafią zredukować średni czas obsługi o ponad 30 proc., co przy ruchu rzędu kilkuset klientów dziennie przekłada się na realne oszczędności i wyższą satysfakcję odwiedzających.

Nowością są również panele cyfrowe przy dystrybutorach, pozwalające opłacić paliwo bez wchodzenia do sklepu. Rozwiązania typu pay-at-the-pump funkcjonują już powszechnie w USA czy Skandynawii; w Polsce dopiero zdobywają popularność, ale pandemia oraz boom elektromobilności zwiększają zainteresowanie bezkontaktową obsługą.

Rozbudowa sieci kompaktowej i integracja z elektromobilnością

Pierwsza stacja przy ul. Grzybowskiej pełni rolę laboratorium, w którym testowane są układy półek, natężenie oświetlenia i algorytmy zamawiania towaru. Jeżeli wyniki sprzedaży i opinii klientów utrzymają prognozowane tempo wzrostu, w 2025 r. Orlen rozpocznie modernizację kolejnych 120–150 punktów, przy czym priorytetem będą lokalizacje miejskie oraz trasy ekspresowe S-ki. Budżet programu inwestycyjnego na lata 2024–2027 szacowany jest na ok. 1,2 mld zł, a część środków ma zostać przeznaczona na ultraszybkie ładowarki dla aut elektrycznych, co ma zdynamizować sprzedaż impulsową w sklepach.

Koncern deklaruje, że każdy nowo modernizowany obiekt będzie przygotowany do instalacji stacji wodorowej w przyszłości. Taki holistyczny model odpowiada trendom widocznym u światowych graczy – BP, Shell czy TotalEnergies – którzy redefiniują stacje paliw jako energy hubs, łączące różne źródła zasilania pojazdów z ofertą retail & foodservice.

Wymiar ekologiczny i wyzwania regulacyjne

Obok korzyści dla konsumentów projekt ma aspekt środowiskowy. Modernizowane placówki wyposażane są w pompy ciepła, panele fotowoltaiczne na dachach oraz systemy odzysku ciepła z lad chłodniczych, co – według szacunków firmy – może obniżyć roczne zużycie energii nawet o 25 proc. Przy ciągle rosnących cenach prądu to element istotny dla rentowności. Jednocześnie polskie przepisy nakładają na sieci paliwowe obowiązek zapewnienia minimum 10 proc. udziału biokomponentów w wolumenie benzyn i diesla, co komplikuje logistykę terminali. Orlen liczy, że transformacja retailu w kierunku sprzedaży usług i żywności pozwoli zdywersyfikować źródła przychodów i uniezależnić się częściowo od marż paliwowych.

Decyzja o pełnej komercjalizacji pilotażu zapadnie na początku 2024 r., a tempo jego rozszerzania będzie uzależnione od dialogu z lokalnymi władzami w sprawie pozwoleń budowlanych. Branża zaznacza, że uproszczenie procedur i wprowadzenie zachęt podatkowych dla zielonych modernizacji przyspieszyłoby transformację całego rynku detalicznego w Polsce.