Patrząc z boku, nowa odsłona Hyundaia Palisade nie różni się dramatycznie od dobrze znanego, ponadpięciometrowego SUV-a; dopiero gdy wzrok powędruje ku górze, widać element, który sprawia, że o koreańskim flagowcu mówi dziś cała branża – opcjonalny, wyraźnie podniesiony dach. To rozwiązanie, kojarzone dotąd raczej z limuzynami przerabianymi specjalnie dla najważniejszych pasażerów, trafiło do seryjnej oferty dużego modelu rodziny Hyundai Motor Group i otwiera zupełnie nowy rozdział w segmencie SUV-ów klasy wyższej.
Architektura nadwozia: kiedy dach rośnie o dwie głowy
Konstruktorzy zwiększyli wysokość pojazdu o około 240 mm, co daje łącznie 2005 mm. Przy długości 5015 mm i szerokości blisko 1980 mm nadwozie wjeżdża już w terytorium dużych vanów pokroju Mercedes-Benz Klasy V czy Kii Carnival Hi-Limousine. W praktyce oznacza to nie tylko bezkonkurencyjną przestrzeń nad głowami, ale również wyższy punkt widzenia kierowcy i lepszy komfort wsiadania, szczególnie w drugim i trzecim rzędzie. Producent deklaruje, że sztywność karoserii nie ucierpiała dzięki zastosowaniu dodatkowych wzmocnień słupków C i D oraz lekkich paneli kompozytowych w sekcji dachu, co utrzymało współczynnik oporu powietrza na poziomie zbliżonym do standardowej odmiany.
Wnętrze z nutą salonu pierwszej klasy
To, co dzieje się pod podwyższonym stropem, zdradza prawdziwy cel modyfikacji: stworzenie mobilnego lounge’u. Gwiazdą kabiny jest podświetlany sufit z motywem rozgwieżdżonego nieba – rozwiązanie, które do tej pory zarezerwowane było dla najbardziej ekskluzywnych limuzyn. Centralne miejsce zajmuje 21,4-calowy ekran multimedialny, a dyskretnie zintegrowane nawiewy oraz wysuwane lampki LED gwarantują przytulną atmosferę nawet podczas nocnych przejazdów. Wariant VIP 2 dokłada rozbudowaną konsolę dla pasażerów drugiego rzędu: filtr powietrza z lampą UV-C, podwójne ładowarki indukcyjne, podgrzewane i wentylowane uchwyty na kubki oraz wysokogatunkowe dywaniki. Wszystkie fotele – dostępne w konfiguracji 7- albo 9-miejscowej – oferują elektryczną regulację, masaż oraz możliwość pełnego położenia oparcia, co czyni z Palisade’a alternatywę dla biznesowych minivanów.
Gama napędów i osiągi
Pod maską pozostają dwie jednostki, jednak obie przeszły drobne modernizacje pod kątem niższej emisji i wyższej kultury pracy. Turbodoładowany silnik benzynowy 2.5 T-GDi oddaje 277 KM i 422 Nm, współpracując z ośmiostopniowym automatem i opcjonalnym napędem HTRAC na cztery koła. Nowością jest układ hybrydowy trzeciej generacji – zestaw 1.6 T-GDi, silnik elektryczny o mocy 79 kW i bateria 1,49 kWh – który w trybie łączonym rozwija 329 KM oraz 367 Nm. Hybrid pracuje z sześciobiegową przekładnią automatyczną i występuje zarówno w odmianie przednionapędowej, jak i AWD. Dzięki funkcji żeglowania oraz inteligentnemu rozdziałowi momentu, średnie zużycie paliwa deklarowane przez producenta mieści się w granicach 7,8 l/100 km według koreańskiej procedury testowej.
Strategia cenowa i pozycjonowanie na rynku
W ojczyźnie marki cennik otwiera odmiana Exclusive 2.5 T-GDi 9-seats wyceniona na 44,78 mln KRW, co po prostym przeliczeniu daje około 31 tys. EUR. Na drugim biegunie znajduje się siedmiomiejscowy High Roof Hybrid, kosztujący 81,59 mln KRW – mniej więcej 57 tys. EUR. Trzeba podkreślić, że zestawianie tych kwot z europejskimi cennikami nie oddaje pełnego obrazu: lokalne podatki, homologacja i pakiety gwarancyjne mocno wpływają na ostateczną cenę pojazdu. Mimo to Hyundai wyraźnie celuje poniżej poziomu luksusowych SUV-ów klasy premium, jednocześnie oferując wyposażenie, które jeszcze niedawno było zarezerwowane dla aut kosztujących dwukrotnie więcej. Palisade High Roof trafia zatem w niszę pomiędzy klasycznym SUV-em rodzinnym a pojazdem specjalistycznym do VIP-owskiego transportu.
Konkurenci i rynkowe perspektywy
W segmencie dużych SUV-ów z azjatyckim rodowodem Palisade konkuruje przede wszystkim z Toyotą Grand Highlanderem, Nissanem Patrolem oraz bliźniaczą konstrukcyjnie Kią Telluride. Żaden z nich jednak nie oferuje seryjnego, podwyższonego dachu ani tylu rozwiązań przeznaczonych dla pasażerów drugiego rzędu. Pod względem wrażeń z jazdy i dynamiki hybrydowy układ napędowy umiejscawia koreańską nowość bliżej europejskich standardów, a wysoki stopień adaptacji do flotowych wymagań (m.in. możliwość zabudowy stolików konferencyjnych czy instalacji dodatkowych gniazd 230 V) może otworzyć drzwi na rynek przewozów biznesowych i hotelowych shuttle’i. Jeśli producent zdecyduje się wprowadzić High Roof do sprzedaży globalnej, może to być pierwszy masowy SUV, który na serio rywalizuje z luksusowymi vanami zarówno pod względem funkcjonalności, jak i wizerunku.