Rodzinny SUV z Korei, wyceniony w Polsce na 99 900 zł, wyróżnia się nietypowym połączeniem mocnego silnika, automatycznej przekładni i przestronnego bagażnika o pojemności 551 l. Model, obecnie sprzedawany pod szyldem KGM po przejęciu dawnego SsangYonga, stanowi ciekawą alternatywę dla bardziej rozpoznawalnych rywali z segmentu C, a jednocześnie oferuje pięcioletnią gwarancję producenta bez limitu kilometrów. Poniżej przyglądamy się stylistyce, parametrom napędowym oraz konfiguracji cenowej, aby sprawdzić, czy rzeczywiście mamy do czynienia z najlepszym stosunkiem ceny do wyposażenia w klasie.
Stylistyka i wymiary nadwozia
Projektanci postawili na stonowane linie zamiast awangardowych przetłoczeń znanych z Hyundaia Tucsona czy Peugeota 3008, co wielu nabywców uzna za atut – samochód nie przyciąga nadmiernej uwagi, a jednocześnie zachowuje proporcje klasycznego crossovera. Nadwozie mierzy 4 450 mm długości, 1 870 mm szerokości i 1 620 mm wysokości, przy rozstawie osi 2 675 mm. To wartości nieznacznie większe niż u Skody Karoq, dzięki czemu we wnętrzu komfortowo mieszczą się cztery dorosłe osoby, a tylna kanapa oferuje regulację kąta oparcia. Solidne spasowanie kokpitu i miękkie tworzywa w górnych partiach deski rozdzielczej wpisują się w standard segmentu; jedynie design zegarów jest bardziej konserwatywny niż w Kii Sportage czy Toyocie Corolla Cross.
Silnik, osiągi i układ przeniesienia napędu
Sercem pojazdu jest turbodoładowana jednostka benzynowa 1.5 T-GDi generująca **163 KM** i **280 Nm** w szerokim zakresie obrotów. W połączeniu z sześciobiegowym automatem hydrokinetycznym przyspiesza do 100 km/h w **9,8 s** i osiąga maksymalnie **191 km/h**. Producent deklaruje średnie zużycie paliwa 8,1 l/100 km wg normy WLTP, co plasuje auto pomiędzy ekonomiczną Toyotą C-HR a cięższą Mazdą CX-5. Napęd przekazywany jest na przednią oś, lecz w ofercie znajduje się również wariant 4WD z tym samym silnikiem, przeznaczony głównie na rynki alpejskie i skandynawskie. Zawieszenie wykorzystuje kolumny MacPhersona z przodu i wielowahacz z tyłu, co w praktyce przekłada się na zrównoważenie komfortu z precyzją prowadzenia – układ kierowniczy jest nieco mniej bezpośredni niż w Fordzie Kuga, ale lepiej filtruje nierówności.
Wyposażenie, cena i możliwości rozbudowy
Cennik otwiera wspomniana kwota 99 900 zł za edycję przygotowaną w ramach wyprzedaży rocznika 2025. W standardzie nabywca otrzymuje między innymi automatyczną klimatyzację dwustrefową, kamerę cofania, czujniki parkowania z tyłu, adaptacyjny tempomat, pełny pakiet systemów bezpieczeństwa (m.in. asystenta pasa ruchu, autonomiczne hamowanie awaryjne, monitorowanie martwego pola), 10,25-calowy ekran multimedialny z nawigacją oraz cyfrowe zegary o przekątnej 12,3 cala. Lista obejmuje także sześć głośników, elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne, a także felgi aluminiowe 17 calowe. Za dodatkowe 6 500 zł importer montuje fabryczną instalację LPG objętą pełną gwarancją, co pozwala obniżyć koszt przejechania 100 km do poziomu niewiele wyższego niż w hybrydach konkurencji. Wśród pozostałych opcji znajdziemy lakier metalizowany, szyberdach panoramiczny oraz pakiet Winter z ogrzewaniem foteli i kierownicy – kompletna konfiguracja nie przekracza jednak 115 tys. zł, wciąż pozostając tańsza od podstawowej wersji Volkswagena Tiguana.