Retro wzornictwo ma w sobie magię, która potrafi przyciągać kolejne pokolenia kierowców, a gdy połączy się je z najnowszą technologią elektryczną, powstaje mieszanka budząca emocje i poczucie beztroski. Renault 4 w wydaniu Plein Sud wykorzystuje właśnie ten efekt: sugestywny wygląd nawiązuje do lat 60., zaś jednym poleceniem głosowym można w 10 sekund odsłonić płócienny dach i wpuścić do kabiny promienie słońca.
Powrót do korzeni w zeroemisyjnym wydaniu
Oryginalne Renault 4, wprowadzone na rynek w 1961 r., było samochodem tyleż prostym, co wszechstronnym. Wersje pozbawione sztywnego dachu – Plein Air czy późniejsze warianty z otwieranymi panelami – sprawiały, że auto stawało się towarzyszem wakacyjnych wypadów nad Morze Śródziemne. Dzisiejsza edycja Plein Sud korzysta z tamtego dziedzictwa, lecz przenosi je w erę elektromobilności. Platforma E-Tech electric z akumulatorem trakcyjnym pod podłogą pozwala zachować płaski bagażnik i niskie nadwozie, a jednocześnie oferuje zasięg wystarczający do jednodniowych eskapad poza miasto. Takiego połączenia lekkości, praktyczności i bezemisyjnej jazdy próżno szukać w klasycznych kabrioletach czy małych crossoverach.
Przesuwne niebo: konstrukcja materiałowego dachu
Sercem odmiany Plein Sud jest czarny dach z trzywarstwowej tkaniny technicznej, którą opracowano z myślą o trwałości przy wysokim nasłonecznieniu i częstych zmianach temperatur. Po pełnym rozsunięciu powstaje otwór o wymiarach 92 × 80 cm – jeden z największych w segmencie miejskich aut elektrycznych. Za ruch odpowiada cichy silniczek elektryczny, a układ sterujący został zintegrowany z architekturą cyfrowego kokpitu. Kierowca może zdecydować się na przycisk przy podsufitce lub skorzystać z komendy głosowej. Wbudowany asystent bazuje na generatywnej sztucznej inteligencji, dlatego rozpoznaje potoczne sformułowania typu „przesuń dach do połowy” czy „zamyknij, bo zaczyna kropić”. Operację można przeprowadzać do prędkości 90 km/h, a zintegrowany wiatrołap ogranicza zawirowania powietrza nawet przy tempie autostradowym.
Inżynieryjna łamigłówka: sztywność nadwozia i bezpieczeństwo
Wycięcie dużego otworu w dachu każdorazowo stawia konstruktorów przed wyzwaniem wzmocnienia karoserii. W przypadku Plein Sud zastosowano stalowe belki poprzeczne o zwiększonej wytrzymałości oraz punktowe usztywnienia słupków B i C. Całość podniosła masę własną jedynie o 19 kg – mniej niż typowy system szklanego panoramicznego dachu. Badania zderzeniowe przeprowadzone według protokołów Euro NCAP potwierdziły, że zmiany nie wpływają na ochronę kabiny pasażerskiej. Co istotne, zachowano typowe dla platformy E-Tech nisko umieszczone centrum ciężkości, więc prowadzenie auta – szczególnie na krętych, nadmorskich drogach – pozostaje pewne i przewidywalne.
Praktyczność bez kompromisów
Mimo otwieranego dachu Renault 4 Plein Sud pozostaje pełnoprawnym, pięciomiejscowym hatchbackiem. Z przodu odległość od siedziska do podsufitki to 906 mm, a z tyłu – 813 mm, dzięki czemu nawet osoby o wzroście powyżej 180 cm nie odczują dyskomfortu. Bagażnik o pojemności 420 l – dodatkowo skrywający 44 l pod podłogą – pomieści walizki rodzinne, a składany do poziomu stolika fotel pasażera umożliwia przewóz sprzętu sportowego długości do 2,3 m. Producent utrzymał również homologację na holowanie przyczepy o masie 750 kg, co oznacza, że na weekendowy wyjazd można zabrać rowery, skuter wodny czy małą łódź. W codziennym użytkowaniu docenimy też ładowarkę pokładową 22 kW AC, skracającą uzupełnienie energii w miejskich stacjach szybkiego prądu do około półtorej godziny.
Na drodze i poza miastem
Z otwartym dachem prędkości do 90 km/h są osiągalne bez nadmiernego szumu, głównie za sprawą miękkiego spoilera, który wygładza strugę powietrza nad kabiną. Przy zamkniętym dachu dodatkowa warstwa akustyczna redukuje hałas do poziomu typowego dla modeli ze szklanym panelem. Układ napędowy o mocy 95 kW i momencie 225 Nm pozwala na dynamikę porównywalną z miejskimi benzynowymi hot-hatchami sprzed dekady, a program rekuperacji energii z trzema stopniami siły hamowania umożliwia jazdę „jednym pedałem” w zatłoczonych kurortach. Wszystko to sprawia, że Plein Sud oferuje letnią lekkość bytu bez rezygnacji z funkcjonalności, której oczekujemy od współczesnego, elektrycznego samochodu rodzinnego.