Seria kontroli w Gdańsku objęła samochody osobowe i motocykl. Policja podaje, że wśród dziewięciu ujawnionych kierujących pięciu prowadziło po alkoholu, trzech okazało dokumenty prawa jazdy uznane za podejrzane, a jeden prowadził mimo administracyjnie cofniętych uprawnień.
Kody QR prowadziły do stron sprzedających dokumenty
W dwóch przypadkach kierowcy okazali blankiety z kodami QR, które po zeskanowaniu prowadziły do stron oferujących zakup prawa jazdy. Jeden z mężczyzn przyznał, że zapłacił za dokument 300 zł. Zatrzymano również kierowcę Volkswagena, którego dokument miał niewyraźny nadruk i nie posiadał wymaganych zabezpieczeń.
Podczas innej kontroli 52-letni kierowca Chryslera przekroczył prędkość o 22 km/h. Sprawdzenie w systemie wykazało, że miał cofnięte uprawnienia. Za wykroczenie otrzymał 300 zł mandatu, a za prowadzenie mimo decyzji administracyjnej ma odpowiedzieć przed sądem.
Audi poruszało się bez opony
Najbardziej rozbudowana interwencja dotyczyła 24-latka jadącego Audi bez opony na tylnej feldze. Badanie wykazało ponad promil alkoholu, a sprawdzenie danych — sądowy zakaz prowadzenia do czerwca 2029 roku. Auto nie miało również ważnych badań technicznych i zostało odholowane.
Kolejne kontrole ujawniły kierowców z wynikami około 0,3–0,4 promila oraz 51-latka, który miał spowodować kolizję Skody z Fotonem. W jego przypadku wykonano badanie retrospekcyjne, a oceną wyniku zajmie się biegły.
Policja przypomina, że odpowiedzialność zależy od konkretnego czynu: posługiwanie się podrobionym dokumentem i złamanie sądowego zakazu mogą skutkować karą do pięciu lat więzienia, a prowadzenie w stanie nietrzeźwości — do trzech lat.