Segment rodzinnych SUV-ów rósł w ostatniej dekadzie tak szybko, że dziś nawet marki kojarzone dotąd wyłącznie z budżetowymi hatchbackami walczą o klienta poszukującego większego nadwozia. Rumuński producent, bazujący technologicznie na grupie Renault, postanowił odpowiedzieć na te oczekiwania modelem Bigster. W konfiguracji wycenionej obecnie na 87 920 zł samochód łączy modne proporcje, umiarkowany apetyt na paliwo oraz listę udogodnień, których jeszcze kilka lat temu nie spodziewalibyśmy się w takiej kwocie.
Renoma marki kontra ryzyko nowicjuszy
Choć Bigster wciąż pozostaje nowością, stoi za nim kilkanaście lat doświadczeń producenta z tańszymi modelami, które zyskały opinię wytrzymałych i tanich w serwisowaniu. To właśnie przewidywalne koszty eksploatacji odróżniają Dacię od coraz liczniej napływających na europejski rynek marek azjatyckich, oferujących atrakcyjne, lecz trudne do oceny pod względem długoterminowej trwałości konstrukcje. Sieć autoryzowanych warsztatów, dostępność części zamiennych i stabilna wartość rezydualna budują zaufanie, dzięki któremu klienci z mniejszym niepokojem inwestują w nowy, większy model Rumunów.
Nadwozie i przestrzeń: ucywilizowany minimalizm
Stylistycznie Bigster bazuje na sprawdzonej recepcie: muskularne nadkola, pionowy pas przedni i mocno zaakcentowane osłony przeciwbłotne sygnalizują terenowe ambicje, choć faktycznie mamy do czynienia głównie z asfaltowym krążownikiem. Rozstaw osi przekraczający 2,7 m oraz długość około 4,6 m przekładają się na kabinę, w której swobodnie mieszczą się cztery dorosłe osoby, a bagażnik o pojemności 667 litrów ustawia samochód w czołówce segmentu C-SUV. Po złożeniu tylnej kanapy – dzielonej w praktycznych proporcjach 40/20/40 – otrzymujemy płaską powierzchnię, zdolną przyjąć sprzęt sportowy lub weekendowy ekwipunek rodziny pięcioosobowej.
Napęd 1.2 TCe MHEV: kompromis pomiędzy mocą a oszczędnością
Pod maską pracuje trzycylindrowy, turbodoładowany silnik o pojemności 1,2 l, wspierany układem miękkiej hybrydy 48 V. Zestaw rozwija 140 KM oraz 230 Nm i współpracuje z sześciobiegową przekładnią manualną, przekazując moment na przednie koła. Taki duet zapewnia sprint do 100 km/h w 9,8 s i prędkość maksymalną 180 km/h. Ważniejsze w codziennym użytkowaniu okazuje się jednak umiarkowane zużycie paliwa; homologacyjny cykl WLTP wskazuje średnio 5,5 l/100 km, a testy niezależnych redakcji potwierdzają, że wynik poniżej 6,5 l przy spokojnej jeździe jest osiągalny.
Wyposażenie Expression: rozsądny pakiet w cenie miejskiego hatchbacka
Odmiana Expression objęta wspomnianą ceną zawiera dwustrefową klimatyzację automatyczną, reflektory LED, 17-calowe felgi aluminiowe, kamerę cofania, czujniki parkowania z tyłu, cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 7 cali i system multimedialny z ekranem dotykowym. W ramach Pakietu Zimowego pojawiają się podgrzewane: przednie fotele, dysze spryskiwaczy oraz, co wciąż rzadkie w tej klasie, kierownica. Na tle konkurentów z podobnym układem napędowym – takich jak Suzuki S-Cross 1.4 BoosterJet czy Hyundai Kona 1.0 T-GDI – Dacia potrafi kosztować nawet 20–30 tys. zł mniej, zachowując zbliżoną funkcjonalność. Oczywiście ustępuje im w subtelności wykończenia, lecz kluczowe elementy komfortu i bezpieczeństwa są obecne.
Za niecałe 88 tys. zł nabywca otrzymuje przestronny, rodzinny samochód z pełnym kompletem udogodnień codziennego użytku, umiarkowanie nowoczesnym układem napędowym oraz zapleczem serwisowym rozbudowanym w całej Europie. Bigster w tej konfiguracji jawi się jako wybór wybitnie pragmatyczny – pozbawiony prestiżowych fajerwerków, ale oferujący dokładnie to, za co większość kierowców i tak płaci każdego dnia: funkcjonalność, niskie koszty użytkowania i przewidywalność.