Bentley ogłosił 2 września 2026 roku, że Torcal ma ustanowić dwa rekordy w gamie marki: będzie najmocniejszym seryjnym Bentleyem i najszybciej przyspieszającym modelem od startu. Firma opisuje samochód jako elektryczny, ale nie podała jeszcze danych technicznych pozwalających porównać go z dotychczasowymi modelami.
Elektryczny napęd ma dać natychmiastową reakcję
Według producenta kluczową cechą Torcala ma być płynne oddawanie dużego momentu obrotowego od pierwszego naciśnięcia pedału przyspieszenia. Bentley podkreśla, że osiągi zaprojektowano z zachowaniem komfortu, a nie wyłącznie z myślą o możliwie najlepszych liczbach.
To nawiązanie do sposobu, w jaki marka opisuje swoje wcześniejsze napędy: od 4,5-litrowego Blowera i modelu Speed Six, przez silnik V8 o pojemności 6,75 litra, po podwójnie doładowaną jednostkę W12. W Torcalu podobne wrażenie rezerwy osiągów ma zapewnić natychmiastowa reakcja napędu elektrycznego.
Najważniejszych liczb jeszcze nie ma
Komunikat nie zawiera mocy, maksymalnego momentu obrotowego, czasu przyspieszenia ani informacji o akumulatorze i zasięgu. Nie podano też daty pełnej premiery, rozpoczęcia sprzedaży ani potwierdzonej dostępności w Polsce. Określenia „najmocniejszy” i „najszybciej przyspieszający” pozostają więc na tym etapie zapowiedzią producenta.
We wcześniejszym materiale Bentley ujawnił część informacji o kabinie Torcala. Model ma otrzymać m.in. tkaninę ze stuprocentowej wełny merynosów oraz dekor Ombre Veneer wykonywany z nawet 1000 warstw odpadów orzechowego drewna i papieru z recyklingu. Te szczegóły pokazują kierunek projektu, ale nie zastępują pełnej specyfikacji napędu.
Kolejnym istotnym etapem będzie publikacja konkretnych parametrów i terminu rynkowego debiutu. Dopiero wtedy będzie można ocenić, jak duży jest postęp Torcala względem najmocniejszych dotychczasowych Bentleyów.