Choć w salonach coraz częściej eksponuje się samochody elektryczne i hybrydowe, kierowcy, którzy co tydzień pokonują kilkaset kilometrów autostradą, wciąż poszukują dużych limuzyn z silnikiem wysokoprężnym, zdolnych poradzić sobie z długim dystansem przy stałej, wysokiej prędkości. W tej klasie od lat prym wiodą Audi A6 50 TDI quattro oraz BMW 540d xDrive – eleganckie, sześciocylindrowe kombatanty, które mimo presji przepisów emisyjnych utrzymały w ofercie wydajny napęd wysokoprężny wspierany układem mild-hybrid 48 V.
Wnętrze i ergonomia pracy kierowcy
Audi pozostało wierne architekturze cyfrowego kokpitu z wyraźnie wyeksponowanym zestawem trzech ekranów. Przed kierowcą znajdują się wirtualne zegary o regulowanej grafice, poniżej centralnego wyświetlacza umieszczono dotykowy panel do obsługi klimatyzacji i skrótów pojazdu. Projekt jest uporządkowany i minimalistyczny, dzięki czemu łatwo odnaleźć potrzebną funkcję, choć wymaga przyzwyczajenia do obsługi haptycznej. Fotele komfortowe, dostępne za dopłatą, łączą wielokierunkową regulację z funkcją masażu i wentylacji. Jedynym kompromisem jest nieco niska kanapa, która ogranicza widoczność pasażerom tylnego rzędu.
Bawarski konkurent stawia na szeroki, zakrzywiony wyświetlacz, integrujący panel instrumentów i multimedia. Rozbudowane menu można obsługiwać zarówno dotykowo, jak i przy użyciu obrotowego kontrolera iDrive – rozwiązania, które od ponad dwóch dekad uchodzi za wzór intuicyjności. Siedziska są zamontowane wyżej niż w Audi, co poprawia widok na drogę i ułatwia wysiadanie. Tylna kanapa okazuje się szersza i lepiej wyprofilowana do podróży we troje, a cena pakietu foteli z pamięcią jest kilkukrotnie niższa niż u konkurenta. Ogólny klimat kabiny sprawia wrażenie bardziej technicznego, lecz równie starannie wykończonego.
Układ napędowy i osiągi
BMW wykorzystuje trzylitrowy, rzędowy silnik wysokoprężny z dwiema turbosprężarkami, który generuje 303 KM oraz 650 Nm dostępnych już od 1500 obr./min. Jednostka współpracuje z ośmiobiegowym automatem ZF o błyskawicznych, acz płynnych przełożeniach. Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje zgodnie z danymi katalogowymi 5,2 s, a prędkość maksymalną ogranicza elektronicznie ustawiona bariera 250 km/h. W codziennej eksploatacji imponuje elastycznością – wyprzedzanie na autostradzie odbywa się bez konieczności redukcji o kilka biegów.
Audi odpowiada sześciocylindrowym turbodieslem w układzie V o mocy 299 KM i momencie 580 Nm. Standardowa skrzynia S tronic z siedmioma przełożeniami zmienia biegi szybciej niż większość automatów konwerterowych, chociaż w manewrach parkingowych potrafi czasem lekko szarpnąć. Porównywalne przyspieszenie do „setki” oznacza, że na starcie oba samochody jadą łeb w łeb, jednak powyżej 150 km/h przewagę buduje lżejsze o około 150 kg BMW. Obie konstrukcje korzystają z układu 48-woltowego, pozwalającego na „żeglowanie” z wyłączonym silnikiem oraz cichsze ponowne uruchomienie jednostki.
Podczas testu przeprowadzonego na trasie łączącej drogi lokalne, ekspresowe i autostrady, średnie zużycie paliwa wyniosło 6,4 l/100 km w przypadku BMW i 6,8 l/100 km w Audi. Przy spokojnej jeździe wartości te spadły odpowiednio do 5,2 i 5,4 l/100 km, co przy 60-litrowym zbiorniku paliwa przekłada się na ponad 1000 km realnego zasięgu.
Zawieszenie, układ kierowniczy i hamulce
Opcjonalne zawieszenie pneumatyczne Audi niemal całkowicie neutralizuje nierówności typowe dla dróg krajowych, pozwalając kabinie „unosić się” nad asfaltem. W połączeniu ze skrętną tylną osią auto wykazuje się dużą zwrotnością w mieście i stabilnością przy autostradowych prędkościach. Hamulce, wyposażone w tarcze o średnicy 375 mm z przodu, zatrzymują samochód ze 100 km/h na dystansie niewiele ponad 30 metrów, co plasuje go w czołówce segmentu.
BMW stawia na adaptacyjne amortyzatory oraz aktywny układ kierowniczy, oferując sztywniejsze podstawowe nastawy. Choć pojedyncze poprzeczne garby są bardziej wyczuwalne niż w Audi, auto prowadzi się precyzyjniej, a przechyły nadwozia są lepiej kontrolowane. Niższa masa własna oraz perfekcyjny rozkład 50:50 umożliwiają szybkie zmiany pasa przy zachowaniu pełnej pewności prowadzenia. Układ hamulcowy, z tarczami identycznej średnicy jak w A6, wymaga o włos dłuższej drogi hamowania, lecz różnica jest trudna do wychwycenia poza pomiarem instrumentalnym.
Przestronność i rozwiązania praktyczne
Bagażnik BMW mieści 520 l i ma szerszy otwór załadunkowy, ułatwiający gospodarkę walizkami. Oparcia kanapy składają się w proporcji 40:20:40 już w wersji standardowej, a tylna kanapa zapewnia nie tylko więcej miejsca na nogi, ale również lepsze podparcie ud osobom o wzroście powyżej 185 cm. Z kolei przednie drzwi otwierają się szerzej, co docenią rodzice instalujący foteliki.
Audi oferuje 452 l pojemności bagażnika oraz równie wszechstronny, trójdzielny podział oparcia. Mimo mniejszej wartości liczbowe wnęka jest głębsza, dzięki czemu łatwo ustawić wyższe przedmioty. Ponadto projektanci wygospodarowali w bocznych ścianach praktyczne półki na drobiazgi. Różnice w kabinie dotyczą głównie tyłu – klienci wybierający A6 otrzymują okolone masywnymi tunelami siedziska, które zapewniają świetne trzymanie boczne, lecz ich niższe położenie utrudnia zajęcie miejsca starszym pasażerom.
Cennik i koszty użytkowania
Cena katalogowa BMW 540d xDrive startuje od niespełna 353 tys. zł. Wybór metalizowanego lakieru, pakietu sportowego M, zawieszenia Professional oraz asystentów jazdy z tempomatem adaptacyjnym potrafi jednak podnieść tę kwotę o 70–80 tys. zł. Z drugiej strony marka tradycyjnie utrzymuje wysoką wartość rezydualną, co ogranicza ratę leasingu.
Audi A6 50 TDI quattro wyceniono minimalnie niżej – na około 343 tys. zł. Lista dodatków jest równie długa, a pneumatyka i skrętna tylna oś potrafią kosztować łącznie ponad 20 tys. zł. Niemniej w programach finansowych producenta część wyposażenia wchodzi w pakiety obniżające miesięczną opłatę. W obu przypadkach serwis olejowy wypada co 30 tys. km, a ubezpieczenie AC dla doświadczonego kierowcy zamyka się w przedziale 6–8 tys. zł rocznie, zależnie od miejsca zamieszkania.
Ranking i werdykt
Przyznając punktację w siedmiu kategoriach – napęd, prowadzenie, komfort, zużycie paliwa, technologia, praktyczność i koszty – BMW 540d uzyskało 5,5 punktu na 6 możliwych. Główne atuty to fenomenalny silnik R6, perfekcyjnie zestrojony automat oraz największy bagażnik w klasie. Audi A6 50 TDI zdobyło 5,3 punktu: zachwyca spokojem pneumatyki, wzorową jakością wygłuszenia oraz krótką drogą hamowania. Ostatecznie lepszy wynik BMW odzwierciedla bardziej sportowe DNA i nieco niższe spalanie, jednak klienci poszukujący maksymalnego komfortu docenią Audi w równym stopniu.