Do interwencji doszło w czwartek 3 września około godz. 15.50 w rejonie centrum handlowego Marcredo we Władysławowie koło Ciechanowa. Policjanci pojechali tam po zgłoszeniu dotyczącym dwóch nastolatków jadących na hulajnogach elektrycznych ze znakiem drogowym.
Na miejscu funkcjonariusze zastali dwóch 14-letnich mieszkańców Ciechanowa. Jeden z nich przewoził znak U-5b, czyli tablicę wskazującą nakaz jazdy z prawej strony znaku.
Nastolatkowie twierdzili, że znaleźli znak przy drodze
Według relacji przekazanej policjantom chłopcy znaleźli znak w pobliżu drogi. Funkcjonariusze nie przesądzili jednak, czy był on wcześniej częścią czynnej organizacji ruchu. Ustalają jego dokładne pochodzenie oraz to, w jaki sposób trafił do nastolatków.
Na tym etapie komunikat nie informuje o przedstawieniu komukolwiek zarzutów ani o zastosowanych karach. Sprawa pozostaje w toku, dlatego kluczowe będzie ustalenie, czy znak został porzucony, uszkodzony lub zabrany z miejsca, w którym wyznaczał kierunek przejazdu.
Na hulajnodze nie wolno przewozić przedmiotów
Policja przypomina, że hulajnoga elektryczna jest pojazdem, a jej użytkownik musi stosować się do zasad ruchu drogowego. Wśród zakazów znajduje się przewożenie osób, zwierząt i przedmiotów. Niedozwolone są również jazda pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, czepianie się innych pojazdów, jazda obok innego uczestnika ruchu oraz korzystanie podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania go w dłoni.
Funkcjonariusze zalecają, by elementów infrastruktury wyglądających na uszkodzone lub porzucone nie zabierać. Taką sytuację należy zgłosić odpowiednim służbom, które mogą sprawdzić, czy oznakowanie nadal jest potrzebne w danym miejscu.