Stało się: od 2 grudnia 2025 r. kierowcy pozostawiający samochód w centrum Zakopanego muszą liczyć się z obowiązkową opłatą pobieraną codziennie w godzinach 8.00–21.00, również w niedziele i święta. Znikają wszystkie dotychczasowe zwolnienia weekendowe, a straż miejska zapowiada egzekwowanie nowego taryfikatora od pierwszego dnia obowiązywania.
Nowy porządek w centrum
Śródmiejska Strefa Płatnego Parkowania obejmuje ponad 30 ulic między Krupówkami, ul. Kościuszki i dworcem kolejowym. Dotychczasowe zasady pozwalały na bezpłatne parkowanie w dni ustawowo wolne, co zachęcało część kierowców do pozostawiania aut na wiele godzin, a nawet dni. Po zmianach opłatę trzeba będzie uiścić przez 365 dni w roku. Miasto utrzymuje dotychczasowe godziny funkcjonowania strefy (8.00–21.00), ale rozszerza je na cały tydzień, rezygnując ze wszelkich ulg datowanych na weekendy czy święta.
Dlaczego miasto zdecydowało się na rewizję opłat?
Zakopane odwiedza rocznie nawet 2,5 mln turystów. W okresach szczytowych liczba pojazdów w centrum przekraczała pojemność istniejących parkingów, których – według danych magistratu – jest około 1 400 w samej strefie płatnej. Darmowe weekendy sprzyjały blokowaniu miejsc, spowalniając rotację i utrudniając życie zarówno mieszkańcom, jak i przyjezdnym. Impulsem do zmian była nowelizacja ustawy o drogach publicznych, która pozwoliła gminom poniżej 100 tys. mieszkańców wprowadzać opłaty również w dni wolne. Rada Miasta, korzystając z nowych kompetencji, przyjęła uchwałę usuwającą dotychczasowe zwolnienia.
Stawki, wyjątki, kary
Nowy cennik różnicuje opłaty w zależności od długości postoju. Minimalna kwota za 30 minut wynosi 4 zł. Pierwsza godzina to 6 zł, druga 7 zł, trzecia 8,20 zł, a każda kolejna znów 6 zł. Opłata dodatkowa za brak biletu lub przekroczenie czasu wynosi 300 zł i musi być uregulowana w ciągu 7 dni, aby uniknąć administracyjnej procedury egzekucyjnej. Zwolnienia przysługują jedynie pojazdom uprzywilejowanym, służbom miejskim i osobom niepełnosprawnym posiadającym stosowną kartę.
Gdzie i jak zapłacić
Miasto utrzymuje tradycyjne parkomaty, ale stawia na płatności mobilne – dostępne są już trzy aplikacje współpracujące z systemem opłat drogowych. Kierowca może wybrać płatność elektroniczną z góry lub tryb „start/stop”, który nalicza dokładny czas postoju. Terminale przyjmują monety i karty zbliżeniowe, a urządzenia zostały wyposażone w menu w czterech językach, co ma ułatwić obsługę turystom zagranicznym. Magistrat zapowiada też rozbudowę systemu parkingów buforowych na obrzeżach miasta, gdzie stawki będą niższe, a do centrum będzie można dostać się komunikacją publiczną lub pieszo.
Skutki dla mieszkańców i odwiedzających
Mieszkańcy strefy mogą wystąpić o abonament roczny, którego cena (350 zł) jest niższa od kosztów codziennego biletu i porównywalna z rozwiązaniami w innych polskich miastach turystycznych. Dla biznesu nowe przepisy mają zwiększyć rotację miejsc przed sklepami i restauracjami, co zdaniem władz przełoży się na większą przepustowość klientów. Turyści przyzwyczajeni do wielogodzinnego parkowania „pod samym szlakiem” będą musieli uwzględnić koszt postoju w budżecie lub skorzystać z alternatywnych form transportu – w sezonie feryjnym z Krupówek w rejon Kuźnic kursuje średnio co 10 minut autobus miejski.
Europejskie kurorty – wspólne wyzwania, różne rozwiązania
Zakopane nie jest osamotnione w walce z tłokiem samochodowym. Chamonix we Francji wdrożyło progresywne opłaty, które rosną wraz z czasem postoju powyżej dwóch godzin. Innsbruck wprowadza w centrum strefy zeroemisyjne, a szwajcarskie Zermatt od lat pozostaje całkowicie wolne od ruchu spalinowego – do miasta można wjechać tylko pojazdami elektrycznymi, natomiast gości dowozi się z oddalonych parkingów. Trend pokazuje, że popularne górskie destynacje sięgają po coraz bardziej restrykcyjne narzędzia, aby ograniczyć korki, hałas i emisje, a jednocześnie poprawić komfort turystów. Zakopiańska decyzja wpisuje się w ten europejski kierunek, choć skala zmian jest umiarkowana w porównaniu z radykalnymi rozwiązaniami alpejskimi.