Samochody z Państwa Środka szturmem zdobywają europejskie salony, a najnowszym potwierdzeniem tego trendu jest duży, hybrydowy SUV marki Jaecoo. Model oznaczony cyfrą 8 łączy przestronność auta rodzinnego, osiągi znane z segmentu premium oraz zdolność pokonywania około tysiąca kilometrów po zatankowaniu pełnego baku i naładowaniu akumulatora. Sprawdziliśmy, w jaki sposób producent osiągnął tę mieszankę, co faktycznie oferuje w codziennym użytkowaniu i czy europejska konkurencja powinna czuć się zagrożona.
Bryła, wymiary i platforma
Jaecoo 8 plasuje się w górnej części segmentu D-SUV. Nadwozie mierzy 4,82 m długości, 1,93 m szerokości oraz 1,71 m wysokości, a rozstaw osi wynosi 2,82 m. Konstrukcję oparto na architekturze M3X, współtworzonej przez Chery i austriacką firmę Magna, co pozwoliło uzyskać wysoki poziom sztywności skrętnej i elastyczne możliwości zabudowy napędów spalinowych, hybrydowych oraz w pełni elektrycznych. W praktyce bryła okazuje się bardziej strzelista niż u większości europejskich rywali, co przekłada się na wyższy punkt widzenia za kierownicą i łatwiejsze wsiadanie dla dzieci czy seniorów. Pasa przedniego nie zdominowała jednak masywna atrapa chłodnicy – projektanci postawili na smukłe, zintegrowane reflektory LED oraz dyskretnie ukrytą listwę radaru systemów wspomagających.
Układ napędowy i praktyczny zasięg
Sercem wersji plug-in jest turbodoładowany silnik benzynowy 1.5 T-GDI (143 KM) współpracujący z trzema jednostkami elektrycznymi. Zestaw generuje łącznie 428 KM mocy systemowej i 580 Nm momentu obrotowego, co pozwala przyspieszyć do 100 km/h w 5,8 s – wynik na poziomie benzynowych SUV-ów klasy wyższej. Akumulator litowo-jonowy o pojemności 34,5 kWh daje według normy WLTP do 134 km jazdy bez udziału silnika spalinowego. W codziennym teście, przy temperaturze 12–15 °C, udało się przejechać 112 km w trybie elektrycznym, z czego jedna trzecia to trasa szybkiego ruchu. Ładowanie prądem stałym dochodzi do 70 kW, co skraca uzupełnienie energii z 20 do 80% do około 25 min. Benzynowy zbiornik o pojemności 70 l wyrównuje niedostatki infrastruktury – przy realnym spalaniu 6,5 l/100 km w mieście i 9,0 l/100 km na autostradzie pełny bak w połączeniu z naładowaną baterią pozwala pokonać dłuższy odcinek niż niejedna limuzyna wysokoprężna.
Przestrzeń kabiny, ergonomia i multimedia
We wnętrzu dominują poziome linie i miękkie tworzywa, a przednie fotele zapewniają szeroki zakres regulacji oraz skuteczną wentylację. Tylna kanapa, z regulowanym oparciem, mieści trzy osoby dorosłe bez poczucia ścisku na wysokości barków – to zasługa 1,93 m szerokości nadwozia. Opcjonalne dwa składane siedzenia w trzecim rzędzie nadają się głównie dla dzieci, ale po złożeniu tworzą z podłogą bagażnika równą powierzchnię. Standardowa pojemność kufra wynosi 488 l, a maksymalnie można przewieźć 664 kg ładunku. Pod podłogą kryje się płytki schowek na przewody, ponieważ większą część przestrzeni pochłania kształtna, ale głęboka komora akumulatora trakcyjnego. System infotainment oparto na 15,6-calowym ekranie o wysokiej rozdzielczości; ustawienia napędu schowano w menu, dlatego warto przypiąć skrót do paska szybkiego dostępu. Interfejs obsługuje Apple CarPlay i Android Auto bezprzewodowo, choć intensywne ładowanie indukcyjne potrafi nadmiernie podgrzać smartfona – zjawisko, które obserwowaliśmy już w innych chińskich SUV-ach.
Wrażenia z jazdy i charakter prowadzenia
Tryb Eco zaskakuje wystarczającą dynamiką nawet przy prędkościach autostradowych, głównie dzięki 238-konnej jednostce elektrycznej napędzającej tylne koła. Program Normal dodaje wyczuwalny impuls przy każdym dodaniu gazu, a w ustawieniu Sport zespół napędowy przypomina zachowaniem hot-hatche, reagując natychmiast i zdecydowanie. Automatyczny rozdział momentu między osiami działa dyskretnie; przy szybkim wchodzeniu w zakręty tylna oś dokłada parę procent momentu, stabilizując nadwozie bez ingerencji układu ESP. Adaptacyjne amortyzatory CDC preferują komfort, skutecznie izolując kabinę od poprzecznych nierówności, lecz przy agresywnym pokonywaniu progów zwalniających pojawia się lekkie kołysanie. W trybach o wyższej sztywności przechyły maleją, a układ kierowniczy zyskuje przyjemny ciężar. Wyciszenie wypada na poziomie klasowych liderów – przy 130 km/h wskazówka sonometru nie przekroczyła 66 dB, co stawia Jaecoo tuż obok europejskich propozycji segmentu premium.
Wyposażenie, gwarancja i pozycjonowanie rynkowe
Polska oferta została uproszczona: klient wybiera lakier oraz układ siedzeń, pięcio- lub siedmiomiejscowy. Wersja pięciomiejscowa kosztuje 219 900 zł, a dopłata za dodatkowy rząd siedzeń wynosi 5 000 zł i zawiera wyświetlacz head-up. Już bazowe auto otrzymuje system audio Sony z głośnikami w zagłówkach, wentylowane fotele, matrycowe reflektory LED, 19-calowe obręcze i pełen pakiet ADAS, choć systemy ISA i utrzymania pasa ruchu potrafią być nadgorliwe – warto szybko zapoznać się z ich ustawieniami czułości. Producent obejmuje pojazd siedmioletnią gwarancją (do 150 000 km), trzyletnią pomocą drogową z możliwością przedłużenia oraz dwunastoletnią ochroną perforacyjną karoserii. W opinii specjalistów rynku motoryzacyjnego właśnie tak zdefiniowany pakiet posprzedażny, w połączeniu z dalekobieżnym zasięgiem i przestronną kabiną, czyni z Jaecoo 8 jedną z najciekawszych propozycji dla dużych rodzin migrujących z SUV-ów z silnikami wysokoprężnymi lub rozważających hybrydowe konstrukcje konkurencji, takie jak Toyota Highlander, Kia Sorento PHEV czy nowa Skoda Kodiaq iV.