Przebieg przekraczający ćwierć miliona kilometrów jeszcze dekadę temu budził respekt, dziś coraz częściej spotyka się ogłoszenia, w których liczniki wskazują wartości zbliżone do miliona. Analiza krajowych i zagranicznych portali ogłoszeniowych pokazuje, że rekordowe rezultaty nie są domeną jednej marki ani technologii napędu. Najdłużej jeżdżą zarówno diesle, jak i hybrydy czy benzyny z instalacją gazową, a kluczem okazuje się konsekwentny serwis i spokojny, głównie autostradowy styl eksploatacji.
Skąd pochodzą dane i jakie przyjęto kryteria
Do zestawienia wybrano oferty z czterech dużych europejskich platform z ogłoszeniami samochodów używanych. Wyszukiwarka została ustawiona na samochody osobowe z przebiegiem minimum 600 000 km, rocznik od 2000 r. w górę, bez względu na rodzaj nadwozia czy paliwa. Następnie każdą pozycję przeanalizowano pod kątem historii serwisowej, liczby właścicieli i rodzaju eksploatacji (prywatna, flotowa, taksówka). Takie podejście pozwoliło oddzielić przypadki realne od prawdopodobnych korekt licznika, które wciąż zdarzają się na rynku.
Niezależnie od deklaracji sprzedawców, przebieg weryfikowano na podstawie dokumentów przeglądów technicznych oraz wpisów w cyfrowych książkach serwisowych. Jeżeli pomiędzy kolejnymi wizytami w warsztacie pojawiały się duże luki lub niezgodności, oferta nie trafiała do finalnego zbioru. Po odrzuceniu niepewnych ogłoszeń pozostało niespełna 200 samochodów, z których wyłoniono modele powtarzające się najczęściej.
Najbardziej wytrwałe modele – ścisła czołówka
W grupie rekordzistów dominują Mercedesy klasy E serii W211 i W212 z czterocylindrowymi dieslami o pojemności 2,1 l. Niemal wszystkie badane egzemplarze należały wcześniej do firm taksówkowych w Niemczech lub Skandynawii i w ogłoszeniach prezentowały przebiegi od 800 do 960 tys. km. Za nimi plasują się Toyoty Prius trzeciej generacji, które mimo skomplikowanego napędu hybrydowego potrafią przekroczyć barierę 700 tys. km bez wymiany baterii trakcyjnej – punkt krytyczny okazuje się zazwyczaj zużycie elementów zawieszenia i nadwozia, nie układ napędowy.
Kolejnym powtarzającym się bohaterem jest Volvo V70 z pięciocylindrowym dieslem D5. Samochód ten, szczególnie w wersjach floty korporacyjnych przewozów lotniskowych, często przekracza 750 tys. km. Część egzemplarzy ma już za sobą regenerację turbosprężarki lub wymianę automatycznej skrzyni biegów, jednak silnik potrafi przejechać ponad 1 mln km przy skrupulatnych wymianach oleju co 15 tys. km.
Interesującym przypadkiem pozostaje Fiat Doblo 2.0 Multijet, typowo użytkowe auto, które w badanym zbiorze osiągnęło 710 tys. km. Choć wizualnie nadwozie bywa mocno sfatygowane, jednostka napędowa – prosty diesel na szynę Common Rail – okazuje się niewrażliwa na długotrwałe obroty autostradowe. Zaskoczeniem dla wielu może być także obecność Citroëna C4 Picasso 1.6 VTi z instalacją LPG, którego sprzedawca deklarował 645 tys. km i jedynie regularne wymiany łańcucha rozrządu.
Czynniki wpływające na długowieczność samochodu
Analiza rachunków i wywiadów ze sprzedawcami wykazała kilka wspólnych mianowników. Po pierwsze, wszystkie rekordowe egzemplarze miały udokumentowaną wymianę oleju silnikowego nie rzadziej niż co 15–20 tys. km, często przy użyciu olejów zalecanych przez producenta. Po drugie, przebiegi w większości przypadków realizowano na drogach szybkiego ruchu, co minimalizowało obciążenia termiczne i mechaniczne dla silnika i skrzyni biegów.
Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że pojazdy flotowe wcześnie trafiają na stanowiska diagnostyczne, a części eksploatacyjne wymienia się z zapasem przedwczesnego zużycia. Rekordowe hybrydy z kolei korzystają z hamowania odzyskowego, co wydłuża żywotność tarcz i klocków, oraz z bezstopniowych przekładni, które eliminują uderzenia mechaniczne charakterystyczne dla skrzyń manualnych.
Jak bezpiecznie kupić samochód z przebiegiem przekraczającym pół miliona kilometrów
Przede wszystkim należy uzyskać pełny raport z ostatnich przeglądów technicznych i potwierdzić go w niezależnej stacji kontroli. Warto zwrócić uwagę na spójność wpisów kilometrowych – gwałtowny spadek wartości pomiędzy kolejnymi wizytami może sugerować korektę licznika. Kolejnym krokiem jest wizyta w warsztacie specjalizującym się w danym modelu; koszt takiej inspekcji to wydatek rzędu kilkuset złotych, a pozwala oszacować potrzebny budżet na ewentualne naprawy.
Nabywca powinien liczyć się z koniecznością natychmiastowej wymiany oleju w silniku i skrzyni, płynu chłodniczego oraz filtrów. Trzeba również uwzględnić stan turbosprężarki, dwumasowego koła zamachowego i układu wtryskowego Diesla – ich regeneracja potrafi przewyższyć cenę samochodu, ale wykonana na czas znacząco przedłuży okres bezawaryjnej eksploatacji.
Przebieg bliski milionowi kilometrów sam w sobie nie skreśla samochodu, pod warunkiem że historia serwisowa jest transparentna, a sprzedawca dopuszcza wszechstronną diagnostykę. W praktyce to właśnie przejrzystość dokumentacji i regularność obsługi okazują się cenniejsze niż marka widniejąca na masce.