Trzy cylindry, 1,2 litra pojemności i obietnica spalania zaledwie 3,3 l/100 km – tak w skrócie można opisać najnowszą koncepcję napędu opracowaną przez dział Horse Powertrain. Jednostka H12 Concept zapowiada się na jedną z najsprawniejszych konstrukcji spalinowych ostatnich lat i pokazuje, że silnik benzynowy wciąż ma rezerwy, zwłaszcza gdy łączy się go z hybrydą i paliwem syntetycznym.
Droga do 44% sprawności cieplnej
W modernizowanym silniku priorytetem była redukcja strat energii, dlatego inżynierowie skupili się na minimalizowaniu tarcia wewnętrznego oraz udoskonalonej kontroli temperatury. Tłoki o powłoce diamentopodobnej, łożyska o niskiej chropowatości i olej o ultra-niskiej lepkości pozwoliły ograniczyć opory aż o jedną trzecią względem odmiany stosowanej dziś w popularnych hatchbackach.
Drugim filarem usprawnień jest cykl spalania zbliżony do tzw. Miller cycle, w którym zawór dolotowy zamyka się wcześniej, obniżając temperaturę w cylindrze i pozwalając na wyższy stopień sprężania bez ryzyka spalania stukowego. Zastosowano też szybki wtrysk wielopunktowy 350 bar i turbosprężarkę o zmiennej geometrii łopatek. Całość przyniosła sprawność cieplną 44,2%, czyli wynik do tej pory zarezerwowany głównie dla najnowszych silników Toyoty czy Hyundaia.
3,3 litra w praktyce: co oznacza dla kierowcy
Przełożenie laboratoryjnych wyników na drogę publiczną to zawsze największy test. Symulacje WLTP wykonane w Europie Zachodniej wskazują zużycie 3,3 l/100 km w samochodzie klasy B-SUV, o masie około 1250 kg. Dla porównania, typowy benzynowy crossover o podobnej mocy potrzebuje 5–5,5 l/100 km. Różnica przekłada się na blisko 40% mniejsze wydatki na paliwo przy rocznym przebiegu 15 000 km i cenie benzyny 6,5 zł za litr.
W przeliczeniu na emisję dwutlenku węgla oznacza to redukcję o ponad tonę rocznie, jeszcze zanim uwzględnimy alternatywne paliwa. To istotny argument wobec nadchodzącej normy Euro 7, która zacznie obowiązywać od 2025 r. i znacząco zaostrzy limity dla aut z silnikiem spalinowym.
Hybryda gotowa na paliwa syntetyczne
H12 Concept współpracuje z dwusilnikowym układem hybrydowym typu series-parallel. Niewielki agregat elektryczny pełni rolę rozrusznika-generatora, natomiast główny motor trakcyjny napędza koła przez zautomatyzowaną przekładnię bez klasycznego sprzęgła. Dzięki temu przełączenia między trybem elektrycznym a spalinowym są niemal niewyczuwalne, co dodatkowo podnosi realną wydajność w cyklu miejskim.
Kluczowym elementem projektu jest gotowość do pracy na w stu procentach odnawialnej benzynie otrzymywanej z biomasy i CO₂ wychwyconego z przemysłu. Partner technologiczny, koncern Repsol, deklaruje neutralność węglową tego paliwa w całym cyklu życia. W praktyce samochód tankowany takim e-fuelami może ograniczyć emisję „od źródła do koła” nawet o 85% w porównaniu z tradycyjną E10.
Geneza projektu: europejsko-azjatycki mariaż kompetencji
Horse Powertrain to wspólne przedsięwzięcie francuskiego producenta i chińskiego giganta motoryzacyjnego, którego celem jest rozwój systemów nisko-emisyjnych. Ośrodek badawczo-rozwojowy w Madrycie odpowiadał za mechanikę, z kolei zespół z Szanghaju przygotował oprogramowanie sterujące i algorytmy predykcyjnego zarządzania energią. Ta międzykontynentalna synergia pozwoliła skrócić czas wdrożenia prototypów do niespełna 18 miesięcy.
Nad całością czuwa centralne biuro w Londynie, koordynujące pięć centrów R&D i prawie 19 000 pracowników. Tak rozbudowane zaplecze zwiększa szanse, że koncepcja nie skończy wyłącznie jako pokaz możliwości, lecz trafi do masowej produkcji już w drugiej połowie dekady.
Harmonogram: od prototypu do salonów
Dwa w pełni funkcjonalne muły testowe pokonały dotąd ponad 40 000 km, w tym gorące próby w Andaluzji i testy zimowe za kołem podbiegunowym. Prezentacja oficjalnego demonstratora planowana jest na IV kwartał 2024 r., a decyzja o wyborze modelu, w którym zadebiutuje seryjna odmiana jednostki, ma zapaść najpóźniej do wiosny 2025 r.
Jeżeli harmonogram zostanie utrzymany, pierwsze auta z silnikiem H12 trafią do europejskich salonów w 2027 r. – równolegle z wprowadzeniem kolejnej generacji hybryd plug-in. Producent zaznacza jednak, że technologia będzie skalowalna również do większych, czterocylindrowych konstrukcji, co pozwoli wykorzystać ją w segmencie C i D bez utraty rekordowej sprawności.
Silnik spalinowy w erze przemian – nowa rola, nowe możliwości
Rosnąca popularność aut elektrycznych nie oznacza końca rozwoju jednostek benzynowych. Przeciwnie – zaostrzające się regulacje i presja na redukcję emisji zmuszają inżynierów do szukania nieszablonowych rozwiązań, czego H12 Concept jest najlepszym przykładem. Dzięki połączeniu wysokiej sprawności, napędu hybrydowego i neutralnych węglowo paliw syntetycznych, klasyczne tłoki zyskują drugie życie jako element zrównoważonego miksu transportowego.
Dla kierowców oznacza to większy wybór: obok aut w pełni elektrycznych dostępne będą także pojazdy spalinowe, które spełnią rygorystyczne normy, zachowując przy tym znaną infrastrukturę tankowania. Rynek zyska więc technologiczną różnorodność, a konsumenci – realną alternatywę w drodze do dekarbonizacji mobilności.