Tradycyjnie opony samochodowe są napełniane sprężonym powietrzem. Od kilku lat rośnie jednak popularność innego rozwiązania, jakim jest pompowanie kół azotem. Jak można się domyślić, sposób ten ma sporo zalet, które doceniają kierowcy, ale też kilka wad. Zanim więc podejmiemy decyzję o jakichkolwiek zmianach w tym zakresie, warto się dowiedzieć, co właściwie zyskamy. Czy azot jest faktycznie lepszym rozwiązaniem niż powietrze?

Pompowanie opon azotem – zalety

Jedną z największych zalet stosowania azotu jest z pewnością fakt, iż jest on w stanie utrzymywać prawidłowe ciśnienie w oponach znacznie dłużej niż sprężone powietrze. Opony napełnione czystym azotem są też mniej podatne na odkształcenia i nie zmieniają tak łatwo swojej twardości w wysokich temperaturach.

W przypadku ogumienia pompowanego azotem zwiększa się też jego przyczepność, a więc samochód jest bardziej stabilny na zakrętach, ma krótszą drogę hamowania i lepiej rusza z miejsca. Co więcej, taki sposób napełniania opon wpływa też na zmniejszenie zużycia paliwa nawet o 3%, co jest ważne praktycznie dla każdego kierowcy. Azot ogranicza ponadto do minimum ryzyko rdzewienia felg i zbyt szybkiego twardnienia oraz starzenia się opon.

Pompowanie opon azotem – wady

Najważniejszą wadą napełniania kół azotem jest dostępność takiej usługi. Nadal tylko nieliczne zakłady wulkanizacyjne są wyposażone w butle z azotem. Dlatego musimy się liczyć z tym, że znalezienie takiego punktu jest po prostu czasochłonne. Warto też zaznaczyć, że taka usługa jest oczywiście odpłatna. Koszt napełnienia kompletu opon to przeciętnie od 20 do 40 zł.

Problemem w przypadku azotu jest też kontrola poziomu ciśnienia w oponach napełnianych tym gazem. Nie da się tego zrobić samodzielnie przy pomocy standardowych urządzeń. Dlatego też również w tym przypadku niezbędna jest wizyta u wulkanizatora, który zmierzy ciśnienie i uzupełni ewentualne ubytki.

Czy warto napełniać koła azotem?

Korzystanie z azotu, zamiast sprężonego powietrza może być dobrym rozwiązaniem zwłaszcza dla osób, które korzystają z samochodu często i podróżują na długich trasach. W takim przypadku można zauważyć realne oszczędności związane ze zmniejszonym zużyciem paliwa oraz dłuższym utrzymaniem dobrej kondycji felg i opon.

W sytuacji, gdy jednak samochodem poruszamy się rzadko lub na przykład tylko po mieście, azot wydaje się zupełnie zbędny. Przy takim użytkowaniu pojazdu sprężone powietrze sprawdzi się naprawdę dobrze. A my unikniemy dodatkowych kosztów i problemów związanych zarówno z napełnianiem opon azotem, jak i kontrolą ciśnienia w ogumieniu.

Poprzedni artykułKlimatyzacja samochodowa – jak o nią dbać?
Następny artykułNowy samochód zawsze lepszy niż używany – nawet gdy trzeba wziąć kredyt samochodowy