Sprawa rozpoczęła się 12 marca 2026 roku od działań dzielnicowych na terenie gminy Maszewo. Policjanci znaleźli tam dwa busy, dwa motocykle oraz zagęszczarkę płytową pochodzące z kradzieży w Niemczech. Wartość tej pierwszej partii odzyskanego mienia wynosiła blisko 100 tys. zł.
Kolejne motocykle, rower i sprzęt budowlany
Po przyjeździe zespołu dochodzeniowo-śledczego i technika kryminalistyki przeprowadzono dalsze czynności. Kryminalni zabezpieczyli dodatkowe motocykle, rower, sprzęt budowlany oraz elektronarzędzia, które również mogły pochodzić z przestępstwa.
Jeszcze tego samego dnia i następnego zatrzymano mężczyzn w wieku 24 i 41 lat. Śledczy ustalali później kolejnych pokrzywdzonych i gromadzili zeznania. Ostatecznie łączną wartość odzyskanego mienia policja oszacowała na blisko 186 tys. zł.
Dziesięć zarzucanych czynów paserstwa
Prokuratura zarzuca obu mężczyznom wspólne popełnienie dziesięciu czynów paserstwa umyślnego. Według komunikatu 24-latek ma również odpowiadać za grożenie funkcjonariuszom użyciem miotacza gazu, aby zmusić ich do odstąpienia od czynności, a 41-latek za posiadanie substancji psychoaktywnych.
Postępowanie przygotowawcze zakończyło się skierowaniem aktu oskarżenia do sądu. To oznacza, że sprawa weszła w etap sądowy; o odpowiedzialności oskarżonych rozstrzygnie sąd. Policja podaje, że za zarzucane czyny grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności.
Pojazdy były częścią większej partii mienia
Dwa busy i motocykle stanowią znaczną część odzyskanych przedmiotów, ale sprawa nie ogranicza się do motoryzacji. Wśród zabezpieczonych rzeczy znalazły się również maszyny i elektronarzędzia. Dzięki ustaleniu właścicieli policjanci mogli powiązać kolejne przedmioty z osobami pokrzywdzonymi i rozszerzyć materiał dowodowy.