Niespełna dekadę temu koreańskie koncerny ostrożnie sondowały segment premium, a dziś celują w absolutną elitę supersamochodów i wyścigów GT. Najnowszym dowodem tej metamorfozy jest submarka Magma, powołana przez Genesis, która jednocześnie prezentuje gotowego do produkcji GV60 Magma oraz spektakularny koncept Magma GT. Oba projekty mają wspólne zadanie: pokazać, że Korea potrafi połączyć luksus, osiągi i zaawansowaną technikę na poziomie firm takich jak Ferrari czy McLaren.

Geneza projektu Magma i strategiczne aspiracje

Genesis powstał w 2015 r. jako luksusowa odnoga Hyundaia, ale już w kilka lat zyskał opinię marki, która potrafi rzucić wyzwanie niemieckim limuzynom. Uruchomienie linii Magma jest kolejnym krokiem – tym razem skoncentrowanym na motorsporcie i samochodach o radykalnych osiągach. Za stylistykę odpowiada Luc Donckerwolke, wcześniej związany z Audi, Bentleyem i Lamborghini; to on nadał projektom Magma wyrazistą, ale aerodynamicznie dopracowaną formę bez przesadnej ornamentyki. Pod względem technicznym Genesis wykorzystuje kompetencje całej grupy Hyundai Motor – od doświadczeń z rajdów WRC po wiedzę z programu elektrycznego N.

GV60 Magma – elektryczny SUV na poziomie supersamochodu

Seryjna wersja GV60 Magma opiera się na platformie E-GMP, lecz jej układ napędowy otrzymał zestaw podzespołów zbliżonych do tych, które znamy z Hyundaia Ioniq 5 N. Dwa silniki synchroniczne generują łącznie 609 KM i 740 Nm, a krótkotrwała funkcja Boost podnosi te wartości do 650 KM i 790 Nm. Sprint do 100 km/h trwa około 3,5 s, prędkość maksymalna wynosi 264 km/h, a bariera 200 km/h pęka po niespełna 11 s. Układ chłodzenia baterii otrzymał dodatkowe obiegi cieczy, żeby powtarzalność osiągów nie spadała nawet przy intensywnym torowym użytkowaniu.

Nadwozie poszerzono o kilka centymetrów, zawieszenie obniżono o 20 mm, a nowo ukształtowane zderzaki poprawiają dopływ powietrza do hamulców. We wnętrzu dominują mikrofibra, karbon i kontrastowe pomarańczowe przeszycia; kierowca ma do dyspozycji symulację przełożeń VGS, tryb Drift oraz funkcję regulacji sztywności zawieszenia w kilku krokach. Debiut rynkowy przewidziano na 2026 r., a cena na wybranych rynkach europejskich powinna przekroczyć 80 000 euro – poziom, przy którym konkurentami staną się najmocniejsze wersje Porsche Macan EV i Audi SQ6 e-tron.

Magma GT Concept – koreańska karta przetargowa w świecie supersamochodów

Koncept Magma GT prezentuje zupełnie odmienną architekturę: centralnie umieszczone V8 biturbo o pojemności 3,2 litra powstało z połączenia dwóch czterocylindrowych silników 1.6 Turbo używanych w rajdowych i20 WRC. Wersja drogowa ma zostać uzupełniona silnikiem elektrycznym przy przedniej osi, co łącznie pozwoli rywalizować z hybrydowymi Ferrari 296 GTB czy McLarenem Artura. Genesis deklaruje, że układ spalinowy bez wsparcia elektryki trafi do samochodu klasy GT3, gdzie minimalna masa i proste serwisowanie są priorytetem.

Proporcje nadwozia – niska maska, mocno pochylona szyba, szerokie tylne błotniki i krótki „boat-tail” – przypominają dawnych mistrzów wyścigów długodystansowych. Za docisk odpowiada skomplikowany system kanałów Venturiego przebiegających w podłodze i burtach; dzięki temu projektanci zrezygnowali z olbrzymiego skrzydła, a zarazem osiągnęli planowane 450 kg siły dociskowej przy 250 km/h. Drzwi unoszą się do góry, a centralnie poprowadzony wydech z trzema stożkowymi końcówkami to ukłon w stronę prototypów z Le Mans lat 90.

Droga na tor i do klientów – harmonogram oraz wyzwania

Aby uzyskać homologację GT3, Genesis musi zbudować co najmniej 200 egzemplarzy wersji drogowej w ciągu 24 miesięcy od zatwierdzenia specyfikacji. Inżynierowie pracują nad konstrukcją z włókna węglowego oraz hybrydowym magazynem energii bazującym na technologiach stosowanych przez Toyotę i Peugeota w WEC, lecz dostosowanym do regulaminu klasy GT. Pierwsze prototypy torowe mają wyjechać na testy w 2026 r., a debiut wyścigowy przewidziano na sezon 2027.

Od strony biznesowej wyzwanie jest niemałe: segment supersamochodów jest nasycony, a nabywcy przywiązani do marek z wielodekadową historią w motorsporcie. Kluczem ma być atrakcyjny stosunek osiągów do ceny, wsparcie fabrycznego zespołu dla prywatnych ekip i szeroki pakiet usług serwisowych, które Koreańczycy dopracowali w rajach azjatyckich i Ameryce Północnej.

Ciekawostki z kuchni projektowej

– Magma GT w wersji torowej będzie napędzana wyłącznie etanolem E85, co pozwoli ograniczyć emisję CO₂ o około 40 proc. w porównaniu z benzyną. – Konstrukcja V8 została opracowana w Alzenau, w tym samym centrum, które projektuje rajdowe Hyundaie; część elementów osprzętu silnika jest zunifikowana z bolidami WRC, co przyspiesza produkcję. – GV60 Magma otrzymał akumulatory z nowej generacji ogniw o gęstości 582 Wh/l – to o 13 proc. więcej niż w standardowym GV60. – W ciągu najbliższych dwóch lat pod znakiem Magma mają zadebiutować jeszcze dwa modele: czterodrzwiowe coupé klasy Porsche Taycan oraz lekki roadster inspirowany prototypem Vision Gran Turismo.

Perspektywy i wyzwania dla koreańskiej ofensywy

Jeżeli Genesis spełni zapowiadane parametry i dotrzyma terminów, stanowić będzie pierwszą południowokoreańską markę obecną jednocześnie w segmentach GT3, luksusowych SUV-ów i hybrydowych supersamochodów. Pozytywna reakcja rynku może ośmielić innych azjatyckich producentów – zwłaszcza z Chin – do podobnych ruchów. Z drugiej strony, sukces wymaga nie tylko spektakularnych specyfikacji, ale też wiarygodności w obsłudze klientów oraz solidnego zaplecza sportowego. Nadchodzące lata pokażą, czy nowa linia Magma okaże się jedynie efektownym eksperymentem, czy trwałym filarem światowej sceny high-performance.