Do zdarzenia doszło 27 września 2026 roku około godziny 4.00 na jednej z ulic Wałbrzycha. Patrol zauważył kierowcę samochodu osobowego, który podczas włączania się do ruchu zignorował znak nakazujący jazdę w prawo.
Kontrola zaczęła się od złamania znaku
Policjanci włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, lecz kierowca nie zatrzymał się. Po krótkim pościgu wjechał na teren posesji i początkowo stanął, ale gdy funkcjonariusz podszedł do auta, ponownie ruszył.
Patrol zablokował samochód radiowozem. Według policji 50-latek próbował dalej manewrować, uderzył w bramę, a następnie z dużą siłą cofnął w oznakowany pojazd służbowy. Przy tym potrącił interweniującego policjanta, który nie odniósł poważnych obrażeń.
Dożywotni zakaz i alkohol
Po zatrzymaniu okazało się, że mieszkaniec Wałbrzycha ma aktywny, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Badanie alkomatem wykazało 0,48 promila alkoholu w organizmie.
W policyjnym komunikacie ten wynik opisano jako stan po użyciu alkoholu. To ważne rozróżnienie, ale nie zmienia pozostałych okoliczności sprawy: kierowca miał sądowy zakaz, nie wykonał polecenia zatrzymania i podczas ucieczki uderzył w radiowóz oraz funkcjonariusza.
Sąd zdecydował o dwumiesięcznym areszcie
Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu przedstawiła 50-latkowi zarzuty dotyczące niezatrzymania się do kontroli, złamania sądowego zakazu oraz czynnej napaści na funkcjonariusza. Policja wskazała też na odpowiedzialność za stworzenie zagrożenia w ruchu i prowadzenie po użyciu alkoholu.
1 października sąd przychylił się do wniosku o tymczasowe aresztowanie. Mężczyzna spędzi w areszcie dwa miesiące, a o jego dalszej odpowiedzialności zdecyduje postępowanie karne.