Wysokie ceny benzyny i oleju napędowego sprawiają, że nawet doświadczeni kierowcy znów liczą każdy kilometr. Wbrew pozorom największe oszczędności nie kryją się w kuponach rabatowych, lecz w sposobie, w jaki korzystamy z samochodu na co dzień. Najnowsze badania Europejskiej Agencji Środowiska, amerykańskiego Departamentu Energii oraz organizacji motoryzacyjnych z UE potwierdzają, że drobne zmiany w technice jazdy i serwisowaniu auta pozwalają ograniczyć zużycie paliwa nawet o jedną czwartą bez ponoszenia dodatkowych kosztów inwestycyjnych.
Skąd bierze się apetyt auta na paliwo
Na spalanie wpływa głównie opór aerodynamiczny i toczenia, sprawność silnika oraz masa pojazdu. Opór powietrza rośnie z kwadratem prędkości, a moc potrzebna do jego pokonania – z trzecią potęgą. Oznacza to, że podniesienie prędkości ze 110 do 130 km/h może zwiększyć zużycie paliwa o około 20–25%, co potwierdzają pomiary niemieckiego automobilklubu ADAC w warunkach drogowych. Z kolei niskie ciśnienie w oponach o zaledwie 0,5 bara podnosi opory toczenia na tyle, by dodać 2–3% do rachunku za paliwo. Dochodzą jeszcze straty wewnętrzne silnika – im wyższe obroty i niższe obciążenie, tym mniej efektywnie wykorzystywana jest energia chemiczna paliwa.
Prędkość pod kontrolą – najtańszy sposób na pełniejszy bak
Utrzymywanie tempa jazdy w granicach obowiązujących limitów to najprostsze i najszybsze rozwiązanie. Testy brytyjskiego Transport Research Laboratory wykazały, że jazda z prędkością 110 km/h na autostradzie zamiast 130 km/h obniża spalanie przeciętnego samochodu kompaktowego o blisko 1,5 l/100 km, co w skali roku może oznaczać kilkaset złotych oszczędności przy przebiegu 15 tys. km. Efekt ten dotyczy zarówno aut benzynowych, diesli, jak i hybryd, bo choć w hybrydzie część energii odzyskiwana jest z hamowania, podwyższone obroty silnika spalinowego przy wysokich prędkościach niwelują tę korzyść. Kluczowe jest płynne przyspieszanie, utrzymywanie stałej prędkości z wykorzystaniem tempomatu oraz wcześniejsze odpuszczanie gazu przed zwalnianiem lub zjazdem z autostrady.
Ciśnienie, masa i aerodynamika – małe szczegóły, duże liczby
Według danych Międzynarodowej Organizacji Producentów Opon każde 0,1 bara zbyt małego ciśnienia to około 1% wyższego spalania. Kontrola ciśnienia co dwa tygodnie lub przed dłuższą trasą przynosi wymierny efekt, a wymaga jedynie kilku minut na stacji benzynowej. Równie istotna jest masa: ładunek 50 kg zwiększa zużycie paliwa o do 2%, dlatego bagażnik nie powinien pełnić roli magazynu. Na koniec aerodynamika – boks dachowy lub nieschowane belki relingów potrafią podnieść opór powietrza nawet o 15%, co przy prędkościach autostradowych szybko przełoży się na dodatkowe litry paliwa. Jeśli nie przewozimy sprzętu sportowego, warto zdemontować elementy wystające z nadwozia.
Technologia w służbie oszczędności
Nowoczesne systemy wspomagania kierowcy, takie jak adaptacyjny tempomat czy asystent ekologicznej jazdy, pomagają utrzymywać optymalne obroty i dystans, a przez to redukować zużycie paliwa nawet o 5–7%. Dodatkowo nawigacje online, korzystające z danych o natężeniu ruchu, skracają czas stania w korkach, co ma szczególne znaczenie w silnikach benzynowych, zużywających nawet 1 l/h podczas postoju na biegu jałowym. Kierowcy mogą także sięgnąć po darmowe aplikacje łączące się z modułem OBD, które analizują styl jazdy i podpowiadają, kiedy zmienić bieg lub odpuścić gaz. Nie należy też lekceważyć regularnego serwisu – świeży filtr powietrza i olej o lepkości zalecanej przez producenta zmniejszają tarcie wewnętrzne silnika, co przekłada się na kolejne 1–2% oszczędności.
Styl jazdy, który płaci się sam
Łagodne przyspieszanie, wcześniejsze hamowanie silnikiem, unikanie nadmiernych obrotów i przewidywanie sytuacji na drodze pozwalają wykorzystać pojemność baku w bardziej efektywny sposób. Szkoły ecodrivingu wyliczają, że kurs doskonalący potrafi obniżyć spalanie o 10–15% już w pierwszym miesiącu po szkoleniu – wynik, który w większości aut zwraca koszt takiego kursu w ciągu roku. W praktyce oznacza to, że dbając o prędkość, ciśnienie w oponach, aerodynamikę i płynny styl jazdy, kierowca jest w stanie odzyskać nawet co czwarty litr paliwa, nie wydając ani złotówki na dodatkowy sprzęt.