Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło automatycznie z iPhone’a w poniedziałek w nocy. Ponieważ służby nie mogły skontaktować się z właścicielem telefonu, patrol pojechał na wskazane miejsce i znalazł Porsche, które uderzyło w drzewo.
Policjanci odnaleźli kierowcę i pasażera
Przy samochodzie nikogo nie było. Funkcjonariusze ustalili jednak właściciela telefonu i auta, a następnie odnaleźli idących drogą kierowcę oraz pasażera.
Badanie 31-letniego kierowcy wykazało ponad dwa promile alkoholu. Policja ustaliła też, że mężczyzna ma dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a Porsche nie miało ważnych badań technicznych.
Trzy listy gończe i tymczasowy areszt
31-latek był poszukiwany trzema listami gończymi — do odbycia kary oraz ustalenia miejsca pobytu. Mężczyznę zatrzymano, a samochód trafił na policyjny parking.
Sąd Rejonowy we Włodawie zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt. Policja wskazuje, że za zarzucane czyny grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności; ostateczną kwalifikację i karę ustali sąd.