Rekordowy 2025: ponad połowa Dacii sprzedanych w Polsce wyjechała z fabrycznym LPG (58%)

W ubiegłym roku w polskich salonach zarejestrowano 22 420 nowych Dacii, co przełożyło się na 12,2 proc. wzrost sprzedaży i awans marki na dziewiątą pozycję w segmencie samochodów osobowych. Największy udział w tym sukcesie miały odmiany z instalacją gazową – aż 58 proc. wszystkich egzemplarzy opuściło salony jako fabryczne dwupaliwowe LPG–benzyna. Pozostałą część wolumenu w dużej mierze zapewniły napędy hybrydowe (32 proc.), co łącznie pozwoliło Rumunom nie tylko przyciągnąć klientów indywidualnych, lecz także zdetronizować na krajowym rynku swoją markę-matkę, Renault.

Sprzedaż detaliczna rośnie mimo naporu tańszej konkurencji

Polska od lat należy do rynków, gdzie cena zakupu i koszty eksploatacji odgrywają kluczową rolę przy wyborze auta. Mimo agresywnego wejścia kilku producentów z Chin, Dacia zdołała zwiększyć udział w rynku do 3,75 proc., a w kanale klientów indywidualnych do 6,53 proc., czyli 12 163 sprzedanych aut (wzrost o 11,4 proc. r/r). Najchętniej wybierane modele to Duster, Sandero oraz debiutujący w segmencie C większy SUV Bigster. Łącznie zapewniły one marce piąte miejsce w sprzedaży do osób prywatnych, potwierdzając, że przystępna cena nie musi oznaczać rezygnacji z nowoczesnych układów napędowych.

Dominacja wersji LPG i rosnące znaczenie hybryd

Stacje autogazu w Polsce przekraczają liczbę 7 000, a cena litra LPG od lat utrzymuje się na poziomie około połowy kosztu benzyny E5 – to najważniejsze powody, dla których napęd gazowy pozostaje atrakcyjną alternatywą. Dacia jest jedynym producentem masowym, który oferuje fabryczne, pełnoprawne silniki dwupaliwowe we wszystkich modelach spalinowych. Sandero sprzedawane jest w ponad 80 proc. właśnie w tej konfiguracji, a rodzinny Jogger w 76 proc. W efekcie klienci mogą realnie obniżyć koszt przejechania 100 km nawet o 40 proc. względem klasycznego benzyniaka.

Hybrydy natomiast odgrywają coraz ważniejszą rolę w gamie. Flagowy Bigster już teraz notuje 78 proc. udziału odmian HEV i mHEV – duży SUV z układem Hybrid 140 (połączenie silnika 1.6 z dwoma silnikami elektrycznymi) oferuje spalanie w mieście na poziomie 5 l/100 km, co zbliża go do wyników mniejszych crossoverów konkurencji. Tym samym Dacia udowadnia, że technologia hybrydowa może być dostępna także dla klientów wrażliwych cenowo.

Co dalej: przyspieszenie elektryfikacji w 2026 r.

Strategia koncernu na kolejne lata zakłada, że każdy model będzie dostępny w wersji hybrydowej lub w pełni elektrycznej. W 2026 r. do oferty dołączy małe auto segmentu A z napędem BEV (zasięg około 300 km w cyklu WLTP), a w klasie C zadebiutuje nowy model łączący silnik benzynowy 1.2 turbo z jednostką elektryczną o łącznej mocy 155 KM. Zapowiedziano także odmianę mild hybrid-G 140 z automatyczną przekładnią w Bigsterze. Firma podkreśla, że choć gama będzie coraz bardziej zelektryfikowana, jej fundamentalną przewagą pozostanie relacja ceny do wyposażenia – kluczowy czynnik, który od lat przyciąga polskich kierowców.

Dacia kontra Renault: zmiana warty na polskim rynku

Koncern Renault Group znalazł się w nietypowej sytuacji, gdy jego budżetowa marka sprzedała w Polsce więcej aut osobowych niż marka macierzysta. Renault zamknęło rok liczbą 22 201 rejestracji (+2,6 proc. r/r), podczas gdy wolumen Dacii był wyższy o 219 sztuk. Wzrost Renault napędzały głównie Captur (7 338 szt., +16,6 proc.) i elektryczne Renault 5 (753 sztuk w dziewięć miesięcy), ale to nie wystarczyło, aby utrzymać przewagę. Eksperci rynku podkreślają, że w Europie Środkowo-Wschodniej może dojść do dalszych przetasowań, jeśli ceny energii i paliw utrzymają trend wzrostowy, a producenci nie zaoferują równie ekonomicznych rozwiązań jak fabryczne LPG od Dacii.

Zdjęcie: Dacia Bigster Hybrid 140 – flagowy SUV marki z prawie 80 proc. udziałem wersji zelektryfikowanych.

Zdjęcie: Renault 5 E-Tech – elektryczny bestseller koncernu, który w dziewięć miesięcy znalazł ponad 750 nabywców.</p