Do zdarzenia doszło 22 września tuż przed godz. 19 na gdańskim osiedlu Lawendowe Wzgórze. Dyżurny otrzymał zgłoszenie o osobach poruszających się hulajnogami i elektrycznymi crossami z naruszeniem przepisów ruchu drogowego, dlatego na miejsce skierował patrol grupy Speed.
Policjanci zauważyli elektryczny jednoślad bez włączonych świateł. Kierujący zignorował sygnał do zatrzymania, przyspieszył i rozpoczął ucieczkę. Komenda podaje, że jechał także chodnikiem między pieszymi.
Ucieczka zakończyła się przy schodach
Na dojeździe do schodów prowadzących w stronę ulicy Guderskiego kierujący ostro skręcił, stracił panowanie nad motocyklem i się przewrócił. Gdy wstał i próbował ruszyć dalej, funkcjonariusz zablokował mu przejazd radiowozem, wykorzystując samochód jako środek przymusu bezpośredniego.
Zatrzymany nie odniósł obrażeń. Dopiero po zdjęciu kasku okazało się, że jest nieletni, a sprawdzenie w policyjnych systemach potwierdziło, że nie ukończył jeszcze 14 lat. Policjanci przekazali 13-latka ojcu.
Motocykl nie miał OC ani dopuszczenia do ruchu
Podczas oględzin funkcjonariusze ustalili, że elektryczny motocykl nie był dopuszczony do ruchu i nie miał obowiązkowej polisy OC. Zamontowane oznaczenie było imitacją tablicy rejestracyjnej, a widoczny na nim numer należał do zarejestrowanego motocykla o pojemności 600 cm3. Pojazd został odholowany na policyjny parking.
Policja nie podała mocy, prędkości konstrukcyjnej ani kategorii homologacyjnej zabezpieczonego jednośladu. Bez tych danych nie można rozstrzygnąć na podstawie samego wyglądu, jak dokładnie pojazd powinien zostać zarejestrowany i jakie uprawnienia byłyby wymagane do jego prowadzenia.
Komenda zapowiedziała czynności z udziałem 13-latka. Może on usłyszeć zarzuty dotyczące niezatrzymania się do kontroli i używania podrobionej tablicy rejestracyjnej, a policjanci mają też rozliczyć wykroczenia popełnione podczas jazdy. O dalszych konsekwencjach wobec nieletniego zdecyduje sąd rodzinny.