Kontrola odbyła się na ulicy Osiedlowej w Mysiadle. Piaseczyńska policja podała, że chłopiec jechał hulajnogą elektryczną, a po sprawdzeniu funkcjonariusze stwierdzili, że 12-latek nie spełnia warunków do kierowania takim pojazdem na drodze. Sama hulajnoga także nie odpowiadała wymaganiom technicznym.
Dwa powody interwencji policji
Policjanci rozdzielili w komunikacie dwie kwestie: uprawnienia kierującego oraz konstrukcję pojazdu. Zgodnie z informacją jednostki po zmianach obowiązujących od marca 2026 roku osoba, która nie ukończyła 13 lat i nie ma wymaganych uprawnień, nie może kierować hulajnogą elektryczną na drodze.
Funkcjonariusze przypomnieli też wymagania techniczne. Konstrukcja hulajnogi elektrycznej ma ograniczać możliwość rozwinięcia prędkości przekraczającej 20 km/h i zapewniać skuteczne hamowanie. Policja nie podała jednak, który konkretnie element kontrolowanego pojazdu był niezgodny z przepisami, dlatego nie można przesądzić, czy problem dotyczył ograniczenia prędkości, hamulców czy innego wymogu.
Sprawa nie skończyła się mandatem na miejscu
Po kontroli chłopiec został przekazany pod opiekę opiekuna prawnego. Policjanci sporządzili dokumentację, którą mają przesłać do piaseczyńskiego sądu rodzinnego. To sąd zdecyduje o dalszym biegu sprawy; komunikat policji nie przesądza jej rozstrzygnięcia.
Przed jazdą trzeba sprawdzić dziecko i sprzęt
Piaseczyńska policja podkreśla, że sama umiejętność utrzymania równowagi i obsługi hulajnogi nie wystarcza. Rodzic lub opiekun powinien wcześniej sprawdzić, czy dziecko spełnia wymagania wiekowe i ma potrzebne uprawnienia, a także czy pojazd odpowiada warunkom technicznym.
Według policyjnego komunikatu osoby od 13. do 18. roku życia mogą kierować hulajnogą elektryczną, jeżeli mają kartę rowerową albo prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T. W przypadku wątpliwości dotyczących konkretnego modelu warto sprawdzić jego dokumentację i rzeczywistą konstrukcję, a nie tylko ustawienie trybu jazdy w aplikacji.
Na obecnym etapie potwierdzone jest zatrzymanie 12-latka do kontroli, przekazanie go opiekunowi oraz skierowanie dokumentacji do sądu rodzinnego. Policja nie opublikowała informacji o wypadku ani obrażeniach związanych z tym zdarzeniem.