GLS 680 zastępuje dotychczasowego GLS 600
Mercedes-Maybach pokazał gruntownie zmodernizowaną odmianę swojego największego luksusowego SUV, która otrzymała oznaczenie GLS 680. Europejskie zamówienia mają ruszyć pod koniec lipca 2026 roku, więc premiera bezpośrednio poprzedza wejście auta do sprzedaży na naszym kontynencie. Nie jest to jednak zupełnie nowa generacja skonstruowana od podstaw, lecz szeroka modernizacja modelu X167 oferowanego od 2019 roku. Producent zmienił wygląd przodu i tyłu, układ napędowy, elektronikę kabiny, zawieszenie oraz część wyposażenia komfortowego. Dla polskiego klienta najważniejsza jest więc nie sama zmiana liczby na klapie, ale zakres rozwiązań dostępnych w europejskiej konfiguracji.
Najłatwiej rozpoznać nowy model po przeprojektowanej osłonie chłodnicy z podświetlanym obrysem i napisem MAYBACH. Reflektory DIGITAL LIGHT mają motyw podwójnej gwiazdy oraz detale w kolorze różowego złota, a tylne lampy wykorzystują trójwymiarowe gwiazdy w chromowanych oprawach. Na liście znalazły się nowe lakiery, kolejne dwukolorowe połączenie i odmiana Night Series z przyciemnionymi detalami. Kute obręcze o średnicy 23 cali mogą mieć centralną gwiazdę, która dzięki mechanizmowi łożyskowemu pozostaje ustawiona pionowo podczas obrotu koła. Są to wyraźne zmiany wizualne, lecz z użytkowego punktu widzenia znacznie ważniejsze okazują się nowy silnik, zawieszenie i cyfrowe wyposażenie.
V8 ma 612 KM i układ 48 V
Benzynowy silnik M177 EVO ma osiem cylindrów, dwie turbosprężarki i współpracuje z instalacją 48 V. Producent deklaruje 450 kW, czyli 612 KM, a zintegrowany rozrusznik oraz alternator ISG 2.0 może chwilowo dołożyć 17 kW, czyli 23 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi 850 Nm. W dotychczasowym GLS 600 jednostka rozwijała 410 kW, czyli 557 KM, oraz 730 Nm, a elektryczne wsparcie miało 16 kW. Oznacza to wzrost zasadniczej mocy o prawie 10 proc. i momentu obrotowego o ponad 16 proc., więc nowa nazwa wiąże się z rzeczywistą zmianą parametrów.
Układ 48 V nie czyni z GLS 680 hybrydy ładowanej z gniazdka i nie pozwala pokonywać codziennych tras wyłącznie na energii elektrycznej. Jego zadaniem jest między innymi łagodniejsze uruchamianie silnika, odzyskiwanie energii, wspomaganie podczas przyspieszania oraz umożliwienie żeglowania. Dwa dodatkowe wałki wyrównoważające mają ograniczać drgania V8, co w samochodzie nastawionym na komfort pasażerów ma większe znaczenie niż sam wynik sprintu. Polski komunikat producenta podaje deklarowane zużycie paliwa w cyklu WLTP od 13,4 do 13,7 l na 100 km oraz emisję dwutlenku węgla od 304 do 312 g na km. Przejechanie 1000 km przy wartości homologacyjnej wymagałoby zatem od 134 do 137 l benzyny, a w mieście, zimą lub przy szybkiej jeździe rzeczywisty wynik może być wyższy.
Zawieszenie ma przewidywać nierówności
Standardowe pneumatyczne zawieszenie AIRMATIC otrzymało funkcję przewidywania stanu nawierzchni. Samochód może korzystać z danych Car-to-X przekazywanych do chmury przez Mercedesy jadące wcześniej i na tej podstawie odpowiednio przygotować amortyzatory. Rozwiązanie jest interesujące w polskich warunkach, ponieważ szybka reakcja na poprzeczne uskoki lub uszkodzenia nawierzchni może poprawić komfort pasażerów z tyłu. Jego skuteczność będzie jednak zależeć od jakości i świeżości dostępnych danych, liczby pojazdów uczestniczących w wymianie informacji oraz łączności. Samo zawieszenie nadal musi reagować na nierówność, której wcześniej nie zarejestrował żaden samochód.
Opcjonalny układ E-ACTIVE BODY CONTROL wykorzystuje ponad 20 czujników i pięć wielordzeniowych procesorów, a według producenta analizuje sytuację 1000 razy na sekundę. Sterowanie siłą sprężynowania i tłumienia osobno przy każdym kole ogranicza kołysanie, nurkowanie oraz przechyły dużego nadwozia. W trybie CURVE auto może pochylić się do wnętrza zakrętu o maksymalnie 3 stopnie, aby zmniejszyć siły boczne odczuwane przez pasażerów. Tak złożone podwozie podnosi komfort, ale oznacza również dużą liczbę drogich elementów pneumatycznych, hydraulicznych, elektronicznych i mechanicznych. Przed zakupem warto poznać warunki gwarancji, zakres pakietu serwisowego oraz koszt opon i ewentualnych napraw po jego zakończeniu.
Kabina koncentruje się na ciszy i tylnym rzędzie
Mercedes dołożył materiały wygłuszające w tunelu przekładni, przy przegrodzie czołowej, na pokrywie silnika i w wybranych przestrzeniach nadwozia. Producent nie publikuje porównawczego pomiaru hałasu w decybelach, dlatego poprawę należy traktować jako deklarację wymagającą potwierdzenia w niezależnych pomiarach. Z technicznego punktu widzenia grubsza izolacja może ograniczyć odgłosy spalania, toczenia i opływu powietrza, lecz nie wyeliminuje wpływu rodzaju opon ani stanu nawierzchni. W aucie z obręczami o średnicy 22 lub 23 cali wybór ogumienia może mieć zauważalny wpływ na hałas i tłumienie krótkich nierówności. Właściwe ciśnienie należy zawsze ustalać według instrukcji konkretnego egzemplarza i informacji producenta umieszczonej w samochodzie.
Przednie fotele otrzymały masaż wibracyjny w siedziskach, a dwa tylne fotele Executive mogą masować również łydki. Między tylnymi siedzeniami przewidziano chłodzony schowek mieszczący dwie butelki o pojemności 0,75 l, natomiast system Burmester z Dolby Atmos zyskał dwa dodatkowe głośniki z tyłu i wzmacniacz o mocy 710 W. Wielostopniowy układ filtracji ma wymieniać powietrze w kabinie mniej więcej co 90 sekund i pozostawać aktywny także przy obiegu zamkniętym. Nowa skóra nappa i kolejne rodzaje drewna poszerzają możliwości programu MANUFAKTUR, ale takie opcje mogą znacząco zwiększyć cenę i wydłużyć listę elementów wymagających starannej pielęgnacji. Pełne wyposażenie standardowe oraz dopłaty trzeba sprawdzić w polskim cenniku konkretnej wersji, ponieważ materiały światowej premiery obejmują rozwiązania zależne od rynku i konfiguracji.
MB.OS zmienia cyfrową część samochodu
Nowy kokpit wykorzystuje system operacyjny MB.OS oraz MBUX Superscreen z trzema ekranami o przekątnej 12,3 cala umieszczonymi pod wspólną taflą szkła. Pasażerowie z tyłu mają dwa ekrany Full HD o przekątnej 11,6 cala i osobne piloty do obsługi rozrywki, klimatyzacji oraz rolet. System może instalować ponad 40 aplikacji, a aktualizacje są przesyłane bezprzewodowo. Wirtualny asystent korzysta z usług Google Gemini, wyszukiwarki Microsoft Bing i ChatGPT, aby prowadzić rozmowę z uwzględnieniem kontekstu. Jest to duża zmiana względem dotychczasowego modelu, ale korzyści będą zależeć od dostępności języka polskiego, usług sieciowych i poszczególnych funkcji na naszym rynku.
Rozbudowana elektronika może utrzymywać funkcje samochodu w aktualnym stanie bez wizyty w serwisie, lecz oznacza także większą zależność od oprogramowania, konta użytkownika i połączenia z siecią. Nie każda funkcja dodawana zdalnie musi być dostępna bezpłatnie przez cały okres eksploatacji, ponieważ producent opisuje część usług jako cyfrowe dodatki zależne od rynku. Przed zamówieniem warto sprawdzić czas obowiązywania usług, koszt ich przedłużenia, zakres przetwarzania danych oraz działanie podstawowych funkcji po utracie zasięgu. Instrukcja obsługi konkretnej wersji powinna być punktem odniesienia przy konfiguracji profili, aktualizacji i asystenta głosowego. Właściciel nie powinien przerywać instalowania aktualizacji ani podejmować prób modyfikacji systemu w sposób nieprzewidziany przez producenta.
Asystenci nie czynią z GLS auta autonomicznego
Samochód otrzymał 10 kamer zewnętrznych, pięć radarów, 12 czujników ultradźwiękowych i komputer zdolny według producenta do 254 bilionów operacji na sekundę. W Europie standardem ma być pakiet MB.DRIVE z aktywnym regulowaniem odstępu DISTRONIC, a zakres kolejnych pakietów będzie zależeć od rynku. Najbardziej rozbudowany MB.DRIVE ASSIST PRO potrafi łączyć nawigację ze wsparciem prowadzenia w gęstym ruchu miejskim. Mercedes zapowiedział tę funkcję najpierw dla Chin, a następnie dla Stanów Zjednoczonych. Na dzień premiery producent nie potwierdził jej wdrożenia w Europie, więc polski klient nie powinien utożsamiać obecności odpowiednich czujników z dostępnością całego pakietu.
MB.DRIVE ASSIST PRO jest systemem poziomu 2 według klasyfikacji SAE, a więc kierowca cały czas odpowiada za obserwowanie drogi i prowadzenie. Samochód może jednocześnie wspomagać kierowanie, przyspieszanie oraz hamowanie, lecz nie przejmuje odpowiedzialności za podróż. Udoskonalony asystent parkowania rozpoznaje również miejsca ustawione po skosie, wykonuje manewry z prędkością do 5 km na godz. i może ostrzegać przed uszkodzeniem obręczy o krawężnik. Funkcja cofania potrafi odtworzyć ostatnie 150 m toru jazdy, co może pomóc w wyjechaniu z wąskiego dojazdu bez miejsca do zawracania. Zakres działania każdego asystenta, wymagane warunki i sposób bezpiecznego przerwania manewru trzeba sprawdzić w instrukcji samochodu.
Uwaga System poziomu 2 nie jest autonomicznym kierowcą i wymaga stałego nadzoru człowieka. Kamery, radar i czujniki ultradźwiękowe mogą działać gorzej podczas intensywnych opadów, przy zabrudzeniu albo w sytuacji, której oprogramowanie nie rozpoznaje prawidłowo. Osoba prowadząca musi pozostawać gotowa do natychmiastowego hamowania, skręcania i przejęcia pełnej kontroli. Nie wolno wykonywać innych czynności tylko dlatego, że samochód chwilowo utrzymuje tor jazdy i odstęp. Szczegółowe ograniczenia należy sprawdzić w instrukcji konkretnego egzemplarza i stosować się do komunikatów wyświetlanych przez auto.
W polskich realiach liczą się gabaryty i koszty
GLS pozostaje samochodem o długości przekraczającej 5,2 m i szerokości ponad 2 m bez lusterek, więc jego użytkowanie wymaga miejsca nie tylko w garażu. Wąskie stanowiska parkingowe, ciasne rampy i wysokie krawężniki mogą być większym wyzwaniem niż sama jazda dużym SUV po trasie. Wysuwane elektrycznie stopnie ułatwiają wsiadanie i chowają się po zamknięciu drzwi, lecz także znajdują się blisko brudu, soli i pośniegowego błota. Obręcze o średnicy 23 cali wymagają ostrożności przy parkowaniu, a specjalny mechanizm utrzymujący gwiazdę pionowo stanowi kolejny precyzyjny element koła. Przed zakupem należy zmierzyć garaż, bramę i typowe miejsce postojowe, uwzględniając lusterka oraz przestrzeń potrzebną do swobodnego otwierania drzwi.
Wysokie zużycie benzyny jest ważniejszym ograniczeniem niż brak możliwości jazdy wyłącznie na prądzie przez kilka kilometrów. Przy deklarowanym wyniku od 13,4 do 13,7 l na 100 km różnica zaledwie 1 l oznacza dodatkowe 100 l paliwa na każde 10 tys. km. Realny koszt zależy od stylu jazdy, temperatury, udziału miasta, obciążenia i aktualnej ceny benzyny. Trzeba też uwzględnić ubezpieczenie auta o bardzo wysokiej wartości, koszt dużych opon, obsługę pneumatycznego zawieszenia i potencjalne naprawy rozbudowanej elektroniki po gwarancji. GLS 680 nie jest więc przykładem oszczędnej hybrydy, lecz benzynowym V8 z elektrycznym wsparciem poprawiającym płynność pracy i chwilową reakcję napędu.
Przed zamówieniem trzeba sprawdzić polską konfigurację
Zapowiedź otwarcia europejskich zamówień nie oznacza, że każdy element prezentowany podczas światowej premiery pojawi się od razu w Polsce. Dotyczy to między innymi podświetlanej gwiazdy na masce, wybranych usług cyfrowych, pakietów asystujących i części wyposażenia programu MANUFAKTUR. Nabywca powinien poprosić sprzedawcę o pisemną konfigurację z pełną ceną, przewidywanym terminem dostawy i wyszczególnieniem usług wymagających późniejszego przedłużenia. Warto również sprawdzić warunki gwarancji na zawieszenie, elektronikę, elementy układu 48 V, powłokę lakierniczą oraz wyposażenie wykonywane na indywidualne zamówienie. Materiał prasowy producenta opisuje możliwości modelu, ale nie zastępuje polskiego cennika, umowy sprzedaży ani instrukcji konkretnego samochodu.
Nowy Mercedes-Maybach GLS 680 wnosi wymierny wzrost mocy i momentu, a jednocześnie rozwija cechy ważniejsze dla pasażerów, czyli wyciszenie, pracę zawieszenia i wyposażenie tylnej części kabiny. Układ 48 V wygładza pracę V8, lecz nie zmienia auta w hybrydę zdolną do codziennej jazdy bez benzyny. Systemy wspomagające pozostawiają pełną odpowiedzialność kierowcy, a najbardziej zaawansowana funkcja miejska nie została zapowiedziana dla Europy. W polskich warunkach przed decyzją warto ocenić gabaryty, spalanie, koszt opon, serwisu i usług cyfrowych zamiast skupiać się wyłącznie na mocy 612 KM. Najrozsądniejszą podstawą zakupu będzie ostateczny polski cennik, pisemna konfiguracja konkretnego egzemplarza oraz dokładne zapoznanie się z jego instrukcją obsługi.
Źródła: