Wakacyjny szczyt podróży zbiega się w tym roku z wyjątkowo niekorzystną sytuacją na rynku ropy naftowej. Już teraz rachunki przy dystrybutorach są wyższe niż przed rokiem, a analitycy nie zostawiają złudzeń: w ostatnim tygodniu lipca kierowcy zapłacą jeszcze więcej za benzynę, olej napędowy i gaz płynny.
Sezon urlopowy pod presją drożejącej ropy
Nasilony popyt na paliwa w lipcu jest zjawiskiem corocznym, jednak w bieżącym sezonie dodatkowo napędzają go rosnące ceny surowca na rynkach światowych. W połowie miesiąca notowania ropy Brent oscylowały wokół 85 USD za baryłkę – o około 15% więcej niż na początku czerwca. Wzrost napędzają zarówno ograniczenia wydobycia wprowadzone przez OPEC+, jak i obawy o podaż wynikające z niestabilnej sytuacji w rejonie Zatoki Perskiej. Dla polskich kierowców kluczowe znaczenie ma też kurs złotego wobec dolara: każde osłabienie krajowej waluty przekłada się bezpośrednio na wyższe koszty importu paliw gotowych oraz ropy przetwarzanej w krajowych rafineriach.
Ile płacimy dziś: najnowsze średnie stawki
Według danych z monitoringu rynku paliw, średnie ceny detaliczne w tygodniu 20–26 lipca kształtowały się następująco:
• benzyna 98 – 8,10 zł/l (tydzień do tygodnia +0,05 zł) • benzyna 95 – 7,35 zł/l (+0,30 zł) • olej napędowy – 7,70 zł/l (+0,45 zł) • LPG – 3,05 zł/l (-0,08 zł)
Dla benzyny 95 i diesla są to poziomy nienotowane od jesieni 2022 r. Na podwyżkę oleju napędowego wpływa m.in. odbudowa marż rafineryjnych w Europie po okresie słabszego popytu przemysłowego, a także wyższe koszty biokomponentów dodawanych do paliwa.
Mapa kraju: gdzie tankowanie kosztuje najmniej, a gdzie najwięcej
Rozpiętość cen między regionami przekracza obecnie 20 groszy na litrze. Najtańszą benzynę 95 można znaleźć w Małopolsce (około 7,26 zł/l), natomiast najdroższą w województwie podkarpackim (7,37 zł/l). Diesel najmniej kosztuje w rejonie śląskim, gdzie średnia wynosi 7,55 zł/l, a najwyższe stawki – 7,71 zł/l – obserwowane są na Mazowszu. Jeśli chodzi o autogaz, kierowcy z województwa świętokrzyskiego płacą w okolicach 2,90 zł/l, podczas gdy na Pomorzu Zachodnim cena przekracza 3,25 zł/l.
Prognoza na 27 lipca – 2 sierpnia: podwyżki jeszcze się nie skończyły
Zestawienia przygotowywane przez krajowe biura analiz paliwowych wskazują, że w nadchodzącym tygodniu średnie ceny detaliczne mogą plasować się w przedziałach:
• benzyna 98 – 8,14–8,29 zł/l • benzyna 95 – 7,29–7,42 zł/l • olej napędowy – 7,99–8,15 zł/l • LPG – 3,06–3,15 zł/l
Najbardziej prawdopodobny jest dalszy, choć już nieco wolniejszy wzrost stawek diesla i benzyny. W przypadku autogazu przewidywana jest stabilizacja z możliwością niewielkich ruchów w górę, wynikających głównie z rosnących kosztów transportu morskiego propanu.
Czynniki globalne: geopolityka, OPEC+ i kurs walut
Niepokoje w rejonie cieśnin Ormuz i Bab el-Mandeb utrzymują ryzyko zakłóceń dostaw, co wywołuje premię geopolityczną w notowaniach ropy. Jednocześnie Arabia Saudyjska i Rosja deklarują utrzymanie dobrowolnych cięć wydobycia co najmniej do września, by zapobiec nadpodaży. Po stronie popytu rośnie zużycie paliw w Chinach i Indiach, a Międzynarodowa Agencja Energetyczna prognozuje, że globalna konsumpcja ropy w III kwartale przekroczy 103 mln baryłek dziennie. Dodatkowym bodźcem dla zwyżek w Polsce jest w ostatnich tygodniach silny dolar – każdy jeden grosz pogorszenia kursu USD/PLN podnosi bazową cenę litra paliwa o około 2–3 grosze.
Strategie dla kierowców i flot
Choć pojedynczy odbiorca nie ma wpływu na światowe notowania, może ograniczyć skutki podwyżek poprzez kilka działań: planowanie tras tak, by tankować w regionach o niższych cenach, korzystanie z kart flotowych i aplikacji porównujących stawki, utrzymywanie prawidłowego ciśnienia w oponach oraz umiarkowany styl jazdy. Firmy transportowe powinny rozważyć aktualizację stawek frachtowych i włączenie klauzul paliwowych do kontraktów, a prywatni kierowcy – łączenie przejazdów czy car-sharing. Eksperci przypominają również o korzyściach z regularnej kontroli silnika i filtrów, która może obniżyć zużycie nawet o kilka procent, co w okresie wysokich cen szybko przynosi realne oszczędności.