Nad Adriatyk i do Toskanii co roku wyruszają tysiące kierowców z Polski – jeszcze przed kolejnym sezonem urlopowym powinni oni jednak uważnie śledzić prace rządu w Rzymie. Ministerstwo Infrastruktury zaprezentowało projekt gruntownie zmieniający system kar za przekroczenie prędkości: stawki mają rosnąć liniowo wraz z każdym dodatkowym kilometrem na liczniku, a wysokość mandatu będzie zależeć od rodzaju drogi i pojazdu. Jeżeli propozycja zostanie przyjęta, włoski taryfikator stanie się jednym z najbardziej progresywnych w Europie.
Dlaczego Italia zaostrza kary za prędkość?
Włoskie władze wskazują dwa główne powody: bezpieczeństwo oraz dostosowanie prawa do celów unijnej „Wizji Zero”, zakładającej wyeliminowanie śmiertelnych wypadków do 2050 r. Według danych Istat w 2022 r. na włoskich drogach zginęło ponad 3200 osób, a nadmierna prędkość figurowała w co trzecim raporcie policyjnym jako kluczowa przyczyna zdarzenia. Oprócz tragedii ludzkich państwo ponosi też wysokie koszty społeczne – szacowane przez Krajowy Instytut Ubezpieczeń Społecznych na ponad 17 mld € rocznie.
Rząd zwraca uwagę, że dotychczasowe widełki kar, ustalone dekadę temu, nie oddziaływały wystarczająco odstraszająco, zwłaszcza na kierowców sportowych samochodów i flot leasingowych. Nowy model ma działać według dwóch zasad: „progresywności” (każdy dodatkowy kilometr to wyższa stawka) oraz „proporcjonalności” (inne taryfy w mieście i poza nim). Takie rozwiązanie – zdaniem twórców projektu – precyzyjniej odzwierciedla realne ryzyko dla pieszych i innych uczestników ruchu.
Jak mają wyglądać nowe stawki i progi?
Projekt rozbija przekroczenia prędkości na cztery przedziały, lecz zamiast sztywnej kwoty bazowej wprowadza opłatę jednostkową:
Obszar zabudowany: – 1–20 km/h za szybko: 5 €/km – 21–40 km/h: 10 €/km – 41–60 km/h: 10 €/km + 4 punkty + zakaz prowadzenia 15 dni – powyżej 60 km/h: 10 €/km + 6 punktów + zakaz 30 dni
Drogi ekspresowe i autostrady: – 1–20 km/h za szybko: 10 €/km – 21–40 km/h: 10 €/km + 4 punkty + zakaz 15 dni – 41–60 km/h: 10 €/km + 6 punktów + zakaz 30 dni – powyżej 60 km/h: 10 €/km + 8 punktów + zakaz 90 dni
W praktyce oznacza to, że kierowca jadący po autostradzie 160 km/h przy limicie 130 zapłaci 300 € (30 km/h × 10 €) – dziś grozi za to mandat 173 €. Z kolei w mieście szybsza jazda o 15 km/h będzie kosztować 75 €, a nie jak dotąd ponad 170 €; ustawodawca tłumaczy tę obniżkę chęcią zrównoważenia kary do faktycznego poziomu ryzyka w dolnym przedziale.
Co zmienia się dla kierowców zagranicznych?
Wspólnotowy system transgranicznego dochodzenia należności (Dyrektywa 2015/413) sprawia, że niezapłacona kara wystawiona we Włoszech może zostać wyegzekwowana w kraju rejestracji pojazdu. Po planowanej nowelizacji włoskie organy będą automatycznie przekazywać informację fiskusowi lub odpowiedniemu urzędowi w Polsce, Niemczech czy Austrii. Ponadto przewidywane jest skrócenie terminu „wczesnej płatności” do pięciu dni; opłacenie mandatu w tym czasie ma obniżać kwotę o 30%. Rejestry punktów karnych pozostaną krajowe, lecz wysokie grzywny i czasowe zakazy prowadzenia będą działać na terytorium Włoch niezależnie od narodowości kierowcy.
Kiedy przepisy mogą wejść w życie?
Po zakończeniu konsultacji społecznych projekt trafi pod obrady parlamentu. Ustawodawca założył, że dyskusja komisji transportu potrwa do połowy 2025 r.; następnie potrzebne będą jeszcze akty wykonawcze precyzujące sposób obliczania kar przez policję drogową. Realistycznym terminem wejścia w życie wydaje się przełom 2025 i 2026 r. Jeśli wybierasz się do Italii wcześniej, obowiązują obecne stawki – jednak warto pamiętać, że nawet przed reformą włoskie mandaty należą do najwyższych w Europie, a ryzyko kontroli rośnie wraz z rozbudową sieci odcinkowych pomiarów prędkości Tutor.