W segmencie przystępnych cenowo aut miejskich trwa cicha wojna cen i wyposażenia. Na jednej flance stoją młode, agresywnie wycenione konstrukcje z Chin, na drugiej – dobrze znane w Europie marki, które nie zamierzają oddawać rynku bez walki. Najnowszy crossover spod znaku szewronów, dostępny od 71 500 zł, pokazuje, że Stary Kontynent potrafi kontratakować nie tylko renomą, lecz także konkretną wartością dodaną dla kierowców żyjących głównie w mieście.
Europejska odpowiedź na azjatycką ofensywę cenową
Citroën, dziś część koncernu Stellantis, należy do producentów najmocniej odczuwających presję tańszych importerów. Francuski producent postanowił więc zmienić strategię w klasie aut miejskich: zrezygnował z klasycznego hatchbacka na rzecz modnego, lekko podwyższonego nadwozia. Dzięki temu nowa generacja C3 wycelowała w popularny podsegment B-SUV, którego sprzedaż w Europie rośnie według danych JATO Dynamics w tempie ponad 15 % rocznie. Istotne jest również to, że samochód nadal powstaje w Europie, co dla części klientów stanowi gwarancję pewniejszych standardów jakości i dostępności serwisu w dłuższej perspektywie.
Nowy wymiar segmentu B-SUV
Zewnętrzne wymiary auta – 4015 mm długości, 1755 mm szerokości oraz 1567 mm wysokości – lokują model tuż obok największych rywali, ale z przewagą kilku centymetrów w kluczowych punktach karoserii. W praktyce oznacza to łatwe parkowanie oraz wystarczającą ilość miejsca, by w kabinie bez kłopotu podróżowały dwie osoby z zakupami lub bagażem na weekend. Rozstaw osi 2540 mm przekłada się natomiast na bardziej stabilne zachowanie przy prędkościach autostradowych, co potwierdzają pierwsze testy dziennikarzy branżowych z Francji i Niemiec. Producent oferuje w standardzie dwubarwne malowanie – niebieskie lub grafitowe nadwozie można zestawić z kontrastowym dachem, co w tej półce cenowej wciąż należy do rzadkości.
Napęd: ewolucja zamiast rewolucji
Sercem bazowej wersji jest benzynowy trzycylindrowy silnik 1.2 PureTech, teraz z rozrządem na łańcuchu. Po początkowych problemach z paskiem w kąpieli olejowej inżynierowie przeprojektowali układ, co udokumentowano w biuletynach technicznych wydawanych od 2022 r. Efekt: jednostka rozwija 100 KM i 205 Nm, spełnia normę Euro 6e i przyspiesza do 100 km/h w 10,6 s. Elektroniczny ogranicznik ustawiono na 160 km/h – wystarczająco, by równym tempem pokonywać krajowe drogi ekspresowe. Średnie zużycie paliwa według procedury WLTP wynosi 5,7 l/100 km, co w praktyce przekłada się na realny zasięg ponad 700 km z 45-litrowego zbiornika. Za przeniesienie napędu odpowiada sześciobiegowa przekładnia manualna, zestrojona tak, by przy 140 km/h silnik pracował poniżej 3000 obr./min, co ogranicza hałas i zużycie paliwa.
Wyposażenie, które nie kojarzy się z podstawą
Oznaczona jako Plus konfiguracja standardowa zaskakuje bogatą listą pozycji:
• 10,25-calowy ekran centralny z interfejsem bezprzewodowego duplikowania smartfona • w pełni cyfrowy zestaw wskaźników przed kierownicą • elektryczne szyby i lusterka ze zintegrowanymi kierunkowskazami • automatyczna klimatyzacja z funkcją oczyszczania powietrza • relingi dachowe przygotowane pod box lub uchwyt rowerowy • czujniki parkowania z tyłu, wspomagane kamerą cofania • systemy bezpieczeństwa obejmujące aktywne hamowanie w mieście, rozpoznawanie znaków i asystenta utrzymania pasa • ośmioletnia gwarancja ograniczona przebiegiem 160 000 km, obejmująca również układ napędowy
Konkurenci i pozycjonowanie rynkowe
Strategicznie skalkulowana cena 71 500 zł plasuje francuski model tuż obok rynkowych hitów pokroju Dacii Sandero Stepway, Suzuki Ignis czy MG ZS sprowadzanego z Chin. W porównaniu z nimi Citroën kusi dłuższą ochroną gwarancyjną i bardziej rozbudowanym pakietem systemów wspomagania kierowcy, co może być decydujące w ocenie przez flotowe działy zakupowe oraz prywatnych nabywców szukających możliwie bezproblemowego użytkowania. Za dopłatą dostępna jest również odmiana z fabryczną instalacją LPG oraz w pełni elektryczna E-C3, co podnosi elastyczność oferty i daje klientom wybór paliwa bez zmiany modelu.